Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
Ekumenizm JPII a fałszywe religie / Odp: Islamska inwazja owocem świętości Jana Pawła II.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez marost dnia 2017-10-04 18:36:34 »
Jan Paweł II o islamie

"My chrześcijanie z radością uznajemy wartości religijne, które mamy wspólne z islamem. Dziś pragnę powtórzyć to co powiedziałem kilka lat temu młodym muzułmanom w Casablance: 'Wierzymy w tego samego Boga, jednego Boga, żyjącego Boga, Boga, który stworzył świat i doprowadza swe stworzenia do doskonałości'"
w2.vatican.va/…/hf_jp-ii_aud_05…

"Niech święty Jan Chrzciciel ochrania islam i wszystkich mieszkańców Jordanii"
w2.vatican.va/…/hf_jp-ii_spe_20…

"Bliskie więzi między naszymi religiami, nasza cześć wobec Boga i wartości duchowe, które szanujemy, motywują nas byśmy stali się braterskimi sojusznikami w służbie rodziny ludzkiej."
w2.vatican.va/…/hf_jp-ii_spe_19…

"Z wielką radością przekazuję wam pozdrowienia, muzułmanie, nasi bracia w wierze w jednego Boga."
w2.vatican.va/…/hf_jp-ii_spe_19…

(do młodych mahometan w Casablance)
"Dziś powinniśmy dać świadectwo wartości duchowych, których potrzebuje świat. Pierwszą z nich jest nasza wiara w Boga (...) Powinniśmy również dać świadectwo czczenia przez nas Boga poprzez naszą adorację, naszą modlitwę pochwalną i proszalną."
w2.vatican.va/…/hf_jp-ii_spe_19…

(do mahometańskich gości w Rzymie)

"Drodzy przyjaciele,
to dla mnie szczególna radość móc powitać was, naszych gości, którzy wyznają wiarę islamu w Rzymie (...) Jak częstokroć mówiłem podczas innych spotkań z muzułmanami - wasz Bóg oraz nasz jest jednym i tym samym, i jesteśmy braćmi i siostrami w wierze Abrahama.
Dlatego naturalne jest źe mamy wiele do omówienia w kwestii prawdziwej świętości w posłuszeństwie i czci Bogu.
Wszelka prawdziwa świętość pochodzi od Boga, który jest nazywany "Świętym Jedynym" w świętych księgach żydów, chrześcijan i muzułmanów. Wasz Święty Koran nazywa Boga “Al-Quddus”, jak w wersecie: “On jest Bogiem, Władcą, Świętym Pokoju” (Al-Qur’an 59, 23). (...) Dlatego Koran wzywa was do prawości (al-salah), świadomej pobożności (al-taqwa), dobroci (al-husn) i cnoty (al-birr), które są opisywane jako wiara w Boga, oddawanie bogactw potrzebującym, uwalnianie więźniów, stałość w modlitwie, dotrzymywanie słowa oraz cierpliwość w czasach cierpienia, trudów i przemocy (Qur’an 2, 177). (...)
Niezliczona ilość dobrych ludzi na świecie - chrześcijan, muzułmanów i innych, którzy spokojnie prowadzą życie autentycznego posłuszeństwa, chwalenia i dziękczynienia Bogu oraz bezinteresownego służenia bliźniemu, dają ludzkości prawdziwą alternatywę - "Drogę Bożą", światu, który w innym wypadku zostałby zniszczony przez egoizm, nienawiść i walkę."
w2.vatican.va/…/hf_jp-ii_spe_19…

(do chrześcijan w Ankarze)
"Ogłaszają się (muzułmanie) "posłusznymi Bogu", "podległymi Bogu" czy też "sługami Boga", wedle ich własnych słów, które współgrają z cytowanymi przed momentem słowami św. Piotra (tamże, dlatego dzielą z wami wiarę Abrahama w jednego Boga, wszechmogącego i miłosiernego). Wiecie że Sobór Watykański II przemówił w tej kwestii otwarcie, podobnie jak ja sam w mojej pierwszej encyklice (...) translate.google.com/translate przypomniałem "szacunek jaki Sobór wyraził wobec wyznawców islamu, których wiara również odwołuje się do Abrahama" (JP II, translate.google.com/translate , 11). (...)
Bracia moi, kiedy myślę o tym duchowym dziedzictwie (islamie) oraz wartości jaką ono posiada dla człowieka i społeczeństwa, jego zdolności dawania, zwłaszcza w młodych, kierowania życiem, wypełniania pustki pozostawionej przez materializm oraz dania solidnej podstawy dla organizacji społecznej i prawnej, zastanawiam się czy nie należy pilnie, zwłaszcza dziś, gdy chrześcijanie i muzułmanie wkroczyli w nowy okres dziejów, uznać i rozwijać duchowe więzi, które nas jednoczą, w celu zachowywania i wspólnego propagowania dla dobra wszystkich ludzi 'pokoju, wolności, sprawiedliwości społecznej i wartości moralnych' jak wzywa nas do tego Sobór (Nostra Aetate 3)"
w2.vatican.va/…/hf_jp-ii_spe_19…

(do mahometan na Filipinach)
"Celowo zwracam się do was jako do braci: albowiem rzeczywiście nimi jesteśmy, gdyż jesteśmy członkami tej samej rodziny ludzkiej (...) Jednak szczególnie jesteśmy braćmi w Bogu, którego próbujemy dosięgnąć, każdy na swój własny sposób, przez wiarę, modlitwę i kult, poprzez zachowywanie jego prawa i posłuszeństwo jego planom. (...)
Drodzy muzułmanie, bracia moi: pragnę dodać że my chrześcijanie, podobnie jak wy, poszukujemy podstawy i wzoru miłosierdzia w samym Bogu, Bogu, którego wasza Księga nazywa bardz pięknym imieniem al-Rahman, podczas gdy Biblia nazywa Go al-Rahum, Miłosierny.”
w2.vatican.va/…/hf_jp-ii_spe_19…

(do muzułmanów w Belgii)
“Dziś spotykamy się w Belgii, kraju o długiej tradycji gościnności wobec osób o różnej przynależności religijnej, której prawodawstwo gwarantuje wolność kultu i edukacji. Wiemy że nie rozwiązuje to wszystkich problemów typowych dla napływu imigrantów. Pomimo powyższego, problemy te powinny stanowić zachętę dla wszystkich wierzących, chrześcijan i muzułmanów aby poznać się lepiej, zaangażować w dialog, w celu znslezienia pokojowych dróg życia razem i wzajemnego się ubogacania.
Dobrą rzeczą jest zrozumienie drugiego poprzez nauczenie się akceptowania różnic, pokonywanie uprzedzeń we wzajemnym szacunku oraz wspólną pracę na rzecz pojednania i służby najuboższym. Ten fundamentalny dialog musi być praktykowany w sąsiedztwie, miejscach pracy, szkołach. To jest dialog właściwy osobom wierzącym, które żyją razem w nowoczesnym i pluralistycznym społeczeństwie."
w2.vatican.va/…/hf_jp-ii_spe_19…

