Autor Wątek: ( III ) Trzeci sposób słuchania Mszy św.  (Przeczytany 1670 razy)

marost

  • Administrator
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 233
  • Reputacja: +0/-0
( III ) Trzeci sposób słuchania Mszy św.
« dnia: 2013-04-21 14:56:13 »
Trzeci sposób słuchania Mszy św.,
połączony z rozważaniem Męki Pana Jezusa.

Trzeci sposób słuchania Mszy św. polega na tym, żebyś podczas Mszy św. pojedyncze części zastosowywał do męki Pana Jezusa i tę mękę Jego sobie przypominał i ją rozważał. Ten sposób słuchania Mszy św. jest najodpowiedniejszym, dlatego, że Msza św. jest przypomnieniem i mistycznym odnowieniem męki Pana Jezusa, jak też, że rozważanie męki Pana Jezusa, zwłaszcza podczas Mszy św., jest w szczególniejszy sposób Panu Jezusowi miłym; jak to On Sam nieraz duszom świętym objawił. Abyś to łatwiej i lepiej uczynić mógł, podaję ci tu, kochany Czytelniku, do tego sposób.

1. Przed Mszą św., gdy kapłan przystępuje do ołtarza, – pomyśl sobie, że jesteś świadkiem Ostatniej Wieczerzy, na której Pan Jezus ustanowił Najświętszy Sakrament i tę Ofiarę Mszy św., i przypomnij sobie to, czego cię uczy wiara o tej największej Tajemnicy, i tę wielką miłość Pana Jezusa, jaką nam tu okazuje, która jest zarazem przypomnieniem i mistycznym odnowieniem męki i śmierci Pana Jezusa, – i tak się np. módl:
  • Mój Najdroższy Jezu! dziękuję Ci za ustanowienie Najświętszego Sakramentu i tej ofiary Mszy św., w której Ty Sam Siebie w Najświętszym Sakramencie na ołtarzu stawiasz i Ojcu Swemu Przedwiecznemu za nas grzesznych ofiarujesz, a zarazem odnawiasz tajemnicę męki i śmierci Swej, i nam ją przypominasz. Chcę podczas tej Mszy św. rozważać tę całą bolesną mękę i śmierć Twoją, tak jakbym był przy niej wraz z Matką Twą Bolesną obecnym. Daj mi to, abym z tej Mszy św. i z tego rozważania męki Twej jak największą korzyść dla duszy mej odniósł! Amen.

2. Na początku Mszy św., gdy kapłan zstępuje od ołtarza na dół, ty pomyśl sobie, że towarzyszysz Panu Jezusowi z uczniami do Ogrojca na modlitwę, którą miał się przygotować do męki Swojej, a którą i ty masz przygotować się do tej Ofiary Pana Jezusa, i do rozważania męki Jego i do współcierpienia z Nim cierpiącym. Wspomnij sobie też na zdradę Judasza i na opuszczenie przez uczniów, – i tak się módl:
  • Mój Jezu! Chcę Ci towarzyszyć w Twej bolesnej drodze naprzód do Ogrójca. O daj mi to, abym podczas tej Mszy św. tak gorąco się modlił, jak gorąco Ty się wtedy modliłeś do Ojca Swego!... Przepraszam Cię też, za wszystkie grzechy moje, przez które i ja Cię podobnie nieraz opuściłem i zdradziłem, jak Cię opuścili uczniowie i zdradził Judasz. Żal mi tego bardzo!... O nie dopuść Panie, abym Cię miał kiedy jeszcze przez grzech ciężki opuścić i zdradzić! Niech Ci będę wiernym aż do końca życia mego! Amen.

 
3. Na Introit, gdy kapłan wstępuje do ołtarza i ołtarz całuje, przypomnij sobie, jak Judasz pocałunkiem zdradził Pana Jezusa, i jak Pan Jezus wyszedł naprzeciw Judasza i żołdactwa, aby dać się pojmać i skrępować – i tak się wtedy módl:
  • O Jezu Mój, to dla mnie i za mnie te więzy ponosiłeś!, że ja się dałem spętać szatanowi, grzechowi i namiętnościom moim, a ponosiłeś dlatego, aby od wiecznych więzów wiekuistego potępienia mnie uwolnić! O Jezu, przez te więzy Twoje uwolnij mnie, ach, uwolnij od grzechów moich i od potępienia wiecznego! Amen.

