Autor Wątek: PROBLEMY Z SAKRAMENTEM ŚWIĘCEŃ  (Przeczytany 10011 razy)

marost

  • Administrator
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 233
  • Reputacja: +0/-0
PROTESTANCKIE POJMOWANIE GODNOŚCI BISKUPIEJ
« Odpowiedź #15 dnia: 2013-03-13 15:03:03 »
PROTESTANCKIE POJMOWANIE GODNOŚCI BISKUPIEJ

    Wiele sekt protestanckich zachowało tytuł "biskupa" wśród członków swego duchowieństwa. Jest tak u luteranów w Niemczech, ale już nie w Ameryce. Tytuł ten zachowano w kościele anglikańskim, episkopalnym i niektórych sektach baptystów. Jednakże wszystkie te denominacje negują fakt, że stan kapłański albo biskupi powoduje w ogóle odciśnięcie znamienia sakramentalnego. Jak zatem pojmują funkcję swoich biskupów?
 
    Ich podstawową funkcją jest jurysdykcja. Chociaż prawdą jest, że anglikańscy biskupi "wyświęcają" i "bierzmują" – to obie te czynności w ich pojmowaniu nie są aktami sakramentalnymi. W Anglii mianuje ich panujący król lub królowa, czyli aktualna "głowa" ich kościoła. W innych sektach protestanckich "wybierani" są spośród własnych członków. A zatem, we wszystkich tych wypadkach traktowani są jako " nadzorcy ". Włączenie do protestanckiego rytu terminu "biskup" i "najwyższy kapłan" w żaden sposób nie przydaje takiemu obrzędowi ważności w sensie katolickim zwłaszcza, że całe odwołanie do katolickiego rozumienia ich funkcji zostało rozmyślnie usunięte z treści sakramentalnej formy i z pozostałej części obrzędu. Co więcej, Leon XIII naucza nas w Apostolicae curae , że w sytuacji gdy takie wyrażenia używane są w niejednoznacznych sytuacjach to muszą być pojmowane w ich protestanckim sensie.
 
Tak więc dla protestantów wykorzystanie terminu "duch rządzący" jest nie tylko nieszkodliwe; funkcjonuje również po to by nowy obrzęd był dla nich łatwo akceptowalny. Nie chodzi tu o zanegowanie, iż katoliccy biskupi takiej funkcji nie posiadają – tym, co jest uwłaczające w rzekomo katolickim obrzędzie to sugestia, o ile nie ekumenicznie zainspirowana kapitulacja, że jest to ich jedyna – albo nawet podstawowa – funkcja.
 
     Leon XIII orzekając, iż anglikańskie święcenia są "nieważne i puste" omówił "negatywny" skutek pozostałej części obrzędu – jego significatio ex adjunctis – jaki wywiera na niezdeterminowaną formę sakramentu. Celowe wykreślenie z obrzędu wszelkich odniesień do katolickiego pojmowania święceń jest wyraźnym dowodem na to, że forma ta jest pusta. Jeżeli w tej kwestii nowy posoborowy ryt podąża śladem anglikańskiego prototypu, to bezsprzecznie podpada pod to samo potępienie, jakie nałożono na dzieło Cranmera. Zanim jednak przedyskutujemy ten aspekt problemu musimy zbadać z największą uwagą źródło, z którego Paweł VI zaczerpnął swoją nową formę sakramentu.
 

marost

  • Administrator
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 233
  • Reputacja: +0/-0
ŹRÓDŁO OBRZĘDU KONSEKRACJI BISKUPICH PAWŁA VI
« Odpowiedź #16 dnia: 2013-03-13 15:04:24 »
ŹRÓDŁO OBRZĘDU KONSEKRACJI BISKUPICH PAWŁA VI

     Gdy Paweł VI zatwierdził nowy obrzęd konsekracji biskupów w czerwcu 1968 roku to stwierdził, że "konieczne było dodanie, wykreślenie albo zmiana pewnych rzeczy, po to by albo przywrócić tekstom ich wcześniejszą integralność, uczynić wyrażenia jaśniejszymi, albo by lepiej opisać skutki sakramentalne... wydało się właściwym by ze starożytnych źródeł zaczerpnąć modlitwę konsekracyjną, którą odnajdujemy w dokumencie zwanym Tradycją Apostolską Hipolita z Rzymu, napisanym w początkach trzeciego stulecia, a który w znacznych fragmentach jest jeszcze ciągle używany w koptyjskich i zachodnio-syryjskich liturgicznych obrzędach święceń".
 
    Rzecz jasna, nie mówi on nam, dlaczego stało się konieczne "dodanie, wykreślenie albo zmiana pewnych rzeczy", które jak się wydaje przez około 2000 lat były odpowiednie. Co do kwestii czy rezultat "jaśniej" wyraża istotę rzeczy albo czy "lepiej opisuje skutki sakramentalne" to czytelnik samodzielnie będzie musiał to stwierdzić. Jednakże Paweł VI ponownie ucieka się do swych starych sztuczek. Co prawda ma słuszność wskazując " Tradycję Apostolską Hipolita" jako źródło swego nowego rytu, to jednak naciąga granice prawdy twierdząc, iż ten wysoce wątpliwy dokument jest "jeszcze ciągle używany w koptyjskich i zachodnio-syryjskich liturgicznych obrzędach święceń". W rzeczywistości tekst Hipolita nie ma prawie niczego wspólnego ze wschodnimi rytami, a kluczowe słowa – zwłaszcza krytyczna fraza "duch rządzący" nigdzie nie występują w tych wschodnich obrzędach.
 
    Porównajmy zatem te nadal używane ryty z nowym obrzędem. Pierwszy z przytoczonych poniżej ustępów jest tłumaczeniem z Pontyfikału antiocheńskich Syryjczyków, strony: 204-5, Część II, wydany w 1952 roku, Sharfe, Liban i posiada Imprimatur Ignacego Gabriela kardynała Tappuni, syryjskiego Patriarchy Antiochii. Jest to ryt używany w liturgii koptyjskiej i zachodnio-syryjskiej. Drugi paragraf to modlitwa konsekracyjna ogłoszona przez Pawła VI – zaczerpnięta jakoby z pierwszego ustępu. Jest to angielska wersja nowego obrzędu używana w Stanach Zjednoczonych.
« Ostatnia zmiana: 2013-03-13 17:46:35 wysłana przez marost »

marost

  • Administrator
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 233
  • Reputacja: +0/-0
PONTYFIKAŁ ANTIOCHEŃSKI
« Odpowiedź #17 dnia: 2013-03-13 15:07:50 »
PONTYFIKAŁ ANTIOCHEŃSKI

  " Boże , Tyś stworzył wszystko Swą mocą i wolą Twojego jedynego Syna utwierdziłeś wszechświat.
W swej hojności udzieliłeś nam zrozumienia prawdy i dałeś nam poznać Twą świętą i doskonałą miłość.
Dałeś Twego ukochanego jednorodzonego Syna, Słowo, Jezusa Chrystusa, Pana Chwały za pasterza i lekarza dusz naszych. Jego Drogocenną Krwią założyłeś Twój Kościół i ustanowiłeś w nim wszystkie stopnie kapłaństwa.
Nauczyłeś nas, abyśmy mogli podobać się Tobie, aby poznanie imienia Twego Pomazańca wzrastało i rozszerzało się po całym świecie.
    Ześlij na Twego sługę Twe Święte i Duchowe Tchnienie, aby mógł on doglądać i opiekować się trzódką jemu powierzoną, a mianowicie – namaszczać kapłanów, wyświęcać diakonów, poświęcać ołtarze i kościoły, błogosławić domy, mianować, leczyć, sądzić, zbawiać, uwalniać, rozwiązywać i wiązać, obdarzać i pozbawiać, jak również ekskomunikować.
    Udziel mu całej mocy Twych świętych – tej samej, którą dałeś Apostołom Twojego jednorodzonego Syna – aby mógł sprawować najwyższe kapłaństwo o zaszczytach Mojżesza, godności czcigodnego Jakuba, zasiadając na tronie Patriarchów. Niech dziedzictwo ludu Twego i Twej owczarni bardziej się wzmocni przez Twego sługę. Daj mu mądrość i rozwagę i daj mu poznać Twą wolę, O Panie, by miał rozeznanie grzesznych rzeczy, znał wzniosłość sprawiedliwości i sądu. Udziel mu tej mocy by rozwiązywał trudne zadania i wszelkie więzy nieprawości".
« Ostatnia zmiana: 2013-03-13 22:34:48 wysłana przez marost »

marost

  • Administrator
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 233
  • Reputacja: +0/-0
MODLITWA KONSEKRACYJNA PAWŁA VI
« Odpowiedź #18 dnia: 2013-03-13 15:16:16 »
MODLITWA KONSEKRACYJNA PAWŁA VI