(do grupy chrześcijan, mahometan i żydów)
"Biblia i Koran uczą że miłosierdzie i sprawiedliwość stanowią dwa najbardziej typowe przymioty Boga (...) Pragnie On byśmy byli dla siebie miłosierni. Na tej drodze znajdują się nowe rozwiązania politycznych, rasowych i wyznaniowych konfliktów, które trapiły w dziejach rodzinę ludzką.
Przybyliście z miasta, które ma dla nas wszystkich - żydów, chrześcijan i muzułmanów tak wielkie znaczenie. Jeruzalem, miasto Dawida, miejsce śmierci Jezusa i Zmartwychwstania oraz miejsce nocnej podróży Mahometa do Boga: miasto to musi stanowić żywy znak że Bóg pragnie byśmy żyli w pokoju i wzajemnym szacunku!
Pragnę was zachęcić do waszych wysiłków. W dzisiejszym świecie jest ważniejsze niż kiedykolwiek by ludzie wiary stawiali w służbie ludzkości swe religijne przekonania, oparte na codziennej praktyce wsłuchiwania się w Boży przekaz i napotykania Go w modlitewnej nabożności. Moje modlitwy i nadzieje są przy was, gdy podążacie za swą refleksją nad Bogiem miłosierdzia i sprawiedliwości, Bogiem pokoju i pojednania!"
w2.vatican.va/…/hf_jp-ii_aud_19…

(homilia w Bangladeszu)
"Kościół katolicki poświęca się drodze dalogu i współpracy z ludźmi dobrej woli każdej tradycji religijnej. Mamy wiele wspólnych wartości duchowych, które musimy wzajemnie dzielić, pracując na rzecz bardziej ludzkiego świata. Zwłaszcza młodzi wiedzą jak być otwartym wobec innych i pragną świata, w którym będą przestrzegane wszystkie podstawowe wolności, w tym wolność religijna. Czasem chrześcijanie i muzułmanie obawiają się jedni drugich i nie ufają sobie w wyniku przeszłych nieporozumień i konfliktów (...) Wszyscy, zwłaszcza młodzi, powinni nauczyć się szanować wierzenia religijne drugich i bronić wolności religijnej, która jest prawem każdego człowieka."
w2.vatican.va/…/hf_jp-ii_hom_19…

(do muzułmanów w Dakarze)
"...młodzi ludzie pracowali razem, budując cmentarze, meczety i kościoły, dzieci szkolne angażują się w zdrowe działania aby uczynić swe szkoły miejscem pokoju, przebaczenia i braterstwa, dorośli działają razem aby poprawić życie ducha wspólnoty w kraju. Pragnę wesprzeć i zachęcać wszyskie te próby budowy harmonijnego społeczeństwa albowiem jestem przekonany że jest to droga, jaką Bóg wyznaczył."
w2.vatican.va/…/hf_jp-ii_spe_19…

(w Damaszku, Syria)
"Jak mogę zapomnieć wspaniały wkład Syrii i otaczającego regionu w dzieje chrześcijaństwa? (...) Mam na myśli również o wielki wpływ kulturowy syryjskiego islamu, który pod rządami umajadzkich kalifów dotarł do najdalszych wybrzeży Morza Śródziemnego"
w2.vatican.va/…/hf_jp-ii_spe_20…

(w Damaszku, w meczecie)
"Ważne jest by muzułmanie i chrześcijanie nadal razem badali kwestie filozoficzne i teologiczne, aby dojść do bardziej obiektywnej i kompleksowej wiedzy o wierzeniach drugiej strony. Lepsze wzajemne zrozumienie bez wątpienia poprowadzi, na poziomie praktyki, do nowego sposobu przedstawiania naszych dwóch religii - nie w opozycji, jak miało to zbyt często miejsce w przeszłości, lecz w partnerstwie dla dobra rodziny ludzkiej."
w2.vatican.va/…/hf_jp-ii_spe_20…

(w Astanie, Kazachstan)
"... właśnie tu, w kraju spotkania i dialogu, i przed tym znamienitym audytorium, pragnę potwierdzić szacunek Kościoła katolickiego wobec islamu, autentycznego islamu: islamu modlitwy i troski o potrzebujących.
Wspominając na błędy przeszłości, także tej najnowszej, wszyscy wierzący powinni zjednoczyć swe wysiłki aby zapewnić że Bóg nigdy nie będzie zakładnikiem
ludzkich ambicji. Nienawiść, fanatyzm i terroryzm profanują imię Boga i zniekształcają prawdziwy obraz człowieka."
w2.vatican.va/…/hf_jp-ii_spe_20…

(Angelus z Astany)
"Z tego miejsca zapraszam chrześcijan i muzułmanów do zaniesienia usilnej modlitwy do Jednego, Miłosiernego Boga, którego wszyscy jesteśmy dziećmi, aby najwyższe dobro pokoju zaczęło rządzić w świecie. Niech ludzie wszędzie, umocnieni Boską mądrością, pracują na rzecz cywilizacji miłości, w której nie ma miejsca na nienawiść, dyskryminację czy przemoc."
w2.vatican.va/…/hf_jp-ii_spe_20…

Źródło: https://gloria.tv/article/2Nn3LyaTzMgG46SLqVm88MBqt
2
Ekumenizm JPII a fałszywe religie / Islamska inwazja owocem świętości Jana Pawła II.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez marost dnia 2017-10-04 17:35:15 »
Islamska inwazja owocem świętości Jana Pawła II.


Otworzyły mi się oczy niedawno i nie zamierzam ich zamykać. Ktoś mi zarzucił, że plotę, że Jan Paweł II nie jest świętym. Jest świętym? Naprawdę?
To jak jego słowa mają sie do odwiecznej nauki Kościoła?
Kościół na soborze laterańskim III i w Lyonie nakłada ekskomunikę na tych, którzy pomagają muzułmanom, zbroją ich, wyposażają.
Nawet za mieszkanie pośród nich i zatrudnianie się jako pomoc czy służba, Kościół ekskomunikował, a posoborowe duchowieństwo wpycha ich na plebanię, kardynałowie i biskupi mówią o tym, że chrześcijanin musi ich przyjmować. Kościół organizował Krucjaty broniąc się przed ich morderczą brutalnością, a tymczasem teraz papież zaprasza ich do chrześcijańskich krajów. Oni mordują chrześcijan, krzyżują i odcinają głowy, z kobiet robią seksualne niewolnice, gwałcą dzieci... a Jan Paweł II o nich pisze tak:
cf - Jan Paweł II o islamie

Jaki z niego święty? Może i po czyśćcu jest już w Niebie ale ktoś, kto się tak rozmijał z nauką Kościoła, świętym być nie może.
Zdrowy rozum mówi, że jakaś wroga organizacja taką szybką i nieprzebadaną kanonizacją mogła dążyć do sformalizowania i uczynienia nieodwracalnymi swoich zamierzeń i decyzji w Kościele.
I teraz jak się mówi, że muzułmanie są wrogami Chrystusa, ktoś mówi: Ale Święty JP2 mówił, że wierzymy w tego samego Boga. No to bóg islamu każe mordować wyznawców Chrystusa. Ten sam Bóg?
Ponieważ jednak muzułmanie naprawde nienawidzą chrześcijan, to oznacza, że JP2 bredził pisząc o wspólnym Bogu. Jeśli boga złego jak sam szatan nazywał wspólnym z Kościołem, tożsamym z Chrystusem, to świętym być nie może. Może jakimś modernistycznym, masońskim, nie wiem jakim, ale nie świętym Kościoła katolickiego. Szybciej by umarł za prawdę niż bredził.
Co jest z tymi teologami, że tacy są ... to tylko niedouczenie? Boję się myśleć, że zła wola. Wolę myśleć, że nie wiedział, co pisze.... Możemy mu podziękować za rzezie i gwałty w Europie.
 Skoro taki święty, to jest patronem tych rozjechanych przez samochody, zgwałconych kobiet i dzieci, tej zamordowanej chrześcijanki z krzyżem w gardle także. Nie bądźmy śmieszni. Takich świętych ma posoborowy Kościół?

