Autor Wątek: KATECHIZM PIUSA V - Zstąpił do piekieł  (Przeczytany 2354 razy)

marost

  • Administrator
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 233
  • Reputacja: +0/-0
KATECHIZM PIUSA V - Zstąpił do piekieł
« dnia: 2013-04-02 22:27:00 »
O piątym Artykule.
ROZDZIAŁ VI
Z Katechizmu Piusa V. Zachowano oryginalna pisownie
Zstąpił do piekła trzeciego dnia zmartwychwstał.

1. Jak się ma rozumieć pierwsza część tego Artykułu.

Dusza Chrystusa Pana do piekła zstąpiła    
Bardzo pożyteczna rzecz jest i potrzebna wiedzieć chwałę pogrzebu Pana naszego Jezusa Chrystusa, o któréj teraz mówiliśmy: ale potrzebniéjsza jest ludowi chrześciańskiemu poznać zacne zwycięztwa, które otrzymał, zwyciężywszy Szatana i Piekło złupiwszy, o którem zwycięstwie razem i o zmartwychwstaniu teraz mówić będziemy. Bo aczkolwiekby zmartwychwstanie słusznie mogło osobno opisane być, jednak my naśladując śś. Ojców, zdało się nam żebyśmy go razem z stąpieniem do piekła złączyli. W pierwszéj więc części rozdziału tego, to nam ku wierzeniu podano jest, iż gdy już Chrystus Pan umarł, dusza Jego do piekła zstąpiła, i tam była tak długo, póki ciało Jego w grobie leżało. Wyznawamy też razem témi słowy, iż jednaż Chrystusa Pana osoba, jednego czasu w piekle była, i w grobie leżała. To gdy powiadamy, dziwować się nie trzeba, poniewaźeśmy nieraz już pokazali, iż aczkolwiek dusza była od ciała odeszła, jednak Bóstwo nigdy ani od ciała oddzielone nie było.

2. Co się tu rozumie przez to słowo piekło?
 
Piekło różnie się rozumie
Ale iż ku wyrozumieniu rozdziału tego wielką światłość przydać może, gdy pierwiéj Pleban   tego  nauczy, co na tém miéjscu przez to słowo Piekło rozumieć mamy.
Zatém trzeba przypomnieć, iż  tu Piekło  nie zowiemy grobem bośmy się tego w rozdziale wprzód wyłożonym nauczyli, iż Chrystus Pan był pogrzebion, i nie było żadnéj przyczyny, dla któréjby Apostołowie ludziom Wiarę podając, jednę rzecz innemi i daleko trudniéjszemi słowy powtarzać mieli. Lecz przez Piekło znaczą się one skryte mieszkania, gdzie dusze zatrzymane są, które niebieskiego dziedzictwa nie dostały. I w tém tłómaczeniu Pismo św. na wielu miéjscach słowa tego używa: bo u Pawła św. czytamy: iż na imię Pana Jezusa każde kolano klęka niebieskie, ziemskie i podziemne .Piotr św. w dziéjach Apostolskich świadczy, iż Pan Chrystus byt wzbudzon rozwiązawszy boleści piekielne.

3. Wieleż jest takowych miéjsc, gdzie dusze, które nie są w niebie, zatrzymane są?

Piekło szatańskie i ludzi potępionych
Jednak te piekielne mieszkania nie są wszystkie jednostajne, jest bowiem jedno straszliwe i bardzo niewidome więzienie, w którém ogień nieugaszony ustawicznie męczy dusze ludzi potępionych razem z nieczystemi  duchami,  które  to  więzienie  przepaścią i właśnie piekłem zowią.

Piekło czyścowe
Nadto jest też ogień Czyścowy, w którym dusze  ludzi pobożnych cierpią męki do pewnego czasu, aby przyjść mogły do wiecznéj chwały, w którą nic  zmazanego nie wnijdzie.
O prawdzie zaś téj nauki, którą i świadectwem  Pisma, i podaniem  Apostolskiém utwierdzoną święte Koncylia pokazują, tém pilniéj i częściéj Pleban mówić ma, gdyż przyszliśmy na te czasy, w których ludzie zdrowéj nauki cierpieć nie mogą.

Piekło dusz zatrzymanych.
 Jest nakoniec trzecie miejsce piekielne, w którém dusze Świętych przed przyjściem Chrystusa Pana zacho wane były, i tam bez wszelkiego uczucia boleści wspierając się nadzieją odkupienia, spokojnego mieszkania zażywały. Tych tedy ludzi pobożnych dusze, którzy na łonie Abrahama Zbawiciela czekali, Chrystus Pan do Piekła zstąpiwszy wybawił.