4. Podczas Kyrie  przypomnij sobie, jak to Pan Jezus jednym słowem: „ Jam jest! ” pokazał się Panem wszechmocnym i obalił Judasza i żołdactwo na ziemię; uznajże Go i ty Panem Swoim Najwyższym i tak się módl:
  • Kyrie eleison, Chryste eleison! Panie zmiłuj się nade mną! Chryste zmiłuj się nade mną! O Jezu Chryste, wyznaję i uznaję Cię najwyższym mym Panem! O panuj zawsze nade mną i we mnie, abyś Ty był zawsze Panem Moim, – a ja sługą Twoim; aby wola Twoja zawsze moją była, abym zawsze to chciał, czego Ty chcesz, a tego nie chciał, czego Ty nie chcesz! Tak jak Ty, o Jezu, w modlitwie w Ogrojcu prosiłeś wprawdzie Ojca Swego o miłosierdzie i zmiłowanie, o oddalenie kielicha, ale poddałeś się woli Jego, – daj i mnie to, abym ja zawsze Twej Najświętszej woli we wszystkim się poddawał! Amen.

5. Na Gloria przypomnij sobie, jaka to się cześć Panu Jezusowi, jako Bogu należy, i jaką to cześć Panu Jezusowi aniołowie przy Jego narodzeniu, a i dziś w niebie oddają, – a jaką hańbę i zniewagi ponosił On od żołdactwa i Żydów podczas swego pojmania, i następnie przez całą noc w ciemnicy. Przejmij się tymi cierpieniami Pana Jezusa, przeproś Go za nie, a oddając mu hołd wraz ze wszystkimi chórami Anielskimi, tak się módl:
  • Chwała na wysokości Bogu! Tobie, o Jezu, wszelka cześć i chwała się należy, – a jednak tak wielką hańbę i zniewagi ponosiłeś podczas Swej męki! Przepraszam Cię za te wszystkie zniewagi, i pragnę największą i najgłębszą cześć Tobie oddać wraz ze wszystkimi Świętymi i chórami Anielskimi powtarzam: Święty, Święty, Święty! Cześć Tobie i chwała na wieki! Uwielbiam Cię, błogosławię Cię, wychwalam Cię i dzięki Ci czynię za Twą mękę, którąś za mnie poniósł! Tobie cześć i chwała na wieki!

6. Podczas oracji czyli modlitw, które kapłan po Gloria śpiewa lub odmawia, przypomnij sobie całonocną modlitwę Jezusa w ciemnicy, połącz się w duchu z tą modlitwą Jego, i tak się módl:
  • O Jezu, Tyś nieraz całe noce na modlitwie spędzał, a zwłaszcza tę noc, którą skrępowany w ciemnicy spędziłeś... Łączę te modlitwy moje z uczuciami i pragnieniami Boskiego Serca Twego... Pragnę Ojca Twego Niebieskiego i Ciebie o to wszystko prosić, o co Ty wtedy się modliłeś, – a przede wszystkim daj mi ducha i pragnienia Boskiego Serca Twego! Amen.

7. Podczas Lekcji przypomnij sobie sąd, jaki Annasz i Kajfasz nad niewinnym Jezusem odbywali, i te wszystkie straszne zniewagi, jakie wtedy tam ponosił, jak Go wyszydzano opluwano, bito i policzkowano... a Jezus okazał się tak „ cichym i pokornego Serca ”. Przeproś Go za te wszystkie zniewagi i proś Go, aby ci dał ducha Serca Swego, ducha cichości i pokory, – gdy ty będziesz niesłusznie i niesprawiedliwie posądzony, abyś te krzywdy i zniewagi ponosił w duchu Serca Jezusa – cierpliwie i pokornie – i tak się módl do Niego:
  • O Jezu cichy i Serca pokornego, któryś tak niesłusznie i niesprawiedliwie był sądzony i takich strasznych zniewag doznawałeś, a tak je cierpliwie znosiłeś! – o daj choć cząstkę ducha Boskiego Serca Twego, abym za wzorem Twoim, podobnie jak i Ty, wszystkie niesprawiedliwe sądy, krzywdy i zniewagi cierpliwie znosił. O Jezu cichy, Serca pokornego, uczyń serce moje podobnym do Twego! Amen.