Trzeba to wszystko wymieść jak kupę głupoty i zacząć od nowa. Jakby tego komunistycznego, z udziałem protestantów, soboru nigdy nie było, nie byłoby islamskiej inwazji w Europie. Wszystko, co przyszło po soborze, zmiany doktryny, to bezdenne bzdury. Absurdy. Odlot, urągający zdrowemu rozsądkowi. Dlatego takie ogłupienie.
Bo jeśli się uznaje takie świętości, to trzeba z rozumu zrezygnować. Nie da się tego pojąć inaczej, jak przejęciem struktur Kościoła przez jakiś niewierny nowotwór, który trzeba wyciąć, wypalić. Powrócić do ostatnich ustaleń z ostatnich dogmatycznych soborów i na tym odbudowywać wiarę od ostatniego momentu styczności z nieskażoną Tradycją. Bo Kościół na ludzkie oko jest na samym dnie. Wierzy we wszystkie Mahomety, Buddy, Kriszny, tylko Chrystusa zapomniał. I Jan Paweł II do tego doprowadził osobiście.
3
Msza Sw. Piusa V / Oltarz i jego znaczenie w liturgii Mszy sw
« Ostatnia wiadomość wysłana przez marost dnia 2017-10-02 13:48:27 »
Introibo altare Dei
Moje notatki z katechez FSSPX (M.O.)


Introibo altare Dei, ad Deum…etc
– Takimi słowami po znaku krzyża i in nomine Patris et Filii et Spiritus Sancti, kapłan rozpoczyna każda msze św. Przystąpię do Ołtarza Bożego, do Boga… – potoczne tłumaczenie na język polski .

W rzeczywistości to łacińskie słowo wyraża o wiele więcej niż po prostu: pójdę, podejdę do, czy przystąpię do Ołtarza Bożego… Nie ma polskiego odpowiednika.
Introibo wyraża nieodpartą wolę dokonania akcji wejścia do wnętrza “Ołtarza Bożego – do Boga ” (intro-), którą właśnie rozpoczyna (-ibo).

Warto przyjrzeć się bliżej temu “wnętrzu Ołtarza Bożego” do którego wejścia (fr. introduction ) pragnie kapłan by dokonać kapłańskiej posługi składania Ofiary Bogu.

Otóż Ołtarz dla kaplicy czy świątyni jest jej racja bytu…. Kaplica czy świątynia wybudowane są dla ołtarza, który musi być w nich zawsze, jest miejscem na którym sprawowana jest Ofiara – i nic innego…

Kapłan już u stopni Ołtarza wyraża swój stosunek do tego miejsca w świetle tego co tu na nim się niebawem dokona – msza sw – Ofiara bezkrwawa Jezusa Chrystusa na pamiątkę Jego Męki i Śmierci.

Słowa: Introibo Altare Dei – to jednocześnie zapowiedź dramatu – aktu uobecnienia Jego Krwawej Ofiary, który będzie miał tu i teraz miejsce.

Dla porównania – jak tych wstępnych deklaracji i czego one dotyczą dokonuje kapłan (przewodniczący zgromadzenia) wg Novous Ordo?
W tzw Mszale Rzymskim dla Diecezji Polskich w rozdziale “Na Wejście” czytamy że:
Po ucałowaniu ołtarza i znaku krzyża kapłan zwraca się do wiernych słowami: “Pan z wami” (lub inne wg uznania słowa powitania)

Kapłan pierwsze słowa kieruje zatem do zgromadzonych wiernych dzięki którym (ich obecności) spełni się obietnica Chrystusa. Tak podaje Institutio generalis w definicji mszy:

„Uczta Pańska lub inaczej Msza, to święta synaksa albo zgromadzenie ludu Bożego, który jednoczy się pod przewodnictwem kapłana, by celebrować pamiątkę Pańską. Dlatego też do każdego zgromadzenia lokalnego Kościoła doskonale odnosi się obietnica Chrystusa: Gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich” (Mt 18, 20).

Kardynałowie Ottawiani i Bacci w piśmie krytycznym wystosowanym do ówczesnego papieża Pawła VIgo piszą:
” Definicja Mszy została zatem sprowadzona do pojęcia „uczty”, które nieustannie przewija się w tekście (IG 8, 48, 55d, 56). Ponadto ową „ucztę” określa się jako zgromadzenie zebrane pod przewodnictwem kapłana, w celu sprawowania pamiątki Pańskiej, wspominając wydarzenia Wielkiego Czwartku. Żaden z tych elementów nie zawiera w sobie dogmatów: rzeczywistej obecności Chrystusa w Eucharystii, rzeczywistości ofiary, sakramentalnego charakteru dokonującego konsekracji kapłana, ani wewnętrznej wartości Ofiary Eucharystycznej, niezależnej od obecności zgromadzenia.

 Następujący bezpośrednio po tym paragraf (nr8) dzieli Mszę na Liturgię Słowa i Liturgię Eucharystyczną. Towarzyszy temu stwierdzenie, że na Mszy przygotowuje się „stół Słowa Bożego” i „stół Ciała Chrystusa”, tak że wierni „są pouczani i posilani”. To zrównanie dwu części liturgii, zupełnie jakby chodziło o dwa znaki o równej wartości symbolicznej”.

A zatem: “Pan z Wami” (lub temu podobne) słowa są powitaniem przybyłych na “ucztę” – zastawione są już dwa stoły….
Podobne przykłady pochodzą od samej “Głowy Kościoła na ziemi” …- papież Bergoglio chwali dzień na powitanie – buongiorno fratelli…!

W w/w liście Kardynałów czytamy min. Również: “W „Institutio generalis” znajduje się wiele określeń Mszy: są one do przyjęcia relatywnie, ale kiedy używa się ich w oderwaniu i bezwzględnie, jak to ma miejsce, należy je odrzucić.
Oto niektóre z nich:

    akcja Chrystusa i Ludu Bożego,
    uczta Pańska albo Msza,
    uczta Paschalna,
    wspólne uczestnictwo w stole Pana,
    pamiątka Pańska,
    modlitwa eucharystyczna,
    liturgia słowa i liturgia eucharystyczna, itp.


Oczywiste jest, że twórcy nowego Ordo Missae OBSESYJNIE KŁADĄ NACISK NA „wieczerzę” i „pamiątkę”, nie zaś na bezkrwawe ponowienie ofiary Krzyżowej. Nawet formuła „pamiątka Męki i Zmartwychwstania Pańskiego” jest niewłaściwa, ponieważ Msza jest pamiątką samej Ofiary, w której dokonuje się dzieło Odkupienia, zaś Zmartwychwstanie jest tylko jej owocem. Zobaczymy dalej z jaką spójnością ponawia się i powtarza te same dwuznaczności w samych słowach przeistoczenia, i w ogóle w całym nowym Ordo. “
Altare Dei
Świątynia, kaplica – ma tworzyć ogólna atmosferę odpowiednią do tego co w niej się dzieje. Bo to co tutaj się dzieje to jest testament Chrystusa Pana, to jest Jego życie a także cała Jego obecność niebieska.