     "Boże i Ojcze naszego Pana, Jezusa Chrystusa, Ojcze miłosierdzia i Boże wszelkiej pociechy, Ty mieszkasz na wysokościach i łaskawym wejrzeniem ogarniasz ziemię.
Ty znasz wszystkie rzeczy, zanim powstaną.
Ty ustanowiłeś prawa w Twoim Kościele przez słowo Twojej łaski.
Ty od początku wybrałeś ród sprawiedliwych pochodzący od Abrahama.
Ty ustanowiłeś zwierzchników i kapłanów i nie zostawiłeś Twojej świątyni bez posługi.
Ty od początku świata chciałeś być wielbiony przez tych, których wybrałeś".
Wszyscy biskupi udzielający święceń:

" A teraz wylej na tego wybrańca tę moc, która jest od Ciebie, Ducha ochoczego, którego udzieliłeś umiłowanemu Synowi Twojemu Jezusowi Chrystusowi, a którym On obdarzył świętych Apostołów, którzy tworzyli Kościół w poszczególnych miejscach, jako Twoje sanktuarium na chwałę i niekończącą się sławę Twego imienia ". (Zasadnicze słowa formy Pawła VI podano kursywą, jednakże nie ma ich w Pontyfikale Antiocheńskim)

Główny szafarz święceń: "Ojcze, który znasz serca, spraw, aby ten Twój sługa, którego wybrałeś na biskupa, kierował Twoim świętym ludem i nienagannie sprawował najwyższe kapłaństwo , służąc Tobie dniem i nocą.
Niech nieustannie wyjednuje Twoją łaskawość i składa dary Twojego Kościoła.
Niech mocą Ducha posiada płynącą z najwyższego kapłaństwa władzę odpuszczania grzechów zgodnie z Twoim poleceniem. Niech rozdziela obowiązki według Twojej woli i niech rozwiązuje wszelkie więzy tą władzą, którą dałeś Apostołom.
Niech dzięki łagodności i czystości serca podoba się Tobie i składa miłe ofiary przez Twojego Syna, Jezusa Chrystusa, przez którego Tobie chwała i potęga, i cześć, z Duchem Świętym, w świętym Kościele, teraz i na wieki wieków".
Wszyscy: "Amen".
 
    Zasadniczą "formę" określoną przez Pawła VI oznaczono kursywą. Dwa słowa zaznaczone tłustym drukiem reprezentują jedyne dwa znaczące słowa, wspólne obu modlitwom. Podczas gdy w obrzędzie antiocheńskim zasadnicze słowa nie są wyszczególnione – we wschodnich kościołach nie używa się teologicznych terminów formy i materii – ręce biskupów (materia sakramentu) przez całą modlitwę spoczywają na głowie konsekrowanego, a tymczasem w nowym rzymskim obrzędzie, jedynie podczas powtarzania zasadniczej formy. Jak podkreślono we wprowadzeniu, forma i materia sakramentu muszą być ze sobą sprzęgnięte (połączone) by sakrament mógł dojść do skutku).
 
    Modlitwa z Pontyfikału Antiocheńskiego w wyraźny sposób zawiera intencję konsekrowania katolickiego biskupa i wielokrotnie wypełnia wszystkie wymagania, które przedyskutowaliśmy w paragrafie o historii sakramentalnych obrzędów. Natomiast druga modlitwa zawiera ledwie tuzin słów wspólnych z pierwszą i nadaje się do użycia w najbardziej liberalnych protestanckich wspólnotach. Trudno uznać słuszność roszczenia, jakoby jedna wywodziła się z drugiej.
 
    Ze wschodniej modlitwy liturgicznej ewidentnie usunięto takie wyrażenia jak "namaszczanie kapłanów" – istnieje ogromna różnica między "wyświęcaniem kapłanów" i "rozdzielaniem obowiązków". Usunięte są odniesienia do jego funkcji chronienia Kościoła przed herezją. Posoborowy "biskup" ma "rozwiązywać wszelkie więzy", ale już nie ma "rozwiązywać i wiązać, obdarzać i pozbawiać, jak również ekskomunikować". Zachowały się jednak dwa ważne słowa – "biskup" i "najwyższe kapłaństwo", lecz znajdują się one poza "zasadniczą" formą. Ponadto, można mieć poważne wątpliwości czy terminy "biskup" i "najwyższe kapłaństwo" mogą być rozumiane w katolickim sensie. Można w to powątpiewać z uwagi na brak stosownych przesłanek w significatio ex adjunctis .
 
   Skąd zatem wywodzi się nowa "forma" Pawła VI. Odpowiedzią jest: "Tradycja Apostolska" Hipolita (40).


marost

  • Administrator
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 233
  • Reputacja: +0/-0
"TRADYCJA APOSTOLSKA" HIPOLITA
« Odpowiedź #19 dnia: 2013-03-13 15:19:24 »
"TRADYCJA APOSTOLSKA" HIPOLITA

    Prawdziwym źródłem nowej modlitwy konsekracyjnej Pawła VI jest tak zwana "Tradycja Apostolska" Hipolita – dokument wątpliwego pochodzenia, będący zbioremstarożytnych chrześcijańskich tekstów liturgicznych, co do którego nie ma żadnej pewności, aby był kiedykolwiek rzeczywiście używany do konsekrowania biskupa. Rozważymy dwa aspekty problemu, jaki się wyłania w związku z wykorzystaniem tego źródła: Kim był Hipolit i co naprawdę wiemy o formie przez niego używanej?
 
    Hipolit to niezwykle zagadkowa postać żyjąca w trzecim wieku. Urodził się około 160 roku i uznaje się go za ucznia św. Ireneusza. Został kapłanem za czasów Papieża Zefiryna około roku 198 i zyskał wielkie poważanie ze względu na swą wiedzę i elokwencję. Z powodu doktrynalnych różnic między nim i Papieżem, Hipolit opuścił Rzym i znalazł biskupa, który go konsekrował. Założył schizmatycki kościół, w następstwie czego został formalnie ekskomunikowany. Swe "Apostolskie Tradycje" zredagował, gdy był poza Kościołem, przypuszczalnie po to by ustanowić "pontyfikał" dla swej schizmatyckiej sekty. Następnie – po tym, jak Maksym został cesarzem i wszczął nowe prześladowania chrześcijan – wraz z urzędującym Papieżem (Pontianus) został schwytany i zesłany do kopalń na Sardynii. To właśnie tam, tuż przed swą śmiercią pojednał się z Kościołem. Wraz z Papieżem poniósł śmierć męczeńską i wspólnie zostali później kanonizowani. Wydarzenie to zakończyło schizmę Hipolita.
 
     Tekst Hipolita, mający być "pontyfikałem" jego schizmatyckiej sekty nazwał on "Tradycjami Apostolskimi". (Nie był on ostatnim, który chciał przydać autorytetu swym czynom odwołując się do "wcześniejszego autorytetu"!) Jako że Hipolit był nadzwyczaj konserwatywny – oponował przeciw uzasadnionemu złagodzeniu praw kościelnych, szczególnie tych odnoszących się do darowania win i ponownego przyjmowania do wspólnoty tych chrześcijan, którzy podczas prześladowań składali ofiary rzymskim bogom – przyjmuje się, że zachował obrzędy będące wtedy w użyciu, jednakże nie ma co do tego pewności.
 
    Hipolit pisał w języku greckim i kiedy Kościół rzymskokatolicki zatwierdził niemal wyłączne używanie łaciny, to na zachodzie, z przyczyn praktycznych jego dzieła poszły w zapomnienie. Omawianą tu pracę – "Apostolskie Tradycje" odkrył na nowo Job Ludolf w Etiopii w 1691 roku. W 1848 roku dzięki badaniom koptyjskich dokumentów kolejna wersja wyszła na jaw. Jeszcze później odnaleziono jego wersję saidzką i wtedy, około 1900 roku ujrzało światło dzienne łacińskie tłumaczenie greckiej wersji pochodzącej z szóstego wieku. Żadna z tych wersji nie była kompletna i dlatego badacze byli zmuszeni "zrekonstruować" różne jej części, by stworzyć w miarę spójny dokument. Według profesora Burtona Scotta Eastona z uniwersytetu Cambridge w następujących słowach możemy zrekapitulować wiedzę o tym dokumencie:
 
     "Z wyjątkiem niewielkich fragmentów nie odtworzono oryginalnej greki Tradycji Apostolskiej . Łacińska wersja generalnie jest godna zaufania, aczkolwiek niekompletna. Jedyna podstawowa wersja – saidzka jest również niekompletna i efekty umiarkowanych zdolności tłumacza tej wersji zostały jeszcze bardziej zaburzone w procesie późniejszego przekazu. Język arabski jest tekstem drugorzędnym i oferuje niewiele ponad to, co zawiera już wersja saidzka. Jedyna praktycznie pełna wersja – etiopska, jest trzeciorzędna i poza tym jest niemiarodajna. Wszystkie cztery wersje zakładają wspólny grecki oryginał, w którym dwa różne zakończenia zlały się w jedną całość. Inne źródła takie jak, Konstytucje, Testament i Kanony to zmodyfikowane wersje, w których oryginał został często przeredagowany nie do poznania albo nawet stoi z nimi w sprzeczności. W tych warunkach odtworzenie rzeczywiście wiernej wersji tekstu jest oczywiście niemożliwe" (41).
 