8. Podczas Ewangelii przypomnij sobie straszny upadek Piotra... Ewangelia jest treścią nauki Pana Jezusa, jest wyznaniem wiary Jego. I ty mówisz, że wierzysz w Pana Jezusa i w naukę Jego, a jednak w praktyce życia swego jakże często, podobnie jak Piotr, zapierasz się tej nauki Jezusowej! i to, tak samo, jak Piotr, dla bojaźni lub względów ludzkich... Przeproś Pana Jezusa za to i tak się módl do Niego:
  • O Jezu! pełen dobroci i miłosierdzia! Przebaczyłeś Piotrowi, przebacz i mnie grzesznikowi, że tyle razy wstydziłem się Ciebie i Ewangelii Twojej! Wejrzyj tak miłosiernym i łaskawym okiem na mnie, jak wejrzałeś na Piotra, daj mi to, abym odtąd nigdy więcej nie wstydził się Ciebie i Boskiej nauki Twojej! Daj mi to, abym wiarę Twą świętą, którą ustnie wyznaję, i uczynkami mymi, i życiem mym całym pokazywał, abym mógł zawsze ze św. Pawłem wobec całego świata jawnie mówić: „ Nie wstydzę się Ewangelii! ”

9. Podczas Credo przypomnij sobie Pana Jezusa przed Piłatem i Herodem. Piłat najniesprawiedliwiej Pana Jezusa osądził... Herod Go wyśmiał i wyszydził i przyodział na pośmiewisko w białą szatę, – jako szaleńca! I my w wyznaniu wiary naszej musimy nieraz ponosić fałszywe sądy i wyroki ludzkie, a nieraz i prześladowania, jak naucza nas św. Paweł, mówiąc:
  • „wszystkich, którzy chcą żyć zbożnie w Chrystusie Jezusie, spotkają prześladowania.” (2 Tm 3, 12)
Lecz pamiętaj, co naucza Sam Pan Jezus:
  • „Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości”. (Mt 5, 10)
Jak ty się na to zapatrujesz?... Czy gotów jesteś coś cierpieć dla Pana Jezusa i dla wiary Jego świętej?... Proś więc Pana Jezusa o męstwo w cierpieniach i prześladowaniach, jakie byś ponosić musiał dla twej wiary i pobożności:
  • O Jezu, Świętości, Niewinności i Mądrości nieskończona! który jednak tak niesłusznie byłeś oskarżony, daj mi to, abym za wzorem twoim, gdy mi się zdarzy coś niewinnie cierpieć i krzywdę ponosić, cierpliwie to dla miłości Twej znosił, a przez to Tobie, tyle cierpiącemu, podobnym się stał. Amen.

10. Na Ofiarowanie. Przypomnij sobie sromotne obnażenie i okrutne biczowanie Pana Jezusa, na które Piłat Go skazał; a następnie bolesne cierniem ukoronowanie... Co Pan Jezus wtedy wycierpiał, łatwo pojmiesz, gdy sobie przypomnisz wstyd i zawstydzenie Jezusa, ilość uderzeń (wedle objawień Świętych wynoszącą kilka tysięcy!) – i zażartą złość i wściekłość siepaczy... Pan Jezus ponosił te boleści za wszystkie tak liczne ludzkie bezwstydy i grzechy cielesne, a może i za twoje! O ulitujże się nad cierpieniami Boskiego Zbawcy Swego i przeproś Go i ty za te wszystkie grzechy, które były powodem tak strasznych cierpień Jego, – i tak się módl do Niego:
  • O najniewinniejszy Baranku Boży! tak sromotnym zawstydzeniem i okrutnym biczowaniem gładzący grzechy naszych bezwstydów i cielesności! Współboleję z Tobą tak okropnie cierpiącym!.. i przepraszam Cię za wszystkie grzechy całego świata, zwłaszcza nieczystości, a najbardziej za moje własne! O daj mi to, abym do grzechów tych nigdy więcej nie wracał i abym prawdziwą pokutą grzechy moje zgładził. Na zadośćuczynienie ofiaruję Ci tą Mszę św., wraz z kapłanem tę ofiarę Tobie ofiarującym. Daj mi to, abym i ja przez pobożne życie moje był Tobie ofiarą miłą i wonną! Amen.

