Autor Wątek: Widziałem szatana w Katedrze.  (Przeczytany 2978 razy)

marost

  • Administrator
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 236
  • Reputacja: +0/-0
Widziałem szatana w Katedrze.
« dnia: 2013-02-28 23:56:23 »
Widziałem szatana w Katedrze.

Tak zatytułowałem, ponieważ to co pokazala TF1 w dzienniku wieczornym 5go listopadao g.20:00 z akcją Ducha Swietego bynajmniej nic wspólnego nie mialo.
Otoż była to premiera koncertów muzyki techno w katedrze w Metz.
Katedra wypełniona po brzegi. Oczywiscie prezbiterium jako estrada tańce "skromnie" ubranych panienek, strumienie reflektorów, rozpalone twarze.... i wypowiedzi ludzi w koloratkach pełne entuzjazmu - "zakład się udal" to pierwszy z koncertów ktore beda kontynuowane aż do swiatowego spotkania mlodzieży w Kolonii.

<a href="http://www.youtube.com/v/YlVn8UleiZA?version=3&amp;amp;hl=fr_FR" target="_blank" class="new_win">http://www.youtube.com/v/YlVn8UleiZA?version=3&amp;amp;hl=fr_FR</a>


Z myślą o nie znających języka francuskiego przygotowałem i przetłumaczyłem poniżej wypowiedzi poszczególnych osób w reportażu:

Spikerka:
Premiera we Francji. Kościół katolicki w nadziei przyciągnięcia do siebie wiernych, w szczególności młodych z których pustoszeją kościoły, zorganizował wieczór muzyki techno w katedrze w Metz. Celebracji ekumenicznej rytmu nadawał dysk-jockey; Ludzi było dużo co potwierdza zadziwiający reportaż.
Komentator I:
Tańczą jak w lokalu nocnym, a jednak ci młodzi zgromadzeni są wewnątrz katedry z okazji wieczoru liturgicznego. Z modlitwa, kazaniem, błogosławieństwem lecz bez chóru ani organów. Dla urozmaicenia programu organizatorzy: bracia franciszkanie i właściciel lokalu nocnego zaprosili "go-go tancerki".
Rozmówca I
- Brat Tiem: Oni są zamieszkani przez muzykę, a więc wprowadzajmy tą muzykę do naszych kościołów... Nie tylko organy istnieją choć maja swoje godne miejsce. Myślę, że ta muzyka jest także piękna - ona również ma prawo być obecna w naszych kościołach.
Komentator II:
Celem oczywiście było spowodowanie zbliżenia się młodych ku kościołowi. Zamiar zrealizowany bez ekscesów bez względu na motywacje obecnych tu 1300 młodych osób. A była ona rożna: albo - według miłości Bożej albo miłości do muzyki techno.
Rozmówca II
Przyjść tutaj, odczuć muzykę techno w miejscu świętym, miejscu bardzo "nośnym", napełnionym energia duchowa..... - oczywiste to nas przybliży do Boga, gdy się jest młodym i stwarza dużo więcej możliwości by do nas przemówić.
Rozmówca III (GREG) : To byłoby świetne - ażeby muzyka elektroniczna rozwijała się w miejscach takich jak to lub innych. Nie trzeba zamykać się w obszarze "raves" i "free-parties".
Bez względu na skutki duchowe tego wieczoru promotorzy maja nadzieje ponawiać eksperyment w innych katedrach francuskich aż do sierpnia 2005, daty kolejnego,  Światowego Dnia Młodzieży w Kolonii.
Koniec tresci reportażu.

Mój znajomy, w zwiazku z tym wydarzeniem skierowal list do tamtejszego biskupa o nastepujacej tresci:

Ekscelencjo,

Oglądałem na kanale TF1 wieczór muzyki techno w waszej Katedrze w piątek 5 listopada.
Jestem katolikiem praktykującym, żonatym, ojcem i mam 47lat.
Niniejszym pozwolę sobie wyrazić mój głęboki smutek po obejrzeniu reportażu w którym pokazano jak Dom Boży zamieniony został na dyskotekę;  min. pokazano młodą, tańczącą kobietę ubraną na biało - spodnie rozcięte aż do pośladków (czyż jest to strój godny tego miejsca konsekrowanego?). Czy mylę się porównując fragment Ewangelii gdzie nasz Pan przepędza handlarzy ze świątyni z tą technoparadą?