    Mając na uwadze powyższą opinię i nie mając kompletnie żadnego pojęcia, co Hipolit uważał za "formę" albo zasadnicze słowa, przypatrzmy się jego modlitwie konsekracyjnej w formie zrekonstruowanej przez badaczy:
 
    "Boże Ojcze naszego Pana Jezusa Chrystusa, Ojcze miłosierdzia i Boże wszelkiej pociechy, który siedzisz na wysokościach, a masz wzgląd na pokornych, który znasz wszystkie rzeczy zanim się staną. Tyś wyznaczył granice Swego Kościoła słowami Twej łaski, od początku wybierając prawe plemię Abrahama. Czyniąc ich książętami i kapłanami i nie pozostawiając twego sanktuarium bez posługi, wysławiany jesteś między tymi (albo ewentualnie: w tych miejscach), których wybrałeś.
Wylej teraz Twą moc, Twego rządzącego ducha, którego (wersja grecka)... dałeś Twemu ukochanemu Słudze (wersja grecka lecz nie łacińska) Jezusowi Chrystusowi, którego on udzielił świętym apostołom (wersja łacińska)..., którzy zakładali Kościół we wszystkich miejscach, Kościół, który uświęciłeś dla nieustającej sławy i chwały Twego imienia. Ty, który znasz serca wszystkich, udziel temu twojemu słudze, którego wybrałeś na biskupa (by pasł Twoją świętą owczarnię – w kilku wersjach) i by służył nienagannie jako Twój najwyższy kapłan, służąc we dnie i w nocy, by nieprzerwanie wypraszał przebłaganie przed Twym obliczem i składał Ci dary świętego Kościoła. By przez Ducha najwyższego kapłaństwa miał władzę odpuszczania grzechów według Twojego przykazania, by rozdzielał obowiązki według Twojej woli, rozwiązywał wszelki węzeł według władzy, którą dałeś Twym apostołom i by był Tobie miły w cichości i czystości serca, ofiarując Ci woń słodkiego aromatu. Niech będzie Tobie chwała, moc i cześć przez Sługę Twego Jezusa Chrystusa Pana naszego, z Duchem Świętym w świętym Kościele teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen" (wersja grecka) (42).
 
     Taka jest zatem prawdziwa natura i źródło posoborowej modlitwy sakramentalnej używanej przy konsekrowaniu biskupów. Wyraźnie widać, że nie posiadamy żadnej dokładnej wiedzy o formie używanej przez Hipolita i niemniej oczywistym pozostaje, że nie istnieją żadne dowody na to, by forma przyjęta przez Pawła VI była kiedykolwiek używana do konsekrowania kogokolwiek. Cóż mamy zatem powiedzieć kiedy Kościół uczy:
 
     "Materia i forma muszą być bezspornie ważne. Przeto nie można kierować się prawdopodobną opinią i używać wątpliwej materii bądź formy. Postępując inaczej dopuszcza się świętokradztwa" (43).


marost

  • Administrator
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 233
  • Reputacja: +0/-0
COUP DE GRACE (CIOS DOBIJAJĄCY)
« Odpowiedź #20 dnia: 2013-03-13 15:21:32 »
COUP DE GRACE (CIOS DOBIJAJĄCY)

     W tradycyjnym obrzędzie, przed nałożeniem rąk – materią rytu – konsekrator brał otwartą księgę Ewangelii i w milczeniu kładł ją na szyję i ramiona konsekrowanego tak, aby zadrukowana strona dotknęła szyi. Jeden z kapelanów klękał za kandydatem podtrzymując księgę aż do momentu, gdy wręczano ją do rąk biskupa-elekta.Potem konsekrator nakładał swe ręce na głowę konsekrowanego wypowiadając słowa "Weźmij Ducha Świętego", a następnie odmawiał krótką modlitwę i prefację zawierającą słowa formy. Istniała wtedy moralna ciągłość czynności, dzięki czemu forma nie była faktycznie oddzielona od materii.
 
     W nowym rycie główny konsekrator nakłada w milczeniu ręce na biskupa-elekta.  Następnie główny konsekrator kładzie otwartą księgę Ewangelii na jego głowie; dwaj diakoni, stojąc po obu stronach biskupa-elekta, trzymają księgę Ewangelii nad jego głową aż do zakończenia modlitwy konsekracyjnej. W tym wypadku ciągłość czynności zostaje przerwana, co oznacza, że materia i forma zostały rozdzielone przeniesieniem Ewangelii nad głowę biskupa-elekta.
 
     Cokolwiek by nie myśleć o nowej "formie", tradycja wyraźnie daje nam do zrozumienia, że aby sakrament się dokonał forma musi być dodana do materii. W sakramencie święceń, materią jest nałożenie rąk (co potwierdzone zostało przez Leona XIII w Apostolicae curae ).
 
     Jak św. Augustyn powiedział o Chrzcie: "Czym jest Chrzest Chrystusa? Obmyciem w wodzie przez słowo. Odejmij wodę i nie masz już żadnego Chrztu; odejmij słowo i nie masz już żadnego Chrztu". I jeszcze: "A w wodzie słowo oczyszcza. Zabierz słowo i czymże jest woda jak tylko wodą? Słowo łączy się z elementem fizycznym i sakrament się dokonuje" (44).
 
     Materia i forma muszą być ze sobą zjednoczone bądź równoczesne. "Materia i forma muszą być ze sobą powiązane – tak ściśle jak to jest możliwe – by mógł się wypełnić konkretny obrzęd, by dopełnił się ważny Sakrament...". Jednakże w sakramencie święceń "wystarczająca jest moralna równoczesność, tzn. Sakramenty te są ważne, chociaż bezpośrednia materia zostaje użyta niezwłocznie przed lub po wypowiedzeniu słów. Nie można określić jak długa przerwa czasowa wystarczyłaby do uczynienia Sakramentu nieważnym; według św. Alfonsa wystarczającym byłby czas potrzebny do odmówienia «Ojcze nasz», lecz w takich kwestiach nie powinniśmy polegać na prawdopodobieństwach, powinniśmy mieć pewność iż materia i forma są zjednoczone na tyle dobrze na ile tylko da się tego dokonać" (45).
 
     W nowym obrzędzie, położenie Ewangelii na głowie biskupa-elekta następuje po nałożeniu rąk, przez co zostaje naruszona "moralna równoczesność" materii i formy, w podobny sposób jak naruszałoby ją zrobienie sobie w tym momencie przerwy na kawę. Jeszcze raz trzeba podkreślić, że istnieją powody by poważnie wątpić w ważność tego sakramentu.


marost

  • Administrator
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 233
  • Reputacja: +0/-0
INNE ASPEKTY NOWEGO RYTU KONSEKRACJI BISKUPICH
« Odpowiedź #21 dnia: 2013-03-13 15:26:05 »
INNE ASPEKTY NOWEGO RYTU
KONSEKRACJI BISKUPICH – "SIGNIGICATIO EX ADJUNCTIS"

    Ktoś mógłby się spierać, że pozostałe części posoborowego obrzędu – jego " significatio ex adjunctis " – istnieją dla skorygowania oczywistych defektów wysoce nieokreślonej formy. Wypada nam zatem przebadać pozostałe części ceremonii i przekonać się czy rzeczywiście ma to miejsce. Rozważymy to dzieląc omawianą kwestię na dwie kategorie: dodatki i skreślenia.
 
Co zostało dodane
 
     Czytając uważnie tekst nowego Obrzędu Konsekracji Biskupich napotykamy Homilię Konsekratora zatytułowaną "Przyzwolenie Ludu". Jest to całkowicie protestancka koncepcja, gdyż w katolicyzmie biskup jest wyznaczany przez Papieża (lub jego przedstawiciela) i żadna zgoda ze strony świeckich nie jest wymagana. Czy przy wyborze Apostołów Chrystus prosił kogoś o zgodę?
 
     Następnie w kolejnym paragrafie dowiadujemy się, że "w osobie biskupa, wraz z kapłanami wokół niego zgromadzonymi, Jezus Chrystus nasz Pan, który na zawsze jest Najwyższym Kapłanem, jest obecny pośród was. Przez posługę biskupa, Sam Chrystus nadal głosi Ewangelię i sprawuje tajemnice wiary wśród wiernych...". Takie stwierdzenie znowu jest bałamutne gdyż ściśle mówiąc, obecność Chrystusa między nami i głoszenie Ewangelii nie są zależne od biskupa. Jednakże taki sposób wyrażania myśli ma tę zaletę, iż jest akceptowalny dla protestantów.
 
    Czytamy następnie, że biskup jest "sługą Chrystusa" i włodarzem Boskich Tajemnic. Powierzono mu zadanie "świadczenia o prawdzie Ewangelii i rozbudzanie ducha sprawiedliwości i świętości". Lecz to zadanie nie jest szczególną cechą biskupa. Absolutnie każdy katolik jest zobowiązany "dawać świadectwo prawdzie i pielęgnować ducha sprawiedliwości i świętości". W kolejnym akapicie mówi się, że biskup-elekt ma być "nadzorcą". Kolejny raz stawia się nas przed osobą, której funkcja jako katolickiego biskupa w żaden sposób nie jest nakreślona. W całej wypowiedzi nie ma niczego, co mogłoby urazić protestantów, a w rzeczy samej opis jego funkcji jako "nadzorcy" może ich tylko uradować. Toteż homilia ciągnie się dalej i aż do samego końca nie zawiera żadnego pozytywnego significatio ex adjunctis .
 