11. Podczas obmycia rąk przypomnij sobie zrównanie Pana Jezusa z Barabaszem i skazanie niewinnego Jezusa na śmierć przez niegodziwego Piłata i obłudne jego obmycie rąk, podczas którego Piłat powiedział:
  • „Nie winienem ja krwi tego sprawiedliwego!”
O ileż to razy i ty może sam wydawałeś tak obłudny sąd na siebie w sakramencie pokuty, uniewinniając niesłusznie grzechy swoje, a potem, przystępując niegodnie i świętokradzko do Komunii św.! I podobnie jak Piłat wydał Pana Jezusa w ręce Żydów, tak i ty wydałeś Go niejako w ręce szatana!... O przeprośże Pana Jezusa za to niegodziwe na śmierć skazanie i za te świętokradztwa całego świata, a może i za swoje własne, i tak się módl do Niego:
  • O Jezu najniewinniejszy, niegodziwie z Barabaszem zrównany i nad niego za gorszego uznany i najniesłuszniej na śmierć skazany! Ach, ileż to razy i ja grzech przełożyłem nad Ciebie!... Ileż to razy i ja, jak ten Piłat, obłudnym byłem i niesłusznie uniewinniałem się z win i grzechów moich!... Ileż to razy i ja nieszczerym byłem w wyznaniu grzechów moich na spowiedziach i (może) nawet niegodziwie przyjąłem Cię do serca mego nieczystego i tak, gorszy od Piłata, wydałem Cię w ręce niejako szatana! Ach, przebacz mi to i daruj, miłosierny Mój Jezu! i nie dopuść, abym jeszcze kiedy podobnej zbrodni się dopuścił! Obmyj mnie we Krwi Swej Przenajświętszej i oczyść z grzechów moich! Amen.

12. Podczas Prefacji przypomnij sobie bolesną drogę Jezusa na górę Kalwarii i porównaj tę drogę Jego z tryumfalnym wjazdem, jaki miał zaledwie na kilka dni przed śmiercią Swą do Jeruzalem. O, co za różnica! Tam Go witają z radością największą, jako króla swego, i śpiewają Mu: „ Hosanna! Błogosławiony, który przychodzi w Imię Pańskie! ” – A teraz wołają: Na krzyż z Nim! na krzyż! – i prowadzą Go na, śmierć haniebną! O jak zmienne są serca i przyjaźnie ludzkie!... O ileż to razy i twoje własne serce względem tego Samego Pana Jezusa zmiennym było! W pacierzu i w kościele podczas Mszy św. i podczas przyjęcia sakramentów św., a zwłaszcza w Komunii św. przyjmowałeś i witałeś Pana Jezusa, oświadczałeś Mu, że Go kochasz nade wszystko, a potem tak prędko odwracałeś się od Niego ku grzechowi i grzechami tymi krzyżowałeś Go w sercu swym! O przeprośże Go za to i oświadcz Mu szczerze i stanowczo, że Go już nigdy odstępować i porzucać nie chcesz, i że chcesz w służbie i miłości Jego wiernie aż do śmierci wytrwać, – i tak się módl do Niego:
  • O Jezu! Kościół przez usta kapłana śpiewa Ci teraz z chórami Aniołów, jako Bogu Swemu, po trzykroć: Święty, Święty, Święty! i powtarza ten hymn pochwalny, którym Cię Żydzi witali przy tryumfalnym wjeździe do Jeruzalem, – a i ja, Panie Mój, witam Cię i uwielbiam razem z kapłanem i Kościołem całym, – ale pomny niestałości Żydów, którzy w parę dni potem Ciebie ukrzyżowali – błagam Cię i proszę, wzmocnij mnie i utwierdź łaską Swą w służbie Twej świętej, abym Ci odtąd stale w służbie Twej wiernym był i nigdy już Ciebie, i przykazań Twoich nie odstępował! Amen.