– Wiec kiedy Niebo jest tutaj między nami na Ziemi, to atmosfera świątyni musi być do tego stosowna. Nawet jeśli jest to skromna kaplica, jej kształt i panująca tam atmosfera, cisza, skupienie muszą odpowiadać tej wielkiej tajemnicy. Wszystko skoncentrowane ku Bogu, ku temu co tu się dzieje – wszystko patrzy na Niego.

Cala świątynia jest zbudowana dla ołtarza – on musi w niej być zawsze. Inaczej nie może być mowy o świątyni, czy kaplicy, o Domu Bożym – jest ich centrum i racja bytu – ołtarz konsekrowany albo – przynajmniej – poświęcony w którym znajdują się relikwie.

Ołtarz taki jest miejscem na którym jest sprawowana Ofiara – i nic innego, do żadnego innego użytku nie może być wykorzystany.

Każdy ołtarz przypomina nam przede wszystkim pierwszy ołtarz Starego Testamentu na którym Pan Jezus odprawił swoją pierwszą mszę św podczas Ostatniej Wieczerzy. Przypomina nam również ołtarz św Piotra na którym on kontynuował to dzieło w imię Pana Jezusa Chrystusa.
b]Ołtarz jest w szczególny sposób konsekrowany.
Obowiązkowo są w nim umieszczone relikwie.

Ołtarz jest grobem męczenników. Od starożytności kościół zezwala odprawiać Najświętsza Ofiarę nad grobami męczenników gdzie spoczywają ci, którzy wylali krew dla Chrystusa. Aby – jak podaje Kościół – wykazać jedność krwi. Krew Chrystusa bowiem spowodowała ich męczeństwo, bohaterstwo a przez to największa świętość męczenników, których Kościół czci poprzez umieszczanie ich relikwii na ołtarzu

Symbolika ołtarza
Przede wszystkim Ołtarz symbolizuje wszystkie ołtarze Starego Testamentu. Cala historia święta jest właściwie historia ołtarzy – Abel, Kain, Abraham, Noe – Ołtarz Boży, Melchizedek… Najważniejsze chwile historii świętej są związane z ołtarzem.

Ołtarzem, który od najdawniejszych czasów zawsze był symbolem oddawania się Bogu i otrzymywania Bożych błogosławieństw.

Ołtarz przypomina nam ołtarz na którym Chrystus ofiarował pierwsza msze sw. Jest oczywiście symbolem Golgoty gdzie Chrystus zawisł między Niebem a Ziemią i dlatego ołtarz musi znajdować się na podwyższeniu…– normalnie powinny to być przynajmniej trzy stopnie które dzielą poziom świata wiernych od tego co się na nim dokonuje.

To jest góra, góra błogosławieństw, góra Kalwaria, ta Kalwaria na której Chrystus ofiarował samego siebie – to bardzo ważne.

Jest to tez znak Pana Jezusa na Kalwarii i dlatego na ołtarzu musi stać krzyż krucyfix aby pokazać, że to jest właśnie Kalwaria – ona jest tu uobecniona.

( Instrukcja NOM o należytym wykonywaniu Konstytucji o Liturgii Świętej “INTER OCUMENICI” podaje:
94. Krzyż i świeczniki potrzebne na ołtarzu przy poszczególnych czynnościach liturgicznych, można ustawiać także obok ołtarza, za zgodą miejscowego ordynariusza.)


Z tego powodu ołtarz ma zawsze formę grobu – świętego grobu. Z większym lub większym podobieństwem do sarkofagu – co wskazuje, że jest to grób Pański w którym leży Baranek zabity.

Święci powiadają, że jest to “siedziba” Ciała i Krwi Pana Jezusa – tron, bo ten Chrystus który jest w Hostii świętej – to jest teraźniejszy Chrystus, Niebieski Pan wszystkich rzeczy, natomiast w Apokalipsie widzimy, że jest tam baranek jakby zabity aż do końca świata przed ołtarzem wiecznym Pana Boga… – Jest jakby symbolem ołtarza w Niebie, gdzie Pan Jezus Chrystus kontynuuje swoje oddanie Ojcu dla naszego zbawienia.

Jest to tez symbol samego Pana Jezusa i z tego powodu – jeśli jest to konsekrowany ołtarz a musi być wtedy kamienny – wykutych jest na nim pięć krzyży – na znak pięciu ran Pana Jezusa, aby pokazać, że jest to jakby sam Chrystus.

Z tego tez powodu kapłan tak często całuje ołtarz , – całuje Chrystusa – całuje Jego rany – przejmuje tym samym wszystkie laski po czym zwraca się do wiernych i życzy im by Pan był z nimi mówiąc Dominus vobiscum.

To nie jest po prostu: “pan z wami – i teraz słuchajcie co mam wam do powiedzenia…”

To jest coś innego – nie zawsze ale prawie zawsze kapłan zanim zwróci się do wiernych od ołtarza, najpierw pocałuje ołtarz aby pokazać: wszystkie siły – “Pana, który tutaj leży ja całuje aby przyjąć Go w największej intymności, w zjednoczeniu i aby potem wam Go podać”.

To jest czyn pośrednika – czyn kapłański, symbol Chrystusa – Jego odwiecznego kapłaństwa.

Ołtarz normalnie, jest zbudowany z kamienia, ponieważ Chrystus to kamień węgielny – solidny fundament Kościoła, kamień – jak mówi pismo święte – wyrzucony ze świata ale wybrany przez Pana Boga; kamień obrazy.

Zbudowany – jak podaje msza sw konsekracji ołtarza – z żywych kamieni – jest jakby duchowa świątynia…Jest jedna ofiara – jeden ołtarz ale z wielu kamieni zbudowany… tak jak Jezus Chrystus jest jeden – głowa, mistyczne ciało i jego wszystkie członki.

Tak wiec to jest Kalwaria – to jest Chrystus sam, który ofiaruje samego siebie – cały Ołtarz to pokazuje.

Ale nie jest to jedyne znaczenie Ołtarza. Jest jeszcze coś, co jest nauczaniem, że Ołtarz jest jeszcze sercem katolika, sercem chrześcijanina, które jest świątynia Boga “…bracia nie wiecie, że jesteście świątynia Boga i Duch Święty mieszka w was?” . Mówi św Paweł – Twoje serce musi być ołtarzem ofiary, na którym ofiarujesz swe skłonności, zabijasz swe pożądliwości, oddajesz w swoim sercu Bogu hołd miłości i dobrych uczynków – złoto miłości, kadzidło nabożeństwa i pobożności, mirę umartwienia.

Ołtarz na podwyższeniu to Kalwaria – ale to nie wszystko co się tyczy tego znaku, gdyż normalnie, to podwyższenie powinno mięć trzy stopnie – co najmniej trzy stopnie. Tylko w sytuacjach wyjątkowych – uzasadnionych, w kaplicach prywatnych, tymczasowych dopuszczony jest tylko jeden stopień.

A wiec trzy stopnie – to nie tylko jest Kalwaria ale nasza droga powrotu do Pana Boga…

-To nie jest tak jak podaje współczesna pseudo mistyka: przychodzisz, trochę modlisz się, wpadasz w ekstazę i już masz najlepsza rozmowę z Matka Boża, Panem Jezusem Duchem Świętym i Wszystkimi Świętymi bez żadnego problemu, – i już jesteś w Niebie.