    Następnym w kolejności jest "Egzamin Kandydata". I znów, biskup-elekt otrzymuje pytanie "czy chce wiernie i nieustannie głosić Ewangelię Chrystusa". Jedyną częścią tego egzaminu, która może się odnosić do jego funkcji jako katolickiego biskupa jest pytanie "czy chce zachować czysty i nienaruszony skarb wiary, który zgodnie z tradycją od czasów apostolskich zawsze i wszędzie strzeżony jest w Kościele". Musi odpowiedzieć twierdząco, lecz z drugiej strony, takiej odpowiedzi oczekuje się od każdego świeckiego uważającego się za katolika. Poza tym, wypowiedzi posoborowych biskupów wyraźnie świadczą, że prawie w ogóle nie traktują tej odpowiedzialności poważnie (46).
 
     Po Litanii do Wszystkich Świętych napotykamy coś, co być może jest jedynym ratującym stwierdzeniem w całym posoborowym obrzędzie. Wstaje tylko główny szafarz święceń i rozłożywszy ręce mówi: "Panie, przyjmij łaskawie nasze prośby; wylej na Twojego sługę pełnię łaski kapłaństwa i obdarz go mocą swojego błogosławieństwa. Przez Chrystusa, Pana naszego". Tą modlitwę znajdujemy również w tradycyjnym rycie gdzie łacińska wersja tego doniosłego wyrażenia brzmi: " cornu gratiae sacerdotalis " (dosłownie: "róg łaski kapłańskiej"). Stwierdzenie to jest jednak dwuznaczne, ponieważ "róg łaski kapłańskiej" – lub nawet błędne tłumaczenie jako "pełnia łaski kapłaństwa" może w równym stopniu odnosić się tak do kapłaństwa jak i do biskupstwa. Ponadto, i w tym wypadku jest to najważniejsze, prośba ta jest wypowiedziana poza sakramentalną formą, odrębnie od materii i w żaden sposób nie specyfikuje władzy lub łaski udzielanej przez Sakrament.
 
Co zostało wykreślone
 
     W obecnym kontekście historycznym i w świetle tego, co zawiera Apostolicae curae Papieża Leona XIII to, co zostało usunięte ma większe znaczenie od tego, co dodano. Z powodu obszerności tradycyjnego rytu (trwającego w przybliżeniu od dwóch do trzech godzin), przedyskutuję tylko te ustępy, które mogłyby wpłynąć na ważność Sakramentu.
 
     Tradycyjny obrzęd rozpoczyna się od prośby wypowiedzianej do konsekratora przez seniora biskupów współkonsekratorów: "Czcigodny Ojcze! Matka nasza, święty Kościół katolicki żąda, abyście obecnego tu kapłana wynieśli na urząd biskupi" (zostało utrzymane). Następnie elekt składa przysięgę, w której obiecuje Bogu "rozkrzewiać prawa, honory, przywileje i władzę Świętego rzymskiego Kościoła" oraz "ze wszystkich sił przestrzegać i przyczyniać się by były przestrzegane przez innych, prawa Ojców Świętych itd. ..." (Pominięte w nowym obrzędzie i zastąpione opisaną wyżej Homilią – "Przyzwolenie Ludu"). Potem następuje "egzaminowanie kandydata", kiedy to pada między innymi takie pytanie: "Czy chcesz tradycje prawowiernych Ojców i dekrety świętej i Apostolskiej Stolicy z uszanowaniem uznawać, nauczać i przestrzegać?" (Pominięte, chociaż kandydat obiecuje: "zachować czysty i nienaruszony skarb wiary, który zgodnie z tradycją od czasów apostolskich zawsze i wszędzie strzeżony jest w Kościele"). Następnie, pyta się go o potwierdzenie wiary (kolejno) we wszystkie artykuły Wyznania Wiary (Pominięte). I wreszcie pada pytanie: "Czy potępiasz wszelką herezję, która się przeciw temu świętemu Kościołowi katolickiemu podnosi?" (Pominięte). Usunięcie wymogu potępienia herezji jest znamienne, ponieważ jest to w samej rzeczy jedna z funkcji Biskupa. Co więcej, pozostała część posoborowego obrzędu również nie wyszczególnia tej funkcji.
 
      W tradycyjnym rycie konsekrator poucza biskupa-elekta w następujący sposób: "Biskupa obowiązkiem jest sądzić, tłumaczyć, konsekrować, święcić (duchownych), ofiarować, chrzcić i bierzmować". Taka instrukcja jest naprawdę ważna w kontekście significatio ex adjunctis. Usunięcie jej z nowego obrzędu jest najbardziej wymowne. Nigdzie w nowym rycie nie stwierdza się, iż funkcją biskupa jest święcić lub bierzmować, a tym bardziej nie ma mowy o sądzeniu (rozwiązywać i wiązać).
 
     Modlitwa konsekracyjna w tradycyjnym rycie Kościoła rzymskokatolickiego różni się od obrządku antiocheńsko-syryjskiego i zawiera niezbędną "formę" (wraz z zasadniczymi słowami sprecyzowanymi przez Piusa XII. Jej treść albo "zasadnicze znaczenie" jest wystarczająco zbliżone do koptyjskiego, antiocheńskiego i syryjskiego odpowiednika, co nie wymaga żadnej dalszej dyskusji. Jeśliby Paweł VI faktycznie zaadoptował formę używaną w obrządkach wschodnich, to nie pozostałaby absolutnie żadna wątpliwość co do ważności.
 
     W tradycyjnym rycie, po modlitwie konsekracyjnej, ponownie wymienione zostają funkcje biskupa. "Daj mu, o Panie, klucze królestwa niebieskiego... Cokolwiek zwiąże na ziemi niech będzie związane w niebie, a cokolwiek rozwiąże na ziemi, niech będzie rozwiązane i w niebie. Których zatrzyma grzechy, niech będą zatrzymane, a których odpuści, i Ty odpuść... Daj mu, o Panie, stolicę biskupią...". W nowym obrzędzie pominięto całą tę modlitwę.
 
WYNIKIEM TYCH ZMIAN JEST PROTESTANTYZACJA RYTUAŁU;

« Ostatnia zmiana: 2013-03-13 17:46:11 wysłana przez marost »

marost

  • Administrator
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 233
  • Reputacja: +0/-0
KILKA SŁÓW LEONA XIII Z JEGO ENCYKLIKI [i] APOSTOLICAE CURAE [/i]
« Odpowiedź #22 dnia: 2013-03-13 15:28:21 »
KILKA SŁÓW LEONA XIII
Z JEGO ENCYKLIKI APOSTOLICAE CURAE

    Wyraźnie zatem widać, że z posoborowego rytu usunięte zostały niemal wszystkie odniesienia do specyficznie katolickiego pojmowania biskupiego urzędu. Skreślenia te obejmują biskupią funkcję wyświęcania kapłanów, bierzmowania oraz używania "Kluczy". Wprawdzie termin "biskup" został zachowany, lecz poza obrębem zasadniczej formy i to jeszcze w taki sposób by w żaden sposób nie urazić naszych protestanckich braci. Skutkiem tego nie ma żadnego pozytywnego significatio ex adjunctis , lecz wręcz przeciwnie – wyłącznie negatywne. Mając to na uwadze, rozważmy kilka stwierdzeń Leona XIII zawartych w encyklice Apostolicae curae , nieodwołalnie stwierdzających "nieważność i próżność" anglikańskich święceń (47).
 
     "Nadaremnie poszukuje się obecnie argumentów za ważnością święceń anglikańskich w modlitwach samego Ordinale . Dlatego, odkładając na bok inne powody, które wykazują defekty anglikańskiego rytu, niech następujący argument wystarczy za wszystko. Usunięte z nich zostało rozmyślnie wszystko, co określa godność i urząd kapłaństwa w rycie katolickim. Konsekwentnie owa «forma» nie może być uważana za właściwą i wystarczającą dla sakramentu, skoro pomija ona to, co powinno być zasadnicze dla jego określenia".
 
     "To samo dotyczy konsekracji biskupich… Nic nie pomoże cytowanie słów prefacji «Wszechmocny Boże», jako że w podobny sposób usunięto z niej słowa oznaczające summum sacerdotium ".
 
     "Natomiast bez wątpienia urząd biskupa, z ustanowienia Chrystusa, przynależy do święceń kapłańskich, i stanowi sacerdotium najwyższego stopnia, co wyrażone jest w sformułowaniu świętych Ojców zwyczajowo przyjętym w naszym rytuale, określanym terminem summum sacerdotium, sacri ministerii summa . Stąd, ponieważ sakrament święceń kapłańskich i prawdziwe kapłaństwo Chrystusa w rycie anglikańskim zostało kompletnie usunięte, także i w udzielaniu święceń biskupich w tym rycie w żaden sposób sacerdotium nie jest udzielane, w żaden sposób też nie jest rzeczywiście i prawnie udzielane biskupstwo, tym bardziej gdyż do najważniejszych obowiązków urzędu biskupa należy wyświęcanie szafarzy dla sprawowania i ofiarowania najświętszej Eucharystii".
 