13. Podczas Kanonu przypomnij sobie dalej bolesną drogę Kalwaryjską Pana Jezusa i idź, ślad w ślad za Nim... Przypomnij sobie zwłaszcza potrójny Jego upadek pod krzyżem i jak On do niewiast płaczących mówi:
  • „nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi! (...) Bo jeśli z zielonym drzewem to czynią, cóż się stanie z suchym?” (Łk 23, 28-31)
Przypomnij sobie też inne słowa Jezusa:
  • „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje!” (Mk 8, 34)
I spytaj się sam siebie: idziesz ty za Jezusem?... czy dźwigasz krzyże swe cierpliwie?... czy załkałeś już kiedyś nad sobą i grzechami swymi?.. Może przeciwnie unikasz krzyża każdego i ponawiasz tylko upadki swe grzechowe, za które Jezus po trzykroć pod krzyżem upadał... Zawstydź się nad sobą – i tak się módl:
  • O Jezu, po trzykroć pod krzyżem upadający, podźwignij mnie z upadków mych grzechowych i daj mi, abym Stanowczo z nich powstał! Daj mi serdeczną skruchę i choć jedną łezkę za grzechy moje, i abym w duchu pokuty chętnie przyjmował krzyże, które Opatrzność Twoja na mnie ześle, i abym cierpliwie je z Tobą i za Tobą dźwigał, dopóki przez krzyż nie zajdę do Ciebie do nieba. Amen.

14. Podczas Konsekracji i Podniesienia. Chwila Konsekracji i Podniesienia przypomina nam najbardziej mękę Pana Jezusa, Jego ukrzyżowanie, wylanie Krwi Przenajświętszej podniesienie na krzyżu i śmierć. Przypomnij więc sobie to wszystko, uprzytomnij tak, jakbyś był na Kalwarii podczas ukrzyżowania Pana Jezusa, i oddaj cześć Jemu, za nas na krzyżu umierającemu, a w tej chwili we Mszy św. za nas znów się ofiarowującemu, i mękę Swą odnawiającemu, – i ofiaruj, i ty także tę mękę, i Krew Jezusa wraz z kapłanem i Panem Jezusem Ojcu Niebieskiemu i tak się módl:
  • O Jezu ukrzyżowany! witam Cię w  tym Przenajświętszym Sakramencie obecnego i za nas się ofiarującego! Wierzę, wierzę, że tu jesteś pod tymi postaciami chleba i wina obecny, ten Sam, co za mnie na krzyżu umarłeś, – i cześć Ci najgłębszą oddaję, wraz z wszystkimi Aniołami, ołtarz ten otaczającymi! Cześć oddaję Najświętszym Ranom Twoim i Krwi Twej Przenajświętszej, cenie okupu mego. W Ranach Twoich i we Krwi Twej i w Sercu Twym, dla mnie przebitym, ukryj mnie!... tam cała nadzieja moja! O Ojcze Niebieski! wejrzyj łaskawie na Najmilszego Syna Swego, za nas się na krzyżu i w tej Mszy św. ofiarującego, i bądź mnie i wszystkim moim łaskawym i miłosiernym! – O Ojcze Niebieski! ofiaruję Ci tę ofiarę Syna Twego wraz z Nim i z całym Kościołem za wszystkie grzechy moje na ich zgładzenie, – i za wszystkie potrzeby moje, i całego Kościoła, i za dusze w czyśćcu cierpiące. Amen.