Czy można w Domu Bożym pod pretekstem przyciągania młodzieży organizować  cokolwiek podpowie ludzka wyobraźnia?    Jeśli tak, to jak określa się granice takiego delirium?  Dlaczegoż by nie urządzić w Katedrze na ta okazję baru z palarnią, by zachęcić do przybycia jeszcze więcej młodych ludzi? Jest to szaleństwo!

Ludzie wierzący i nie wierzący maja naturalną potrzebę posiadania wiedzy o tym które rzeczy są święte i należy się im się odpowiedni respekt;  potrzebują znaków rozpoznawczych silnych i dobrze widocznych a kościół (a tym bardziej Katedra) jest  takim znakiem wyraźnym miejsca świętego, w którym nasze okrycie ciała nie może być takim samym jakie dopuszcza się na zewnątrz
Dom Boży musi być dla nas przedsmakiem Nieba, jest bowiem miejscem w którym codziennie odnawia się Święta Ofiara Naszego Pana w sposób nie krwawy, to miejsce w którym czci się swojego Stwórcę i przed Nim składa się swoje prośby.
Jakże przekazać innym respekt należny Bogu, skoro dopuszcza się do zniewagi miejsca świętego?
Jak nauczać respektu należnego osobie ludzkiej, kiedy brak minimum respektu należnego miejscu, w którym przebywa Pan Jezus w tabernakulum?
Ten koncert był pozbawiony respektu wobec Boga i w bezgranicznie złym guście. Czyż to wydarzenie nie zasługuje na publiczne zadośćuczynienie?
Ekscelencjo, proszę przyjąć wyrazy najgłębszego smutku w związku z przekazanym do publicznej wiadomości reportażem; proszę przyjąć równocześnie  wyrazy mojego głębokiego uszanowania waszej osoby
 
Eric BONNOUVRIER

====================================================================================
Na list ten nadeszła odpowieź od Biskup diec Metz oraz w załaczeniu wyjaśnienia ze strony organizatorów :

JE Biskup DIEC Metz                                                                                                       Metz, le 10 listopada 2004

E/2004/
Szanowni Państwo,

Z uwaga zapoznałem się z Państwa wypowiedzią i rozumiem krytyczne reakcje w następstwie nabożeństwa z 5 listopada i tego co jako echo mniej lub bardziej wiernie powtórzyły media.
Będąc w Lourd, zwróciłem się do odpowiedzialnego za duszpasterstwo młodzieży z prośbą o udzielenie odpowiedzi na krytyki zgłaszane w następstwie tegoż wydarzenia. W załączeniu przekazany mi komunikat.
Z zapewnieniami o modlitwie
pozdrawiam serdecznie.

                        fr. Pierre RAFFIN, o.p.
                           Evêque de Metz

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Metz, 10 listopada 2004

Duszpasterstwo młodych - Diecezja Metz
SPRAWA: Uzasadnienie celebracji zorganizowaniej przez  JCROIX   5 listopada 2004, w Katedrze.

Szanowni Państwo,

Poniżej zamieszczamy komunikat Duszpasterstwa Młodych z Diecezji Metz. Z góry dziękujemy za zapoznanie się z jego treścia.
Z inicjatywy stowarzyszenia JCROIX (dosł. J'y croix ~ w to wierzę) wespół z Duszpasterstwem Młodych
Miała miejsce w Katedrze w Metz, 5go listopada 2004, liturgia Słowa na tle muzyki "techno". Chodziło o to by w sposób słyszalny przekazać Słowo Boże całej generacji młodych, utożsamiających się z tą kulturą.