     Michael Davies, pomimo wątpliwego wniosku (do jakiego dochodzi w The Order of Melchisedech ), iż nowy ryt święceń jest bezdyskusyjnie ważny, dostarcza nam wszelkich niezbędnych dowodów potrzebnych do stwierdzenia, że intencją Pawła VI było stworzenie nowych rytów święceń akceptowalnych dla protestantów. Przedstawia nam również dowody na to, że Rytuał Pawła VI został stworzony przy udziale tych samych popleczników, którzy towarzyszyli mu w kreacji Novus Ordo Missae – tj. arcybiskupa Bugniniego i sześciu innowierczych (protestanckich) "doradców". Również Francis Clark podkreśla ekumeniczną intencję Pawła VI. Posuwa się nawet do porównania jej z intencją Cranmera przy tworzeniu edwardiańskiego (anglikańskiego) rytu, a mianowicie z zamiarem zniszczenia kapłańskiego charakteru święceń. Rezultat wysiłków Cranmera uznaje on za nieważny, natomiast efekt prac kościoła posoborowego za prawowity, gdyż pochodzi od Papieża (48).
 
     Niech doniosłość takiej intencji będzie klarowna, czytelna dla wszystkich. Protestanci negują sakramentalny charakter święceń i wszelka próba stworzenia rytu, który miałby ich usatysfakcjonować musi uciekać się zarówno do dwuznaczności jak i rozmyślnego zaciemniania doktryny. Jeżeli dowodzenie Michael Daviesa jest poprawne – a przypuszczam, że tak jest – to Paweł VI nie miał innego wyboru jak tylko celowo usunąć wszelkie odniesienia do specyficznej katolickiej charakterystyki urzędu biskupiego. Jeszcze raz odwołajmy się do Apostolicae curae Leona XIII:
 
     "Dla sprawiedliwej i właściwej oceny anglikańskiego Rytuału jest przede wszystkim ważne, aby oprócz rozważenia tego, co zostało powiedziane o niektórych jego częściach, należycie ocenić okoliczności, w jakich powstał i został publicznie zatwierdzony... Historia tamtych czasów wystarczająco wymownie mówi nam, jakim duchem kierowali się autorzy Rytuału... Co do podżegaczy z innowierczych sekt, z którymi się oni sprzymierzyli... W całym Rytuale nie tylko nie ma wyraźnej wzmianki o ofierze, konsekracji czy kapłaństwie ( sacerdotium ) i władzy konsekrowania i składania ofiary, ale, jak już stwierdziliśmy, wszelki ślad po tych rzeczach, które istniały w modlitwach katolickiego rytu, jeśli tylko nie został całkowicie odrzucony, to przynajmniej rozmyślnie usunięty i wymazany".
 
     "Tym sposobem wrodzony charakter – lub jak zwykło się mówić duch – Rytuału ukazuje się wyraźnie... żadnego ze słów anglikańskiego Rytuału takim jaki jest teraz, które skłaniają się ku wieloznaczności, nie można brać w tym samym sensie jaki mają w rycie katolickim (podkreślenie autora – RC). Albowiem gdy raz wprowadzony został nowy ryt, który jak widzimy neguje czy też fałszuje sakrament święceń, i z którego odrzucono całą ideę konsekracji i składania ofiary, to formuła Accipe Spiritum Sanctum już nie posiada swej mocy, skoro Duch Święty wstępuje w duszę w łasce sakramentalnej, i tak samo nie mają już mocy słowa: ad officium et opus presbyteri  lub episcopi oraz im podobne, lecz pozostają tylko słowami pozbawionymi tej rzeczywistości którą Chrystus ustanowił".



marost

  • Administrator
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 233
  • Reputacja: +0/-0
ZAKOŃCZENIE
« Odpowiedź #23 dnia: 2013-03-13 15:29:50 »
ZAKOŃCZENIE

     Jeżeli posoborowy ryt, zainspirowany duchem fałszywego ekumenizmu podąża śladem wzorca ustalonego przez jego "cranmeriański" prototyp; jeżeli jest on – przy czym tak obstaje Michael Davies – krokiem w kierunku Wspólnego Rytuału i jeżeli usuwa wszelkie określenia charakteryzujące katolickie biskupstwo – i to nie tylko z jego zasadniczej formy, lecz także z całego obrzędu – to w logiczny sposób musi podlegać tym samym potępieniom jakimi Leon XIII obłożył święcenia anglikańskie. W gruncie rzeczy, w powyższych cytatach z jego bulli apostolskiej nie ma ani jednej wypowiedzi, która by się nie odnosiła do tego rytu. Jeżeli doda się jeszcze do tego zniesienie tradycyjnej formy sprecyzowanej w wypowiedzi ex cathedra Piusa XII oraz zmianę w "istocie" albo znaczeniu zasadniczych słów podstawionych w miejsce dotychczasowych, to dochodzimy do przykrego wniosku, że biskupi wyświęcani w nowym rycie mogą się niczym nie różnić od swoich luterańskich i anglikańskich odpowiedników.
 
     A jeżeli konsekracje posoborowych biskupów są – w najlepszym wypadku – w najwyższym stopniu wątpliwe, to cóż można wtedy powiedzieć o wyświęcanych pod ich egidą "prezbiterach". Jako że krytyka obrzędu święceń kapłańskich opierała się na podobnych podstawach, mamy oto sytuację, gdy jedna wątpliwość dodaje się do drugiej. To z kolei w podobnie niebezpiecznym świetle stawia wszystkie pozostałe sakramenty (oczywiście z wyjątkiem chrztu i małżeństwa). Należy przypomnieć czytelnikowi, że w praktyce wątpliwy ryt jest tym samym, co ryt nieważny. Jak stwierdza Francis Clark "probabilizm nie ma zastosowania tam gdzie wchodzi w grę ważność sakramentów" i jak dodaje ojciec Jones "Materia i forma muszą być bezwzględnie ważne. W związku z tym nie wolno kierować się prawdopodobną opinią i używać wątpliwej materii bądź formy" (49).
 
     Jeszcze bardziej niepokojące niż poddanie w wątpliwość różnych aspektów sakramentu święceń i zależnych od niego sakramentów jest wywołane tymi zmianami obrzędów pytanie odnoszące się do Sukcesji Apostolskiej. Biskupi są sukcesorami Apostołów i prócz Objawienia zachowują wszystkie apostolskie funkcje. Jeżeli ich "sukcesja" została zniweczona i unieważniona, to nadzieje na to by w zdrowszej epoce mogło się dokonać odnowienie Kościoła ustanowionego przez Chrystusa stają się również poważnie ograniczone.
 
Ks. Rama P. Coomaraswamy (2002)
 Z języka angielskiego tłumaczył Mirosław Salawa
« Ostatnia zmiana: 2013-03-13 17:57:16 wysłana przez marost »

marost

  • Administrator
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 233
  • Reputacja: +0/-0
Przypisy:
« Odpowiedź #24 dnia: 2013-03-13 15:39:22 »
Przypisy:

(*) Tytuł opracowania w oryginale angielskim The Problem with the Other Sacraments nawiązuje do książki tegoż Autora pt. The Problems with the New Mass . (Przyp. red. Ultra montes ).
 
(1) Należy odróżnić Sukcesję Apostolską od "apostolskiego charakteru". Biskupi są duchowymi następcami Apostołów i skutkiem tego Sukcesja Apostolska jest poprzez nich dalej przekazywana. Natomiast apostolski charakter to jedna z cech prawdziwego Kościoła nie tylko dlatego, że przechowuje Apostolską Sukcesję, ale ponieważ uczy również tych samych doktryn i używa tych samych, co Apostołowie rytuałów.
 
(2) Wyrażenia "nieważne i próżne" użył Papież Leona XIII na określenie święceń anglikańskich.
 
(3) W sensie sakramentalnym nie istnieje wyższe stanowisko niż urząd biskupa. Stwierdzenie to w żaden sposób nie neguje ani nie dezawuuje nauczania Kościoła o Prymacie Piotrowym.
 
(4) Kardynał Gasparri w: De Sacra Ordinatione i Lennertz w: De Sacramento Ordinis obaj uważają, że osoba przyjmująca święcenia biskupie automatycznie otrzymuje – jeśli ich jeszcze nie posiadała – wszystkie władze stanu kapłańskiego. Trudno się z tym nie zgodzić, jako że otrzymuje on summum Sacerdotium albo pełnię kapłaństwa. Kwestia ta jest dyskutowana w Anglican Orders and Defect of Intention Francisa Clarka SJ (później zlaicyzowanego) Longmans, Green: London, 1956.
 