15. Po Podniesieniu przypomnij sobie wszystkie cierpienia, jakie Pan Jezus przez 3 godziny na krzyżu wisząc, tak na ciele, jak i na duszy ponosił; straszny ból w ranach rąk i nóg, gwoździami przebitych, na których cały ciężar ciała wisiał; tę gorączkę palącą i trawiącą, te szyderstwa i pośmiewiska Żydów, ten smutek duszy i Serca Pana Jezusa, o którym już w Ogrojcu powiedział:
  • „Smutna jest dusza moja aż do śmierci!”
Przypomnij sobie tę boleść, jaką Pan Jezus miał z widoku Swej Matki Najświętszej, pod krzyżem stojącej i z Nim razem tak bardzo cierpiącej... to opuszczenie chwilowe nawet od Ojca Niebieskiego, na które Jezus się żalił, mówiąc:
  • „Ojcze Mój, Ojcze, czemuś Mnie opuścił!”

A wspomniawszy sobie na cierpienia Jego –  pociesz Go, tak jak Go pocieszała pokutująca Magdalena łzami swej skruchy, jak też i Jan św., i inne pobożne niewiasty, współbolejąc z cierpiącym Jezusem,  i tak się módl do Niego:
  • O Jezu Mój! współcierpię i współboleję z Tobą tak strasznie na krzyżu cierpiącym... Obym tak serdecznie z Tobą współbolał, jak współbolały wszystkie pobożne dusze, pod krzyżem stojące, i jak współboleli wszyscy Święci, mękę Twą rozważając. Ach, to i moje grzechy były przyczyną Twej męki i Twych cierpień, i boleści! O, przez te męki Twe błagam Cię, daj mi serdeczny żal za wszystkie grzechy moje i przebacz mi je! O Jezu drogi, za mnie na krzyżu przed śmiercią tak cierpiący, daj mi łaskę szczęśliwej śmierci! A duszom wszystkich wiernych zmarłych, a zwłaszcza duszom osób sercu memu drogich, ulżyj ich cierpienia czyśćcowe i wybaw je z cierpień czyśćcowych. Amen.

16. Podczas Pater noster , Ojcze nasz, przypomnij sobie siedem słów Jezusa konającego na krzyżu, a zwłaszcza jak przebacza łotrowi konającemu i niebo mu obiecuje; jak w Janie oddaje i ciebie Swej Matce Najświętszej za syna; i jak poleca, i oddaje Swą, duszę w ręce Ojca Niebieskiego; – i proś Pana Jezusa, aby i tobie grzechy odpuścił i kiedyś do nieba cię wziął; – abyś i ty całe swe życie był dziecięciem Maryi i abyś pod Jej opieką w godzinę śmierci mógł podobnie jak i Jezus, z całą prawdą powiedzieć: Ojcze! w ręce Twe oddaję ducha mego! – W tej myśli tak się módl o to:
  • O Jezu miłosierny! przebaczyłeś łotrowi na krzyżu, gdy Cię o to prosił, przebaczże i mnie grzesznikowi, i poleć mnie Swej Matce Najświętszej, tej grzesznych Ucieczce, aby mnie wzięła za syna swego, i daj mi to, abym Ją zawsze jak Matkę mą najlepszą czcił i kochał; niech pod Jej opieką żyję i w godzinie ostatniej życia mego mam śmierć szczęśliwą, abym wtedy, podobnie jak i Ty, umierając mógł z całą prawdą powiedzieć: Ojcze, w ręce Twe oddaję ducha mego! Amen.