W programie fragment liturgii z Wielkiej Soboty - 5 wielkich tekstów Pisma były wykorzystane i odczytane.
Komentarz do ewangelii wygłosił w swojej homilii celebrans, brat Tiem de Bonne Fontaine. 2000 młodych uczestników zakończyło nabożeństwo odmawiając wspólnie Ojcze Nasz, trzymając się za ręce. Następnie przyjeli błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem w  godnej odnotowania ciszy.
Liczni księża tam obecni mogą poświadczyć istniejącą atmosferę celebracji pełną godności.

Była ona przeznaczona dla wszyskich młodych, wierzących i nie wierzących mająca charakter nowego sposobu głoszenia Słowa. Trzeba zaznaczyć, że nie odnotowano ani żadnych zamieszek ani degradacji tak na zewnątrz jak i wewnątrz katedry. Słowa Bożego wysłuchano w pozycji siedzącej i w ciszy. Ponieważ młodzież nie znała śpiewów liturgicznych pomiędzy czytaniami, zaproponowano zatem by zamiast śpiewaniem odpowiedzieć na nie  tańcem.
W trosce o jak najlepsze wykonanie tańca zaproponowana była odpowiednia choreografia. Rytmy muzyki elektronicznej i słów były uprzednio starannie dobrane i sprawdzone przez profesjonalistów aby nie okazały się niestosowne ani nie miały znamion bluźnierstwa. Przebieg celebracji śledzony był przez teologa.

Podczas 2g30min nie odnotowano żadnej histerii ani faktów godnych potępienia z punktu widzenia moralności.
Media podały to jako wydarzenie o charakterze bezprecedensowym na terenie Francji.
W  szczególności w następstwie nadanego reportażu telewizyjnego trwającego 1min30 na kanale państwowym pojawiła się seria negatywnych reakcji wyrażających głębokie niezrozumienie i interpretację w odniesieniu do całosci nabożeństwa i liczne świadectwa pozytywne uczestników. Można je zrozumieć mając na uwadze fakt, ze reportaże donosiły iż chodzi o "mszę techno" i  jako centrum uwagi wskazywały tancerkę, której występ zawsze można tak, czy inaczej krytykować oraz przedstawiały Kościół stosujący tego rodzaju "werbunek" jako sposób przeciwko dezercji wiernych.   

Oczywiście znane są przypadki często nagłaśniane zwiazane z kultura "techno" jako zjawiska  wręcz o charakterze kryminalnym, co może powodować uczucie strachu. Pokazuje się tam mieszaninę narkomanii, seksu, gwałtu i histerii.
Zapewniamy wszystkich i niech nikt nie da się zwieść fałszywym obrazom zorientowanym na to że w katedrze miało miejsce jakieś "rave party".
Cel był wyłącznie duszpasterski a spotkanie, w prawdzie ryzykowne, odbyło się bez zarzutów, w klimacie wielkiego szacunku (nie było palenia papierosów, picia napojów wyskokowych, zażywania narkotyków ani seksu).
Powtarzamy jeszcze raz nie chodziło o msze, ani o nabożeństwo liturgiczne. Nie jest też kwestią zastąpienie muzyki liturgicznej muzyką techno. Nie chodzi też o nadawanie tej sprawie rozgłosu, które było tylko zwykłym spotkaniem. Głoszenie Słowa Bożego w tym środowisku, w tej kulturze umożliwiając by ukazała się z najlepszej strony cały czas mając sytuację pod kontrolą: oto co było celem spotkania.

Ocenę pozostawiamy każdemu. Jako duszpasterz posiadający rozeznanie i będąc otoczony ludźmi kompetentnymi, nie możemy nie głosić Słowa Bożego młodemu pokoleniu. Ci młodzi ludzie żyją tutaj, wśród nas, tacy jacy są: zbyt często bez pasterza i bez zasobów. Mgr Rafffin na 2g30 min otworzył im drzwi katedry, która jest domem wszystkich. Było to ryzykowne, lecz było również aktem zaufania i nadziei. Dziękujemy mu za to ogromnie.

                  Gilles FUND, Dominique THIRY, Paul KEIL
Pastorale des Jeunes, 4 avenue Jean-XXIII,57000 Metz  Email pastoral.jeunes@eveche-metz.fr