(5) Ci, którzy chcieliby zakwestionować to stwierdzenie zrobiliby dobrze zapoznając się z watykańską Instrukcją Doctrina et exemplo o liturgicznej formacji przyszłych kapłanów ( Documents on the Liturgy , No. 332, The Liturgical Press, Collegeville, Minn.) Nie znajdą tam żadnego zalecenia, by seminarzyści mieli się uczyć czegoś o ofiarniczej naturze ich stanu lub o Rzeczywistej Obecności.
 
(6) John Bligh SJ, Ordination to the Priesthood , New York: Sheed and Ward, 1956.
 
(7) Interesujące jest, że w obecnym stuleciu 12 duchownych Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej nie chcąc podlegać zatwierdzonym przez państwo (KGB) biskupom, zebrało się i wspólnie wyświęciło księdza.
 
(8 ) Pius XII, Sacramentum Ordinis , "Acta Apostolicae Sedis", 28 stycznia 1948.
 
(9) Hasło " Orders " w: The Catholic Encyclopedia , New York: Appelton, 1911, (Vol. XI).
 
(10) Hipolit, gdy kompilował ten tekst był schizmatyckim biskupem. Później pojednał się z Kościołem i umarł śmiercią męczeńską. Jego stanowisko i charakter tego tekstu zostaną omówione bardziej szczegółowo w dalszej części. Przypominam czytelnikowi, że aż do drugiej połowy czwartego stulecia Kościół był prześladowany. Skutkiem tego, dokumentacja z tego okresu jest bardzo skąpa.
 
(11) Walter B. Clancy, The Rites and Ceremonies of Sacred Ordination , (A Historical Conspectus and a Canonical commentary), The Catholic University of America, Washington, D.C., 1962.
 
(12) "Tradycja" w tym kontekście oznacza "podawać dalej" albo "przekazywać".
 
(13) Jak Papież Pius XII przypomniał w Sacramentum Ordinis , na Soborze Florenckim Kościół nie żądał od Greckiego Kościoła wprowadzenia ceremonii podania instrumentów. Z tej przyczyny celem Dekretu dla Ormian nie było zdefiniowanie tradycji instrumentów jako istotnej dla obrzędu święceń kapłanów. Św. Alfons i Papież Benedykt XIV byli zdania, że Eugeniusz IV nie zamierzał określać zasadniczej materii sakramentu, lecz chciał jedynie przedstawić kościołowi armeńskiemu praktyczną wskazówkę dotyczącą stosowania ceremonii podania instrumentów, w żaden sposób nie próbując rozstrzygać tej kwestii. (Clancy, op. cit., #32). Ojciec P. Pourrat komentuje to: " Decretum ad Armenos to oficjalny dokument Kościoła, który traktuje o dwuskładnikowej strukturze sakramentalnego obrzędu. Jak wiemy, został on dodany do dekretów Soboru Florenckiego; jednakże nie posiada rangi soborowej definicji (kursywa od ojca Pourrata). Jest to "jedynie wskazówka praktyczna" przeznaczona dla Ormian, a nie dla całego Kościoła. Dlatego też, chociaż dekret zasługuje na wielkie uznanie, to jednak nie angażuje naszej wiary". ( Theology of the Sacraments , St. Louis: B. Herder, 1914, s. 51). Cf. także w haśle Orders w: The Catholic Encyclopedia , op. cit.
 
(14) Nigdy zwykli ludzie – świeccy – nie należą do tych, którzy by sobie życzyli zmian. Wręcz przeciwnie, większość ludzi woli bezpieczeństwo stabilności, zwłaszcza w sprawach religijnych. W istocie, jest praktycznie niemożliwe, aby świeccy mieli chcieć zmian w sakramencie święceń, jako że jego stosowanie ogranicza się do osób duchownych.
 
(15) Tego rytuału używają episkopalianie. Przed rewolucją amerykańską byli to amerykańscy anglikanie. Jednakże kościół anglikański uznaje króla lub królową Anglii za swą głowę i coś takiego byłoby niestosowne w Ameryce po 1776 roku. Jednakowoż doktrynalnie stanowią oni faktycznie ten sam organizm kościelny. I tak na przykład, episkopalianie wyznają te same "39 artykułów", które m.in. negują fakt, że Msza jest Ofiarą przebłagalną albo, że kapłaństwo jest sakramentem.
 
(16) Reformatorzy "kochali" termin prezbiter , który w dosłownym tłumaczeniu z łaciny znaczy "starszy". Dzięki temu mogli w języku angielskim używać łacińskiego słowa oznaczającego kapłana w zmienionym sensie. (Starożytny Kościół wystrzegał się używania wyrazu sacerdos lub kapłan, w celu uniknięcia możliwości mylenia go z kapłaństwem pogańskim).
 
(17) Celem utrzymania całości naszego wywodu przytoczę brzmienie formy anglikańskich święceń kapłańskich z Rytuału Edwarda: "Przyjmijcie Ducha Świętego. Którym grzechy odpuścicie, są im odpuszczone, którym zatrzymacie, są im zatrzymane; bądźcie wiernymi szafarzami słowa Bożego i Jego świętych sakramentów. W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen". Zmieniono to w 1662 roku na: "Przyjmijcie Ducha Świętego dla sprawowania urzędu i dzieła kapłańskiego w Kościele Bożym, teraz wam udzielonego, przez nałożenie naszych rąk. Którym grzechy odpuścicie... itd.".
 
Dla konsekracji biskupa: "Przyjmijcie Ducha Świętego pamiętając, że przez to nałożenie rąk przyjmujecie łaskę Bożą, gdyż Bóg nie dał nam ducha bojaźni, ale władzy, miłości i stateczności". To z kolei zmieniono w 1662 roku na: "Przyjmijcie Ducha Świętego dla sprawowania urzędu i dzieła biskupa w Kościele Bożym, teraz wam udzielonego, przez nałożenie naszych rąk. W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Pamiętajcie, że przez to nałożenie rąk przyjmujecie łaskę Bożą... itd.". Kilku teologów wyraziło opinię, że formy z roku 1662 mogą być ważne "jeżeli zostałyby użyte w oprawie katolickiej lub w ortodoksyjnych okolicznościach". ( Why are Anglican (Episcopalian) Orders Invalid? Ref. M.D. Forrest, M.S.C. St. Paul, Minn.: Father Rumble and Carty's Radio Replies Press).
 
(18) Ponieważ ta sprawa stała się w ostatnim czasie przedmiotem sporów, to należy tutaj zaznaczyć, że choć zwykłą praktyką jest nakładanie obu rąk, to wystarczające jest gdy tylko jedna z nich jest wyciągnięta nad głową kandydata. Por. Discussion en Dictionaire de la Théologie Catholique , Letouzey: Paris.
 
(19) Pius XII, Sacramentum Ordinis , "Acta Apostolicae Sedis", 28 stycznia 1948.
 
(20) Hervé, J. M., Manuale theologiae dogmaticae , Tom. IV, ed nova A Orentino Larnicol C. S. Sp. recognita, 1962: " Atque Pius XII, in Const. Apost. «Sacramentum Ordinis», ut omnino videtur, loquitur ut Pastor et Doctor Supremus, et vere definit doctrinam de fide vel moribus (doctrinam de essentia sacramenti Ordinis, quae intime connectitur cum aliis veritatibus revelatis), ab universa Ecclesia tenendum ". Analogicznie, Msgr. G. D. Smith argumentuje, że kiedy Kościół definiuje, co jest, a co nie jest wystarczające do udzielenia Sakramentu, to domyślnie w takie decyzje jest zaangażowana nieomylność. ( The church and her Sacraments , w: "Clergy Review", April 1950, do czego odwołuje się ojciec Francis Clark w: Anglican Orders and Defect in Intention , op. cit. powyżej).Ojciec Clancy (op. cit., #32) przywołuje wiele innych autorytetów, które są zgodne w tej opinii i tak np. Francisco Miranda Vincente, biskup pomocniczy Toledo: "Ta Konstytucja Apostolska jest prawdziwą i uroczystą deklaracją dogmatyczną i jednocześnie – na co wskazują terminy użyte w czwartym i piątym punkcie – jest doktrynalnym i dyscyplinarnym dekretem".
 
(21) Francis Clark SJ, Les ordinations anglicaines, problème oecumenique , "Gregorianum", vol. 45, 1964. Konkretnie, jego petycja do Ojców Vaticanum II na ten temat. Zobacz też jego recenzję The Order of Melchisedech Michaela Daviesa.
 