17. Podczas łamania Hostii i Baranku Boży, przypomnij sobie śmierć Pana Jezusa, jak ten Baranek Boży głowę skłoniwszy oddał ducha w ręce Ojca, czyli jak ludzka dusza Jezusa opuściła ciało, a ciało to już martwym zostało aż do chwili zmartwychwstania. Dusza zstąpiła wtedy do otchłani, aby tam duszom wszystkich, co przyjścia Zbawiciela oczekiwali i w łasce Bożej z tego świata zeszli, tę radosną nowinę przynieść, że Zbawiciel i Odkupiciel ich przez śmierć Swą dokonał już dzieła ich odkupienia, – że Baranek Boży, który miał się stać za nas prawdziwą ofiarą, wylał już Krew Swą za nas i zgładził grzechy świata... Podziękujże Temu Barankowi Bożemu za tę ofiarę i za tę Krew Jego za nas przelaną i pamiętaj, że On i teraz w ofierze Mszy św. tę samą ofiarę odnawia i za nas przynosi, i proś Go, aby cię we Krwi Swej Przenajświętszej obmył i oczyścił, abyś jak największe korzyści z Krwi Jego odniósł, – i tak się módl:
  • Baranku Boży! który gładzisz grzechy świata, obmyj i zgładź grzechy moje Krwią Swą Przenajświętszą i mocą tej ofiary Mszy św.! Zmiłuj się nade mną i daj pokój duszy mojej, któryś pokój przyniósł duszom w otchłani będącym. A jak te dusze z otchłani wybawiłeś, tak mocą tej Mszy św. wyprowadź jak najwięcej dusz z otchłani czyśćcowych i wprowadź je do nieba! Amen.

18. Podczas Komunii św. przypomnij sobie, jak po śmierci Jezusa żołnierz przebił bok i Serce Pana Jezusa i jak z tego Serca wypłynęły ostatnie krople Krwi Jego Przenajświętszej; jak w tym Sercu otwarty nam został przytułek i schronienie we wszystkich biedach i potrzebach naszych; i jak wreszcie złożono z krzyża Najświętsze Ciało Jezusa i pogrzebano w grobie. I ty pragnij przybliżyć się do tego Serca Jezusa – i przyjąć Go przez Komunię przynajmniej duchowną do serca swego. Sposób tej Komunii masz na str. 184.

19. Po Komunii przypomnij sobie trzydniowy pobyt Ciała Jezusa w grobie, a wreszcie Jego chwalebne i tryumfalne zmartwychwstanie; – a zarazem przypomnij sobie, że Jezus zmartwychwstały i nam wszystkim podobnie chwalebne zmartwychwstanie wysłużył i przyobiecał, jeśli wedle Boskiej Jego nauki i według Jego przykazań żyć będziemy.

Chcesz być uczestnikiem tego chwalebnego zmartwychwstania i wiecznego szczęścia z Jezusem w niebie, – to musisz tu zmartwychwstać z grzechów swoich i prawdziwie przez pobożne życie do Jezusa, do nieba dążyć... Samo chodzenie do kościoła i modlitwa tylko ustna nie wystarczą! – Powinszuj więc Panu Jezusowi tej, chwały... i proś Go, abyś i ty kiedyś był jej uczestnikiem i tak się módl:
  • Jezu zmartwychwstały i dziś w niebie tryumfujący! cieszę się z Tobą z tej wielkiej chwały Twej i szczęścia Twego – boś Ty moim Mistrzem i wodzem! Ta chwała Twoja ma być kiedyś i chwałą moją, – i ja mam być kiedyś jej uczestnikiem! – O dajże mi to, Mój Jezu! bym tu za Tobą i z Tobą, jako żołnierz Twój, dzielnie walczył z wrogami Twymi i zbawienia mego, bym, przy pomocy łaski Twej ich pokonał i zwyciężył, i tak kiedyś wiecznie z Tobą w niebie tryumfował! Daj mi to przez zasługi Twej Najświętszej męki i tej ofiary Mszy św., którą teraz ku uczczeniu tej bolesnej męki Twej wysłuchałem. O Matko bolesna, z Jezusem pod krzyżem cierpiąca, uproś mi to! Amen.

20. Podczas błogosławieństwa módl się podobnie jak w modlitwie w punkcie 14 w r. "Drugi sposób słuchania Mszy św."
Obym tą nauką o Mszy św. przyczynił się do lepszego jej poznania i cenienia, – i do odniesienia jak największych z niej korzyści! Daj to Panie Jezu!
« Ostatnia zmiana: 2013-04-27 17:04:40 wysłana przez marost »