– Jakże inaczej naucza sw Jan od Krzyża, jak inaczej mówią świeci mistycy, jak inaczej mówią wszyscy świeci, cały Kościół w swoim nauczaniu, jak inaczej mówi liturgia…

Otóż powrót do Boga odbywa się stopniowo. A dokładniej – jak mówią świeci mistrzowie życzą duchowego – Są trzy stopnie życia duchowego.

Sw Jan od krzyża bardzo wyraźnie mówi o tych trzech stopniach:

– Człowieku, kiedy przychodzisz od świata…, to jesteś pełen brudu – nie jesteś przygotowany aby zjednoczyć się z Panem Bogiem… obojętność twoja..?, twoje lekceważenie..? itd….

Nawet jesteś praktykującym katolikiem, jakże “byle jak” twoje modlitwy są odmawiane..?
– Potrzebujesz zatem oczyszczenia…

To właśnie ten pierwszy stopień, jest stopniem oczyszczenia – tak przychodzisz , wypełniony grzechami tego świata musisz się z nich oczyścić…Bo Bóg jest Święty, Święty ,Święty nad Świętymi, jest światłością a ty jesteś ciemnością.
Jest to wiec etap oczyszczenia, czas ascezy, umartwienia…

A potem – kiedy człowiek przez długi czas ćwiczy się w tym umartwieniu, w tej walce duchowej przeciw grzechom, to w miarę postępu, stopniowo, co raz to bardziej jego dusza będzie oczyszczona i wtedy Pan Bóg może mu udzielić swojej światłości i swojej jasności…

To będzie ten drugi stopień – illuminatio – oświecenie, kiedy Pan Bóg daje nam swoja łaskę rozumienia Jego Boskiego, wiecznego życia. Wtedy człowiek zaczyna poznawać – co to jest człowiek? – co to jest w ogóle Bóg?, jaka jest nasza droga do Boga i wszystkie prawdy naszej świętej wiary, które na początku wydają się nam jakże abstrakcyjne.

Dopiero po długich latach takiego oświecenia illuminatio, nastąpi najwyższy stopień – zjednoczenia – komunia… – kiedy Pan Bóg znajduje teraz te dusze przygotowana i odwieczny Bóg zjednoczy się w nim w tym mistycznym zjednoczeniu.

Oczywiście wszystkie te stopnie nie muszą być fizycznie oddzielone jeden od drugiego chociaż przeważnie jednak są.

Kościół w każdej mszy św przekazuje nam: – człowieku! – tak masz przychodzić do Pana Boga:
– na początku mszy sw ryt oczyszczenia,
– potem ryt illuminatio przez pouczenie słowem Bożym – że Chrystus tak Cię poucza i
– prowadzi cię do wnętrza – komunio, abyś zjednoczył się z Panem Bogiem.

To wszystko wyrażają właśnie te trzy stopnie ołtarza. W taki sposób postrzegamy ich symbolikę i symbolikę całego zwykłego ołtarza.

Ołtarz a stół.

Istnieje bowiem ogromna, fundamentalna różnica pomiędzy ołtarzem a stołem.
Proszę nigdy nie mówić że – jak podaje historia starożytności – kiedyś w Bazylikach był jednak stół ??? – otóż nie było stołu – był ołtarz. Ale to tak wygląda jak stół! – nie! – to nie był stół, to był ołtarz.

Tak to być może wyglądało jako, że stał pośrodku, ale to był ołtarz – nie ma znaczenia to, że stał pośrodku.

Stół jest dla uczty, do rozmowy, by jeść na nim razem i nigdy nie miął przeznaczenia służyć jako ołtarz.

Nie istniała w przeszłości żadna liturgia, która byłaby liturgia uczty… gdzie ludzie przychodzą by razem ucztować w obecności Chrystusa. Żadna miarą, w żadnym tekście ani ojca Kościoła, ani doktora Kościoła, ani liturgii ani gdziekolwiek nie znajduje się taki zapis.

Stół, to jest coś zupełnie innego.

Ołtarz zaś jest przeznaczony do Ofiary Chrystusa i normalnie, z zasady, jest skierowany ku wschodowi… Oczywiście tam gdzie to było możliwe, stanowi symbolike – że kapłan jest pierwszym spośród wiernych.
Kapłan nigdy nie odprawił mszy sw “twarzą do ludu – tyłem do Boga” ale “twarzą do Boga”, dlatego, że msza sw jest ofiarą składana Panu Bogu, gdzie kapłan razem ze wszystkimi ludźmi jako pierwszy, jako generał, czy pułkownik, czy inny oficer stoi mając za sobą cale wojsko aby dokonać tej największej czynności.

Ubiór ołtarza

Ołtarz tylko dla ofiary! – dla niczego więcej!. – to jest najświętsze miejsce na ziemi!!!! – mówi Kościół.
Pokrywają go trzy płócienne obrusy…. Ta tradycja, istniejąca od czasów apostolskich została dzisiaj zaniechana. Pierwsze – najstarsze pisma ta temat mszy sw… pierwsze wieki – mówią o trzech obrusach… – Dlaczego tak musi być?

Oczywiście te wszystkie urządzenia maja praktyczny sens ale maja tez, i to przede wszystkim również symboliczny sens.

W przypadku rozlania Krwi Pańskiej maja umniejszyć zakres pohańbienia… Jednakże jest to w praktyce mało ważne. Najważniejszy jest tu symbol.

Po pierwsze jest to całun Chrystusa po jego śmierci… bo tutaj leży Pan Jezus Chrystus…. Z tym wiąże się następna kwestia: z kim Jezus Chrystus jednoczy się w Kościele?

Jak mówią ojcowie Kościoła – trzy obrusy symbolizują Kościół – Jego członki:

– Kościół tryumfujący
– Kościół wojujący
– Kościół cierpcy


I z tego powodu ten potrójny obrus – aby pokazać że tutaj zjednoczy się z Chrystusem cały Kościół by stanowić jedność.

Z białego płótna – a biel jest znakiem znakiem czystości i piękna serca. Samo płótno będąc trudnym i pracochłonnym w wykonaniu pokazuje że świątobliwe życie kosztuje i jest trudne.
Znaczenie ołtarza Kościół ukazuje również – i to w sposób szczególny – po uroczystej mszy sw podczas ceremonii tzw obnażenia ołtarza. Ma ona głęboki sens – nie chodzi przecież o “posprzątanie”…
Chrystus w swoim życiu jest otoczony wszystkimi świętymi, całym Kościołem, całym blaskiem. Ale kiedy udaje się na swą mękę, Kościół chce pokazać że wtedy Chrystus wyzbywa się wszystkiego – zostaje zupełnie sam, nawet Jego apostołowie śpią. Zupełnie sam w tej wielkiej męce w Ogrodzie oliwnym. I z tego powodu ta samotność Chrystusa, jego haniebna męka i ta izolacja, śmierć samotna przez to obnażenie ołtarza jest pokazana…

Urządzenie Ołtarza.

Przednią stronę ołtarza zakrywa antypendium, albo inna ozdoba mająca na sobie najczęściej symbole raczej proste, które ilustrują Ofiarę mszy św. Np czasem jest to krzyż albo hostia lub jakiś tekst.

Po obydwu stronach stoją świece – muszą być przynajmniej dwie, ale jednak zwykle są trzy po każdej stronie – dlaczego? – oczywiste ma ten fakt swoje znaczenie.
Ponieważ msza św – to co tutaj jest – jest zródłem wszystkich sakramentów.