(22) Doniosłość significatio ex adjunctis może do pewnego stopnia gmatwać całą kwestię, gdyż Kościół naucza, iż "forma, materia, ważne święcenia oraz intencja to wszystko, co jest wymagane do ważności sakramentów" (Sobór Florencki). Oczywiste jest, że kapłan może wypełnić te kryteria w niewłaściwy sposób (jak np., w mszy satanistycznej), jednakże będzie to świętokradztwem. Co się tyczy święceń anglikańskich, to Leon XIII omówił znaczenie defektów rytuału towarzyszącego formie, lecz pozostawił tę kwestię nierozstrzygniętą. Jak Francis Clark SJ podkreśla, teolodzy podali siedem różnych interpretacji jego słów ( Anglican Orders and Defect of Intention ). Francis Clark definiuje significatio ex adjunctis w następujący sposób: "sakramentalne znaczenie obrzędu święceń niekoniecznie ogranicza się do jednego wyrażenia bądź formuły, ale może być wyraźnie przekazane przez wiele składowych części rytu. Te pozostałe części mogą zatem w jednoznacznym sensie wnosić swój wkład – indywidualnie albo w kombinacji z innymi – do określenia sakramentalnego znaczenia skutecznej formuły. Tak więc sformułowania zastosowane w formie święceń – nawet jeśli nie są same w sobie szczegółowo sprecyzowane – mogą czerpać wymaganą precyzję ze swego otoczenia ( ex adjunctis ), tzn., z innych modlitw i czynności obrzędu, lub nawet ze skojarzeń pojęciowych ceremonii jako całości w religijnym kontekście epoki" ( The Catholic Church and Anglican Orders , CTS, 1962, cytowane przez Michaela Daviesa w jego Order of Melchisedech ). Termin "negatywne" significatio ex adjunctis nie jest uświęcony przez teologiczne zastosowanie i jest zwrotem stosowanym ze względu na wygodę. Francis Clark kładzie wielki nacisk na tę koncepcję nie używając tego terminu – por. jego Anglican Orders and Defect of Intention , op. cit. Jaśniejszy sposób zademonstrowania negatywnego significatio ex adjunctis jest następujący: kapłan wypowiadając podczas Mszy właściwe słowa Konsekracji wypowiada następnie stwierdzenie lub ujawnia intencję, która neguje znaczenie tych słów. Rozmyślne usunięcie z anglikańskiego rytuału wszystkich odniesień do ofiarniczej natury stanu kapłańskiego (lub w przypadku biskupów do celu, jakim jest wyświęcanie kapłanów) jest równoważne zanegowaniu celu, dla którego dana osoba jest wyświęcana.
 
(23) Por. przypis nr 26 rozdziału I ( Ogólne wprowadzenie ) obecnego opracowania.
 
(24) Zaczerpnięte z jego książki The Order of Melchisedech , która silnie broni ważności i prawowitości nowego obrzędu.
 
(25) Michael Davies, The Order of Melchisedech , Devon, England: Augustine, 1979, s. 75. Wyrażenie "jeśli w ogóle", które autor umieszcza w nawiasach jest bardzo znamienne, gdyż w nowym rycie kapłan nie jest wyświęcany na składającego ofiarę kapłana, lecz w celu "odprawiania liturgii", którą jest oczywiście Novus Ordo Missae .
 
(26) Należy zaznaczyć, że ryty sakramentów nigdy nie były uważane za ważne, dlatego że zostały ustanowione przez Papieża, lecz dlatego że ustanowił je Chrystus. Gdy pojawi się wątpliwość Papież może sprecyzować, co było zamiarem Chrystusa. Papież nie może stworzyć nowego Sakramentu. W związku z tym istotne jest, by wiedzieć czy zasadne jest roszczenie sobie pretensji do tego, że sakramenty posoborowe są substancjalnie takie same jak sakramenty tradycyjne. Jeżeli są takie same, to po cóż zatem zmiany; jeżeli nie są takie same, to czy są sakramentami? Michael Davies w drugim wydaniu The Order of Melchisedech za "fundamentalną doktrynę" uznaje to, że "każdy obrzęd sakramentalny zatwierdzony przez Papieża na pewno musi być ważny...". W istocie znaczy to, że jeśliby papież uznał – powiedzmy – "zielone jabłka", za ważną formę sakramentalną "to musielibyśmy ją zaakceptować".
 
(27) Ojciec William Jenkins omówił tę kwestię szczegółowo w "The Roman Catholic", Vol. III, No. 8 i 11 (1981) Oyster Bay Cove, N.Y., N.Y. 11771. Jeszcze większe zamieszanie pojawia się po sięgnięciu do The Documents on the Liturgy , 1963-1979 (Collegeville, Minn.: Liturgical Press). Dokument 324 mówi nam, że łacińska wersja z AAS to hos famulos tuos , ale aktualne oficjalne angielskie tłumaczenie to "Grant to these servants of yours" zamiast "confer on these Thy servants".
 
(28) Rama P. Coomaraswamy, Once a Presbyter, Always a Presbyter , "The Roman Catholic", Vol. V, No. 7, August 1983.
 
(29) Znaczenie tego opuszczenia wyjaśnia się, gdy czytamy Psalm 109: "Przysiągł Pan i nie będzie żałował: «Tyś jest kapłanem na wieki według porządku Melchizedeka!»". Św. Paweł odnosi się do tego w liście do Hebr. VII, 21 kiedy mówi: "inni [tj. kapłani żydowscy] bez przysięgi kapłanami zostali, a ten z przysięgą przez tego, który do niego rzekł: «Przysiągł Pan...»" tak mocno Pan poręczył powstanie lepszego kapłaństwa. Następnie odróżnia kapłaństwo Chrystusa, w którym współuczestniczy katolicki kapłan od kapłaństwa Aarona, które ustało z Ukrzyżowaniem Jezusa. Por. Rev. J. M. Neal and R. F. Littledak, Commentary on the Psalms , Vol III, s. 450, Masters, London, 1874.
 
(30) Pozostaje w związku z tym fakt, iż "biskupami" wybranymi do wyświęcania kapłanów Bractwa Św. Piotra ("Osobistego, tradycyjnego zgromadzenia Papieża") zostali Ratzinger i Meyer. Obydwaj byli "konsekrowani" w nowym rycie, który zostanie omówiony w dalszej części tej pracy. Jeżeli rzeczywiście nie są biskupami, to wszyscy kapłani przez nich wyświęcani – nawet, jeśli używają tradycyjnych obrzędów, tak jak oświadczają, że zamierzają czynić – nie są w większym stopniu kapłanami niż zwykły świecki.
 
(31) Jak wyraził się Pius XII w swej Konstytucji Apostolskiej: "Powyższych wyjaśnień odnoszących się do materii i formy nie należy rozumieć w ten sposób, że można zaniedbać lub pominąć pozostałe przepisy Pontyfikatu Rzymskiego, dlatego nakazujemy, ażeby wszelkie odnośne przepisy zawarte w Pontyfikale Rzymskim były ściśle przestrzegane i wypełniane".
 
(32) Pius XII stwierdził, że słowa jego formy są "zasadnicze" i wymagane do ważności. Paweł VI orzekł, że słowa stanowiące jego formę "należą do istoty [rytu] i są bezwzględnie wymagane do ważności aktu". W tym samym dokumencie stwierdza ponadto: "Chcemy, aby te Nasze postanowienia i przepisy miały moc obowiązującą i skuteczność teraz i w przyszłości, bez względu – o ile jest to aktualne – na przeciwne Konstytucje i Zarządzenia Apostolskie wydane przez Naszych Poprzedników oraz inne przepisy zasługujące nawet na szczególną wzmiankę lub odwołanie". ( Pontificalis Romani , "Acta Apostolicae Sedis", 29 lipca 1968).
 
(33) A Vindication of the Bull "Apostlicae curae" , List o święceniach anglikańskich kardynała arcybiskupa i biskupów prowincji Westminster w odpowiedzi na list anglikańskich arcybiskupów Canterbury i York. N.Y.: Longmans, Green and Co., 1898; Zawarty również w The Validity of Anglican Ordinations biskupa Petera Richarda Kendricka, Phil.: Cummiskey.
 
(34) "Nie jest niezbędne wypowiedzenie słowa "diakon", "kapłan" lub "biskup" ale forma musi wyrażać przynajmniej jego wyraźny ekwiwalent. I tak, "święcenia świętego Szczepana" są jasnym odpowiednikiem święceń Diakona. Nie jest koniecznym by w wypowiadanej formie wyartykułować główną władzę kapłana lub biskupa, ale jeżeli ma ona zostać wyrażona, to również może to być spełnione przez jej ekwiwalent. Zasadniczym jest jednakże by wyrazić albo stopień święceń albo jego główną władzę, a jeżeli główna władza nie tylko zostanie pominięta, ale pozytywnie wykluczona to, chociaż pozostanie właściwy tytuł, to w rzeczywistości nie będzie on właściwym tytułem, lecz tylko jego cieniem. A wiadomo, że główną władzą prawdziwego kapłana jest składanie prawdziwej ofiary, a przynajmniej jednym z głównych uprawnień biskupa jest wyświęcanie kapłanów". Semple, H. C., SJ, Anglican Ordinations , N. Y.: Benzinger Broth, 1906.
 