4. Byłaż dusza  Chrystusa P. istotnie w otchłani piekielnei, czyli tylko przez moc swoja?

 Ani mniemać potrzeba aby On tak do piekła zstąpił, żeby tylko Jego siła i moc, a nie sama dusza tam przyjść miała, lecz pewnie wierzyć mamy, iż dusza prawdziwie swą bytnością do piekła zstąpiła; o czém jest mocne owo  świadectwo Dawida:    Nie zostawisz duszy mojéj w piekle.

5. Ubyłoż tém co godności Panu Chrystusowi że zstąpił do piekła ?

Różność między zstąpieniem do piekła Chrystusa Pana i innych ludzi.

Chociaż zaś Chrystus do piekła zstąpił, jednak .mocy Jego nic nie ubyło, ani zacność Jego świętości zmazą jaką zeszpecona była: i owszem przez to jawnie się okazało, iż wszystkie te rzeczy w prawdzie spełniły się, które o świątobliwości Jego przepowiedziane były; i że był prawdziwym Synem Bożym, co przedtém dziwnemi i rozmaitemi cudami pokazał. To łatwiéj jeszcze zrozumiemy, gdy przyczyny dla których Chrystus tam zstąpił i dla których inni ludzie na te miéjsca przyszli, roztrząśniemy. Wszyscy bowiem ludzie inni zstępowali tam jako niewolnicy, lecz Chrystus między umarłemi wolnym zstąpił, aby tam potłumił szatanów, którzy ludzi dla grzechów tam zawartych i związanych trzymali. Nadto wszyscy inni ludzie, którzy tam zstępowali, albo wielkiemi mękami byli męczeni, albo choć boleści żadnéj nie czuli, jednak Pana Boga nie widząc a wspierając się nadziéją wiecznéj chwały, któréj czekali, udręczenie cierpieli. Ale Chrystus Pan zstąpił nie żeby co cierpiał, lecz aby Świętych i sprawiedliwych ludzi z onéj przykréj i nędznéj straży wyswobodził i pożytku swojéj męki im udzielił. Zatém iż do piekła zstąpił żadne się Jego wielkiéj zacności i mocy umniéjszenie mu stało.

6. Dla czego Chr. Pan chciał do piekła zstąpić ?

To okazawszy, nauczać ma Pleban, iż Chrystus Pan dla tego zstąpił do piekła, aby łupy szatanom wydarłszy, onych  świętych  Ojców i innych   ludzi   pobożnych wybawił z ciemnicy i przyprowadził z sobą do nieba Co On dziwnym sposobem i z niewymowną chwałą swoją  uczynił,  natychmiast bowiem Jego oblicze  wielką światłość więźniom przyniosło, i dusze ich niewymowną radością i kochaniem  napełniło, którym też błogosławieństwa pożądanego, które na widzeniu Boga zależy, udzielił. Co gdy się stało, potwierdziła się owa obietnica, którą był Łotrowi przyrzekł, mówiąc: Dziś ze mną będziesz w Raju.
To zaś wyzwolenie ludzi pobożnych, dawno przedtém był Ozeasz przepowiedział temi słowy:  O śmierci! będę śmiercią twoją, ukąszeniem twojém będę o Piekło. Toż samo oznajmił Zacharyasz Prorok gdy mówił:  Ty też we krwi Testamentu twego, wypuściłeś więźnie z dołu, w którym nie masz wody.   Na ostatek to wyzwolenie wyraził  Apostoł:    Złupiwszy księstwa i  zwierzchności, wywiódł na widok śmiele, jawnie tryumf z nich czyniąc sam przez się.
Żebyśmy zaś doskonaléj skutek téj Tajemnicy zrozumieli, mamy sobie często przypominać, że wszyscy ludzie pobożni, nie tylko ci, którzy się po przyjściu Pańskiém narodzili na świat, ale ci, którzy Go po Adamie uprzedzili, i którzy aż do końca świata będą, za dobrodziéjstwem męki Jego zbawienia dostali. Dla tego niż On był umarł i zmartwychwstał, żadnemu bramy niebieskie otworzone nie były, ale dusze ludzi pobożnych po śmierci, albo zaniesione bywały na Abrahama łono, albo w ogniu czyścowym zostawały, co się też z temi teraz dziéje, którzy co wypłacać mają.
Jest też jeszcze inna przyczyna, czemu Chrystus Pan zstąpił do piekła, aby jako na niebie i ziemi, tak też i tam moc i władzę swoją okazał: ażeby na imię Jego każde kolano klękało], niebieskie, ziemskie i pod ziemne. Któżby się tu nie dziwił, ktoby nie uważał tak wielkiéj ku narodowi ludzkiemu dobroci Bożéj? który nietylko za nas gorzką mękę cierpieć, ale i najniższe części ziemi przeniknąć raczył, aby najmilsze sobie dusze tam zostające do chwały wiecznéj przywiódł.