Msza sw to znaczy ofiara Pana Jezusa, Jego eucharystyczne przebite serce jest źródłem z którego wypływają wszystkie Jego łaski jakby z siedmiu kanalów, co jest symbolizowane przez krew i wodę, które to są najwybitniejszymi sakramentami: woda – chrzest, krew- eucharystia.
Wiec Kościół święty chce je pokazać właśnie w ten sposób , że wszystkie te wielkie sakramenty Nowego Testamentu maja swoja przyczynę, grunt, fundament, początek i źródło tutaj.

Tak więc – Chrzest, bierzmowanie, pokuta, ostatnie namaszczenie, kapłaństwo, małżeństwo i oczywiście pośrodku jest Najświętszy Sakrament – On sam – Pan Jezus Chrystus w Eucharystii i dlatego sześć świec plus Pan Jezus sam w Najświętszym Sakramencie.

Na ołtarzu znajduje się krucyfix umieszczony w widocznym miejscu… – ołtarz jest Kalwarią – jest więc i Chrystus na krzyżu.

W każdej chwili przypomina to istotę mszy. Kapłan jakże często podnosi swój wzrok do krzyża, czyni pokłony przed nim – bo jak powiedział sw Filip: “krucyfix to moja księga” albo sw Bernard – “oto moja mądrość”.

Toteż i wy pamiętajcie o tym, że kiedy macie problemy patrzcie na Chrystusa ukrzyżowanego, rozważajcie Jego męki. Spójrzcie na Jego ciało tak okropnie zniszczone dla nas i dla naszego zbawienia. Patrzcie na koronę cierniową… a na pewno poczujecie ulgę.

Na ołtarzu znajduje się pulpit pod mszał, trzy tablice zwane kanonami jak również kwiaty.
Kościół pozwala na kwiaty… – w czasach pokutnych są usunięte z ołtarza.
Kwiaty mają również znaczenie liturgiczne – nie są to tylko piękne ozdoby.

Jak powiedział sw Franciszek – “trzy rzeczy z Raju pozostawił nam Bóg – gwiazdy w niebie, kwiaty i oczy małego dziecka”.

Te ślady Raju są objawieniem piękności i dobroci Pana Jezusa – znakami jej łaskawości, obrazami Jego zamysłów zbawczych, abyśmy przez te kwiaty lepiej poznali Pana Boga i Go chwalili.

Język kwiatów – są to symbole duchowej rzeczywistości. Jeśli przychodzisz do kogoś z kwiatem – ma to swój sens, swoją symbolikę – nie przynosisz kawałka drewna ale kwiaty…

Jaka jest ta symbolika? – wiemy bardzo dobrze – np lilia – czystość, dziewictwo,

róża – znak miłości… wyrażają że łaski cnoty tylko na ołtarzu się rozwijają – z tego źródła się wywodzą.
Jest też wyzwanie, patrząc na kwiaty – aby nasze serce stało się ogrodem kwiatów cnót, aby Chrystus chętnie do nas przybył.

Na końcu – kwiat nad kwiatami – jak śpiewamy – to Niepokalana sama – Matka Bolesna, Nowa Ewa obecna na Golgocie

Na ołtarzu, kapłan ustawi potem kielich, patenę i cały jego ubiór. Mają one niesamowite znaczenie…
Dlaczego nie jest to po prostu szklanka? – lub jakiś pojemnik? – np drewniany – jak to w dzisiejszych czasach robią?
Dlaczego złoty drogocenny kielich? – Dlaczego właśnie taka, pozłacana patena? . W Polsce być może jeszcze taka patena gdzieś by się znalazła, ale na Zachodzie? – w ogóle pateny już wyrzucili. Zdarzają się jeszcze kielichy – często byle jakie.

A więc jak to z tym jest?

Kielich jest to naczynie, które podczas mszy św służy do konsekracji wina. Jest to czasza wsparta na podstawie. Czasza powinna być wykonana ze złota lub srebra i od wewnątrz powinna być pozłacana.

Patena zaś jest to naczynie na które kapłan kładzie Hostię. Posiada formę płaskiego spodka i podobnie jak kielich powinna być pozłacana od wewnątrz.

Kielich i patena muszą być nie tylko poświęcone ale konsekrowane. Jaka jest różnica pomiędzy poświęceniem a konsekracją?

– Poświęcenia dokonuje się wodą święconą i każdy kapłan może to robić.

– Natomiast konsekracji dokonuje biskup lub osoba przez niego wyznaczona.
Użyte są tu dodatkowo oleje św. Jako że są to przedmioty, które mają bezpośredni kontakt z żywym ciałem Pana Jezusa Chrystusa. Są one namaszczone… tak jak namaszczone są dłonie kapłana.

Jest to symbolika jasna, symbolika serca Pana Jezusa.
Jest to naczynie, miejsce zbawienia. Źródło z którego nieustannie wytryska Jego Krew.

Kielich symbolizuje tez Najświętszą Maryję Pannę, która jest Najczystszym Przybytkiem – vas spirituale, Przybytkiem duchowym – Pośredniczką wszystkich łask. Kielich otwarty, złoty najdroższy metal… dlaczego? – ponieważ w nim najdroższe co istnieje przychodzi do nas.

Następnie mamy corporale – płócienny obrusik, którego rozkłada się na ołtarzu na początku mszy sw. Na nim stoi kielich i leży Hostia. Symbolizuje pieluszki Pana Jezusa ale też i całun.
Korporał, tak jak tzw bielizna kielichowa musi być biała – ukazuje wtedy jak czyste jest nasze serce – tym samym jesteśmy bliżsi Panu Jezusowi.
Te przedmioty: kielich, patena itd ustawia się na ołtarzu przed mszą sw śpiewana w innym przypadku przynoszone są z miejsca gdzie są ukryte, będąc one same okryte.

To ukrycie ma wielkie znaczenie – są pozostałością tego co jeszcze – szczególnie we Wschodnim Kościele istnieje – tam to ukrycie idzie jeszcze o wiele dalej – są to resztki ikonostaz, który ustawiony jest pomiędzy światem a Bogiem, aby ukrywać to co najcenniejsze. Rzeczy które są ważne, wielkie, drogocenne nie wystawia się w przypadkowym miejscu – to naturalne – nikt tak nie robi. Podobnie jest w naszym życiu intymnym….


4
KOMENTARZE / Odp: Narod
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Rudy dnia 2015-03-10 12:33:44 »
Zgadzam sie z panem JO co do islamu. To makabra jakaś, nie wiara, czy religia. :o
5
Encykliki i inne Nauki Kościoła / Sobór Watykański Drugi w świetle Tradycji…
« Ostatnia wiadomość wysłana przez marost dnia 2013-11-13 23:13:23 »
" Możemy zatem patrzeć dziś z wdzięcznością na Sobór Watykański II.
Jeśli go odczytujemy i przyjmujemy w świetle prawidłowej hermeneutyki,
może on być i coraz bardziej stawać się wielką mocą służąca zawsze potrzebnej odnowie Kościoła."
Benedykt XVI. 22 XII 2005 — Spotkanie z kardynałami, biskupami i pracownikami Kurii Rzymskiej

"II Sobór Watykański był i pozostaje nadal autentycznym znakiem Boga dla naszych czasów.
Jeśli będziemy umieli go odczytywać i przyjmować w obrębie tradycji Kościoła
 i pod pewnym przewodnictwem Urzędu Nauczycielskiego,
to będzie się on stawał coraz bardziej wielką siłą dla przyszłości Kościoła".
Benedykt XVI. Lourdes. 24 mars 2012.