(35) Z cytowanej książki Semple (op. cit.) pochodzą następujące rozmaite domniemane formy konsekracji biskupa (domniemane – jako, że przed Piusem XII Kościół nigdy tego nie sprecyzował:
 
Starożytna rzymska i gallikańska: "... i dlatego tym sługom Twoim, których wybrałeś do posługi NAJWYŻSZEGO KAPŁAŃSTWA".
Grecka: "Panie Wszechmogący, umocnij i utwierdź Twego sługę, aby przez ręce, mnie grzesznika i towarzyszących sług i braci biskupów i przez przyjście mocy i łaski Ducha Świętego... mógł otrzymać GODNOŚĆ BISKUPIĄ".
Maronicka: "Ty, który możesz wszystko uczynić, przyozdób wszystkimi cnotami... Twego sługę, którego uczyniłeś godnym otrzymania od Ciebie wzniosłego STOPNIA BISKUPA".
Nestoriańska: "Ofiarujemy Twemu Majestatowi... Twego sługę, którego wybrałeś i oddzieliłeś, aby mógł stać się BISKUPEM".
Koptyjska: "Panie, Boże, Władco Wszechmocny... udziel zatem, tej samej łaski Twemu słudze N., którego wybrałeś BISKUPEM".
Armeńska: "Łaska Boża powołała tego N. z kapłaństwa do BISKUPSTWA. Nakładam ręce. Módlmy się, by stał się godnym stopnia BISKUPA".
Liturgia Konstytucji Apostolskich: "Udziel Boże... Twemu słudze, którego wybrałeś do BISKUPSTWA by karmił Twój lud i pełnił Urząd PONTIFEXA".
Kanony Hipolita: "Boże, Ojcze naszego Pana Jezusa Chrystusa... spójrz na Twego sługę N., udzielając mu Twej mocy i siły, ducha, którego dałeś świętym Apostołom, przez naszego Pana Jezusa Chrystusa. Daj mu O Panie, BISKUPSTWO".
 
(36) Hervé, J. M., op. cit.
 
(37) Concordantiae Bibliorum Sacrorum quas digessit Bonifatius Fischer OSB , wydane przez Friedrich Fromman Verlag Gunther Holzborg, Stuttgart-Bad, Germany, 1977. Angielski przekład z wersji Douay. Omawiany Psalm jest pokutną pieśnią Dawida w odpowiedzi na strofowanie go przez Proroka Natana za cudzołóstwo z Betszebą. Według komentarza ojca Boylana, " Spiritu principali jest najwidoczniej porównywalny ze spiritus rectus w wierszu 12. Principalis przedstawia greckie Hegemonikos oznaczające książęcy, wiodący, albo rządzący. W języku hebrajskim jest to n′dibhah – duch «gotowości», «chęci» – do nauki, by czynić dobro i sprawiedliwość (por. Mt. XXVI, 41) – «duch wprawdzie jest ochotny» [=gotowy]. Św. Augustyn w następujący sposób rozumie ten wers: «′Wzniosły duch odnowił się w mym wnętrzu′ ukorzonym i przez grzech zniekształconym» ( Komentarz do Psalmu 51 ). Korneliusz a Lapide podąża w tłumaczeniu tego wyrażenia za Bellarminem: «Błagam byś mnie ustalił i utwierdził w dobrym przez ducha rządzącego»". Ksiądz Joseph Pohle, uznany profesor dogmatyki zaprzecza konkretnie dokładnie temu, by Spiritu Principali miało oznaczać Trzecią Osobę Trójcy Świętej ( The Divine Trinity , strona 97 – tłumaczenie Arthura Preussa, znane też jako Pohle-Preuss).
 
(38) Notitiae stwierdza, że właściwe tłumaczenie słowa principalis to "rządzący". W tym samym numerze tego półurzędowego dziennika znajduje się "Deklaracja o tłumaczeniu formuł sakramentalnych" ogłoszona przez Pawła VI dnia 25 stycznia 1974. Jest to dokument, który mówi, że "w przekładzie mogą pojawiać się trudności przy próbach wyrażenia pojęć oryginalnej łacińskiej formuły. Zdarza się, że czasami jest się zmuszonym do używania parafraz i rozbudowanych omówień... Stolica Apostolska zatwierdza formułę, ponieważ uważa, że wyraża ona sens, w jakim rozumie ją Kościół w łacińskim tekście".
 
(39) Luter definiował kapłaństwo w ten sposób: "Funkcją kapłana jest głosić kazania; jeżeli kazań nie głosi, to nie jest kapłanem tak jak obraz człowieka nie jest człowiekiem. Czy nie czyni człowieka biskupem to, że wyświęca takiego klekoczącego kapłana, albo poświęca dzwony kościelne, albo bierzmuje dzieci? Przenigdy! Są to rzeczy, które dowolny diakon albo świecki mógłby robić. Tym co czyni z człowieka kapłana albo biskupa to posługa słowa". Gdzie indziej mówi: "Każdy, kto wie, że jest chrześcijaninem powinien być w pełni przekonany, że my wszyscy tak samo jesteśmy kapłanami i że wszyscy posiadamy tę samą władzę nad słowem i sakramentami, chociaż nikt nie ma prawa administrować ich bez zgody członków jego Kościoła, albo bez nakazu większości". Cytaty z pracy ojca W. Jenkinsa, The New Ordination Rite: An Indelible Question Mark , "The Roman Catholic", Vol. III, No. 8, Sept. 1981.
 
(40) Ojciec Clancy, cytując Patrology Johannesa Quastena, mówi nam w swoich historycznych studiach nad obrzędem święceń, że " Apostolska Tradycja nie miała żadnego dostrzegalnego wpływu na rozwój obrzędu święceń na zachodzie".
 
(41) Burton Scott Easton, The Apostolic Tradition of Hippolytus , przetłumaczona na angielski z wprowadzeniem i uwagami, Cambridge University Press, 1934; wydana ponownie przez Arenon Book, England, 1962.
 
(42) Według księdza (następnie kardynała) J. Tixeront, ( Holy Orders and Ordination , St. Louis: Herder, 1928) biskup konsekrator trzymał swe ręce nad głową kandydata przez całą modlitwę. Według ojca Semple'a SJ (op. cit.) po prośbie do Boga by dał kandydatowi ducha, którego "Ty dałeś świętym Apostołom..." Hipolit kontynuował: "Daj mu, o Panie, Biskupstwo". Dodaje tu następującą uwagę: "Ale jeżeli kapłan jest wyświęcany, wszystko dokonuje się w podobny sposób jak z biskupem, oprócz tego że nie obejmie urzędu. W całości ta sama modlitwa, która jest nad nim odmawiana, odmawiana jest tak samo nad biskupem, z jedynym wyjątkiem nazwy BISKUPSTWO. Biskup jest we wszystkim równy kapłanowi z wyjątkiem wymieniania nazwy urzędu i w wyświęcaniu, która to władza wyświęcania nie jest udzielana temu ostatniemu".
 
(43) Cytat ze wstępu księdza Brey'a do książki Patricka Henry'ego Omlora, Questioning the Validity of Masses using the New All-English Canon , Reno, Nevada: Athanasius Press, 1969. Jest to powszechne nauczanie teologów moralnych.
 
(44) Bernard Leeming SJ, Principles of Sacramental Theology , London: Longmans Green, 1955.
 
(45) Henry Davis SJ, Moral and Pastoral Theology , New York: Sheed and Ward, 1935, Vol. III, s. 10. Dr Ludwig Ott mówi prawie to samo: "Nie jest konieczne, by całkowicie zbiegały się w punkcie czasowym; wystarcza moralna koincydencja, tj., muszą być powiązane ze sobą w taki sposób, by w ogólnej ocenie tworzyły one jednolity znak". ( Fundamentals of Catholic Dogma , Rockford, Ill.: TAN, 1986).
 
(46) Ścisłe przestrzeganie tego zobowiązania powinno obejmować odrzucenie herezji Vaticanum II . W takich okolicznościach trzeba by się zapytać czy zostaliby wybrani przez współczesny Rzym na "nadzorców".
 
(47) Niektórzy liberalni teologowie argumentowali, że ta Bulla nie jest obowiązująca. Papież Leon XIII wyraźnie później wyjaśnił, iż Bulla jest " nieodwołalna".
 
(48) Francis Clark SJ, Eucharistic Sacrifice and the Reformation , Devon: Augustine, 1981. W drugim wydaniu The Order of Melshisedech Michael Davies ponownie powtarza swą opinię o tym, że nie może być żadnej wątpliwości co do ważności nowych obrzędów święceń, ponieważ posiadają one aprobatę papieża. Cytuje on Francisa Clarka podkreślając szczególnie: "Treści formy święceń nawet, jeżeli nie jest sama w sobie dokładnie sprecyzowana, można przypisać wymagane znaczenie z jego usytuowania (ex adjunctis), tzn., z innych modlitw i czynności obrzędu, lub nawet z konotacji ceremonii jako całości w religijnym kontekście epoki ". Takie stanowisko doktrynalne oznacza, że neokościół może zignorować 2000 lat teologii sakramentalnej i ogłosić obowiązującym cokolwiek zechce uznać za ważny ryt sakramentalny. Mógłby na przykład ogłosić "małpie figle" albo "abrakadabra" za ważne formy sakramentalne.
 
(49) Ks. Heribert Jone, Moral Theology , Newman: Westminster MD, 1962.

 (www.ultramontes.pl) Kraków 2007

« Ostatnia zmiana: 2013-03-13 22:37:15 wysłana przez marost »