7. Jak się ma rozumieć druga część tego artykułu?

Teraz następuje wtóra część rozdziału tego, którą jak pilnie ma wykładać Pleban, pokazują owe apostolskie słowa: Pamiętaj iż Pan Jezus Chrystus zmartwychwstał. Co zaś Apostoł rozkazuje Tymoteuszowi, to bez wątpienia innym dusznym opiekónom rozkazano jest. Ten tedy rozdział tak się rozumie: Gdy Pan Chrystus w piątek dziewiątéj godziny w dzień na krzyżu umarł i tegoż dnia był pogrzebion od swych uczniów, którzy za dozwoleniem starosty Piłata, złożywszy z krzyża ciało Pańskie wnieśli w nowy grób, który był w przyległym ogrodzie. Trzeciego zaś dnia po śmierci, (a to było w niedzielę) bardzo rano, dusza Jego z ciałem się złączyła i tak On który przez trzy dni umarłym był, do żywota, od którego był umierając odszedł, znowu przywrócił się i zmartwychwstał.

8. Własnąż swoją mocą Chrystus Pan zmartwychwstał, czyli jako drudzy ludzie, cudzą mocą?

Przez to zaś słowo zmartwychwstanie nietylko to rozumieć mamy, iż Chrystus Pan zmartwych był wzbudzon, co się też i wielu innym trafiało, ale że swą mocą i siłą zmartwychwstał, to Jemu samemu własna i przyzwoita rzecz była; ani bowiem natura tego dopuści, ani człowiek dokazać tego może, aby sam siebie mocą swą własną od śmierci do żywota mógł przywrócić lecz to saméj tylko najwyższéj mocy Boskiéj zostawiono jest; co się z owych apostolskich słów pokazuje: Chociaż ukrzyżowan jest ze mdłości, lecz żyje z mocy Bożéj, która ponieważ ani od ciała Chrystusa Pana w grobie, ani od duszy gdy był do piekła zstąpił, rozdzielona nigdy nie była, więc moc Boska natenczas i w ciele była, które się z duszą złączyć mogło: i w duszy, która się znowu do ciała przywrócić mogła; za którą mocą mógł władzą swoją ożyć i zmartwychwstać. I to przepowiedział Dawid Duchem św. pełny témi słowy: Zbawiła sobie prawica Jego, i ramię święte Jego. Nadto sam Chrystus potwierdził to Boskiém ust swoich świadectwem: Ja kładę duszę moję, abym ją znowu wziął i mam moc położyć ją, a mam też moc znowu wziąść ją. Żydom także ku potwierdzeniu prawdy téj nauki mówił: Zburzcie kościół ten, a w trzech dniach wystawię go. Co chociaż oni rozumieli o kościele wspaniale z kamienia ciosowego zbudowanym, jednak Chrystus Pan (jako się słowy Pisma ś. na témże miéjscu objaśnia) o kościele ciała swego to powiadał. Że zaś czasem w Piśmie czytamy, iż Chrystus Pan był wzbudzon od Ojca, to o Chrystusie Panu według Jego człowieczeństwa rozumieć mamy, gdy znowu mówiemy, iż On mocą swoją zmartwychwstał, to Jemu jako Bogu należy.

9. Czemu Chrystusa Pana pierworodnym z umarłych nazywamy, kiedy wiele innych ludzi przedtém zmartwychwstało ?

Lecz i to osobliwie, a właśnie Chrystusowi przystoi, iż On najpiérwszy między wszystkiemi to Boskie dobrodziéjstwo zmartwychwstania odebrał, bo go Pismo i pierworodnym z umarłych i pierworodnym między umarłemi zowie. I tak: (jak mówi Apostół) Chrystus zmartwychwstał, pierwiastkiem tych, którzy zasnęli, jako bowiem przez człowieka śmierć, tak i przez człowieka powstanie umarłych; a jako w Adamie wszyscy umierają, tak w Chrystusie Panu wszyscy ożywieni będą, lecz każdy w swym rzędzie; najpierwszy Chrystus, a potém ci, którzy są Chrystusowi. Które słowa rozumieć mamy o doskonałym zmartwychwstaniu, przez które będziemy do żywota wiecznego wzbudzeni, gdzie już nigdy więcéj nie będziemy mogli umrzéć, a w tém Chrystus Pan piérwsze miéjsce otrzymał. Bo jeżeli chcemy mówić o zmartwychwstaniu, to jest o przywróceniu do tego żywota, który ma w sobie potrzebę śmierci; wiele ludzi przed Chrystusem Panem tak zmartwych wskrzeszonych było, jednak ci wszyscy, którzy tym sposobem ożyli, potém umarli. Lecz Chrystus Pan tak zmartwychwstał, zwyciężywszy i potłumiwszy śmierć, iż już więcéj umrzeć nie może, jak mówi Apostoł: Chrystus powstawszy zmarłych już więcéj nie umiera, śmierć Mu więcéj nie będzie panowała.
« Ostatnia zmiana: 2013-04-07 20:54:58 wysłana przez marost »