Odczytujemy Sobór Watykański Drugi  w świetle Tradycji…

Tradycja
Dokumenty Soboru Watykańskiego Drugiego
Jest prawie niemożliwe, aby katolicy, którzy społem z heretykami lub schizmatykami uczestniczą w jakimkolwiek akcie kultu, warci byli usprawiedliwienia od tego pożałowania godnego przestępstwa.
Benedykt XIV, 1748, De Synodo, księga VI, rozdział 5, Art. 2
W pewnych specjalnych okolicznościach, takich jak zapowiedziane modły “o jedność” oraz na zebraniach ekumenicznych, dopuszczalne jest, a nawet pożądane zespolenie katolików z braćmi odłączonymi w modlitwie. Taka wspólna prośba jest zapewne nader skutecznym środkiem uproszenia łaski jedności
Sobór Watykański Drugi, Dekret o ekumenizmie, Nr 8
Zdanie potępione: Ludzie mogą znaleźć drogę do wiecznego zbawienia i osiągnąć to wieczne zbawienie przez praktykowanie jakiejkolwiek religii.
bł. Pius IX, 1864, Syllabus, Nr
Nasi bracia odłączeni sprawują wiele chrześcijańskich obrzędów, które – zależnie od różnych warunków każdego Kościoła lub Wspólnoty – niewątpliwie mogą w rozmaity sposób wzbudzić rzeczywiste życie łaski i którym trzeba przyznać zdolność otwierania wstępu do społeczności zbawienia”
Sobór Watykański Drugi, Dekret o ekumenizmie, Nr 316
Nie przystoi twierdzić, że Kościół Boży winien się zmieniać podług zmiennych potrzeb światowych
Pius VI, 1791, Quod Aliquantum
Kościół (…) może wzbogacać się i faktycznie się wzbogaca dzięki ewolucji ludzkiego życia społecznego nie w tym znaczeniu, jakoby brakowało czegoś w ustroju nadanym mu przez Chrystusa, lecz że ustrój ten głębiej można poznać, lepiej określić i szczęśliwiej dostosować do naszych czasów.
Sobór Watykański Drugi, Konstytucja Duszpasterska o Kościele Współczesnym, Nr 44
Nikt nie może służyć dwom panom (Mt 6, 24). Kto słucha jednego, zaniedbuje drugiego. Którego z nich słuchać mamy w razie sprzeczności rozkazów? Nie może to ulegać wątpliwości. Nie wolno zaprawdę dla miłości ludzi sprzeniewierzać się Bogu: grzechem jest poniewieranie praw Chrystusowych gwoli posłuszeństwa dla władz ziemskich; poświęcanie praw Kościoła ku poszanowaniu praw świeckich.
Leon XIII, 1890, Sapientiæ Christianæ
Chrześcijanie (…) nie mogą niczego goręcej pragnąć, niż żeby ludziom dzisiejszego świata służyć coraz wielkoduszniej i skuteczniej
Sobór Watykański Drugi, Konstytucja Duszpasterska o Kościele Współczesnym, Nr 93
Dość już nasłuchał się tłum o tym, co zowie się „prawami człowieka”, niechże usłyszy teraz o prawach Boga
Pope Leo XIII, 1900, Tametsi futura.
Kościół więc, mocą powierzonej sobie Ewangelii, proklamuje prawa ludzi, a dynamizm dzisiejszej doby, z jakim wysuwa się wszędzie te prawa, uznaje i ceni wysoko.
Sobór Watykański Drugi, Konstytucja Duszpasterska o Kościele Współczesnym, Nr 41
(…) nie cofają się przed popieraniem owego błędnego poglądu, ze wszech miar zgubnego dla Kościoła katolickiego i narażającego dusze ludzkie na utratę zbawienia, a przez świętej pamięci Grzegorza XVI, Naszego Poprzednika, nazwanego szalonym pomysłem, a mianowicie, że wolność sumienia i kultu jest własnym prawem każdego człowieka, które powinno być ogłoszone i sformułowane w ustawie w każdym właściwie ukonstytuowanym społeczeństwie.
bł. Pius IX, 1864, Quanta Cura
Sobór oświadcza, że osoba ludzka ma prawo do wolności religijnej. Tego zaś rodzaju wolność polega na tym, że wszyscy ludzie powinni być wolni od przymusu ze strony czy to poszczególnych ludzi, czy to zbiorowisk społecznych i jakiejkolwiek władzy ludzkiej, tak aby w sprawach religijnych nikogo nie przymuszano do działania wbrew jego sumieniu ani nie przeszkadzano mu w działaniu według swego sumienia prywatnym i publicznym, indywidualnym lub w łączności z innymi, byle w godziwym zakresie. Poza tym oświadcza, że prawo do wolności religijnej jest rzeczywiście zakorzenione w samej godności osoby ludzkiej, którą to godność poznajemy przez objawione słowo Boże i samym rozumem. To prawo osoby ludzkiej do wolności religijnej powinno być w taki sposób uznane w prawnym ustroju społeczeństwa, aby stanowiło prawo cywilne.
Sobór Watykański Drugi, Deklaracja o Wolności Religijnej, Nr 2
Zdanie potępione: W naszej epoce nie jest już użyteczne, by religia katolicka miała status jedynej religii państwowej, z wykluczeniem wszystkich innych wyznań.
bł. Pius IX, 1864, Syllabus, Nr 77
Niegodziwie postępuje władza publiczna, jeśli za pomocą siły albo strachu, albo innych środków chce narzucić obywatelom wyznawanie albo odrzucenie jakiejkolwiek religii albo przeszkodzić komukolwiek we wstąpieniu do wspólnoty religijnej albo w opuszczeniu jej. (…) Wobec wszystkich należy postępować sprawiedliwie i humanitarnie. (…) społeczeństwu cywilnemu przysługuje prawo do bronienia się przeciwko nadużyciom, jakie mogłyby się pojawiać pod pretekstem korzystania z wolności religijnej, troska o taką obronę jest szczególnym obowiązkiem władzy cywilnej; musi się to jednak dokonywać nie w sposób arbitralny, ani nie przez niesprawiedliwe sprzyjanie jednej tylko ze stron,
Sobór Watykański Drugi, Deklaracja o Wolności Religijnej, Nr 6-7
Utrzymywać znowu o wierze, że nie ma istotnej różnicy pomiędzy rozmaitymi i sprzecznymi wyznaniami, wychodzi na to samo, co nie chcieć zgoła żadnej przyjąć wiary ani w sercu, ani w życiu. To zaś w rzeczy samej nie różni się nic od ateizmu, choć różni się w słowach. Bo kto jest przekonany, że Bóg istnieje, ten, jeżeli tylko nie chce sam sobie zaprzeczyć i stać się niedorzecznym, koniecznie też zrozumie, że nie mogą być równo uzasadnione, równo dobre, równo Bogu miłe wszystkie w używaniu będące sposoby kultu Bożego, kiedy tyle różnic między nimi zachodzi i sprzeczności w najważniejszych kwestiach
Leon XIII, 1885, Immortale Dei
Wspólnotom tym więc, dopóki słuszne wymagania porządku publicznego nie są naruszone, należy się prawnie wolność, aby rządzić się mogły według własnych norm, czcić najwyższe Bóstwo kultem publicznym, pomagać swym członkom w praktykowaniu życia religijnego i wspierać ich nauczaniem oraz rozwijać takie instytucje, w których członkowie mogliby ze sobą współpracować przy układaniu własnego życia według wyznawanych zasad religijnych. Podobnie przysługuje wspólnotom religijnym prawo do tego, by władza cywilna nie przeszkadzała im środkami prawnymi czy działalnością administracyjną w wybieraniu, kształceniu, mianowaniu i przenoszeniu swych własnych kapłanów, w komunikowaniu się z władzami i wspólnotami religijnymi znajdującymi się w innych krajach, we wznoszeniu budowli religijnych, a także w nabywaniu i użytkowaniu odpowiednich dóbr. Wspólnoty religijne mają też prawo do tego, aby nie przeszkadzano im w publicznym nauczaniu i wyznawaniu swej wiary słowem i pismem. (…) Poza tym wymaga wolność religijna, aby wspólnotom religijnym nie przeszkadzano w swobodnym okazywaniu szczególnej wartości ich nauki dla organizowania społeczeństwa i ożywiania całej aktywności ludzkiej.
Sobór Watykański Drugi, Deklaracja o Wolności Religijnej, Nr 4
Sam Papież Rzymski jest następcą błogosławionego Piotra księcia Apostołów i prawdziwym namiestnikiem Chrystusa oraz głową całego Kościoła, a także ojcem i nauczycielem wszystkich chrześcijan i jemu w błogosławionym Piotrze została przekazana przez Pana naszego Jezusa Chrystusa pełna, najwyższa i powszechna władza pasterzowania, rządzenia i decydowania dla powszechnego Kościoła (…) autorytet św. Piotra musi pozostać na wieczność u papieża rzymskiego, i tak biskupi będący następcami Apostołów przyjmują w dziedzictwie ich władzę, by stan biskupów dosięgnął z konieczności wewnętrznej struktury (…) nie mają oni pełnej ni powszechnej, ni najwyższej zwierzchności, a więc nie można ich uważać za zastępców papieży rzymskich
Leon XIII, 1896, Satis Cognitum
Stan zaś biskupi, który jest następcą Kolegium Apostolskiego w nauczycielstwie i w rządzeniu pasterskim, co więcej, w którym trwa nieprzerwanie ciało apostolskie, stanowi również razem z głową swoją, Biskupem Rzymskim, a nigdy bez niego, podmiot najwyższej i pełnej władzy nad całym Kościołem
Sobór Watykański Drugi, Konstytucja Dogmatyczna o Kościele, Nr 22
Chrystus powierzył swemu Kościołowi pełnię prawdy
Pius XII, przemówienie, 9.3.1956
Przez wierność sumienia chrześcijanie łączą się z resztą ludzi w poszukiwaniu prawdy
Sobór Watykański Drugi, Konstytucja Duszpasterska o Kościele [w świecie] współczesnym, Nr 16

Wg. http://breviarium.blogspot.se
6
Polskie sprawy, komentarze aktualnosci / Administrativia
« Ostatnia wiadomość wysłana przez marost dnia 2013-09-29 12:24:33 »
Witam,
Mimo ze, budowa forum wyglada na zatrzymana w "polbiegu", nie oznacza to, ze jest zaniechana. Jesli pojawiac sie beda nowe rejestracje i wpisy, mozemy pomalu go uruchamiac...
Marost
7
Wykład Obrzędów Mszy św / Odp: ( I ) O ceremoniach i częściach Mszy św.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez marost dnia 2013-04-27 16:27:40 »
x
8
Wykład Obrzędów Mszy św / Lekcja albo „Epistoła”, Ewangelia św.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez marost dnia 2013-04-27 16:11:42 »
„Lekcja albo „Epistoła”
 czyli czytanie Apostolskich Listów albo wyjątków z proroctw.

Po modlitwach czyli prośbach czytano od najdawniejszych czasów różne wyjątki z Pisma św., zwłaszcza z listów Apostolskich, stąd też i ta nazwa pozostała. Lekcja znaczy tyle, co czytanie, bo dawniej lekcji nie śpiewano, tak jak dziś, lecz ją tylko, głośno czytano; ze starego zwyczaju pozostał tylko tytuł: Lectio , czyli czytanie. Zwyczaj ten czytania ustępów Pisma św. pochodzi jeszcze z czasów Apostolskich, a nawet, ściśle biorąc, jeszcze ze Starego Zakonu, w którym przy każdym nabożeństwie czytywano ustępy z Pisma św., jako słowo Boże i naukę Boga Samego. Czytanie to ustępów Pisma św. nie było tak krótkie jak dziś, i nie były stale przepisane ustępy, jak są teraz. Dopiero na rozkaz papieża Damazego, św. Hieronim wybrał i ułożył odpowiednie ustępy z listów Apostolskich i Proroków, jako też z Ewangelii św. i rozłożył je na cały rok. Podczas czytania Lekcji kapłan trzyma obie ręce na mszale, co ma oznaczać, że słowa Bożego potrzeba nie tylko słuchać, ale też i ręce do niego przyłożyć, czyli je wypełniać.
Po skończonej Lekcji ministrant odpowiada
  • „Deo gratias”, czyli „Bogu dzięki!”
Wyrażenie to już w czasach Apostolskich używane było, i w listach św. Pawła nieraz się spotyka; a i w codziennym życiu chrześcijan w zwykłym było używaniu. – O tym wyrażeniu prześlicznie mówi św. Augustyn:
  • „Możemy co lepszego wymyślić albo co piękniejszego usty wyrazić nad „Deo gratias”? Nad to słowo nic krótszego wymówić, nic milszego posłyszeć, nic wznioślejszego pojąć ani pożyteczniejszego powtarzać nikt nie zdoła!”


Ewangelia św.

1. Po Lekcji czyta jeszcze kapłan krótkie wyjątki z Psalmów, następnie przechodzi na środek ołtarza, gdzie nachylony odmawia modlitwę, mającą go usposobić i przygotować do czytania Ewangelii św.; tymczasem ministrant przenosi mszał na drugą stronę ołtarza. To przeniesienie mszału i przejście kapłana na drugą stronę jest bardzo znaczące, – przypomina opowiadanie Ewangelii przez Chrystusa Żydom; gdy ci Mesjasza odrzucili, i Jego nauki, przez Niego Samego i przez Apostołów ogłaszanej, nie przyjęli, przenieśli się Apostołowie z opowiadaniem Ewangelii do pogan.
Modlitwa, którą kapłan odmawia przed Ewangelią św., jest następująca:
  • „Oczyść serce moje i wargi moje, wszechmogący Boże, któryś wargi Izajasza proroka rozżarzonym węglem oczyścił. I mnie też przez łaskawe miłosierdzie swoje racz tak oczyścić, iżbym mógł godnie opowiadać świętą Ewangelię Twoją. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.”
Po czym następuje prośba o błogosławieństwo:
  • „Racz Panie pobłogosławić!”
I jeżeli diakon śpiewa Ewangelię, to kapłan daje mu błogosławieństwo, jeżeli zaś kapłan sam Ewangelię czyta lub śpiewa, to sam sobie w Imieniu Bożym błogosławieństwa udziela, mówiąc:
  • „Bóg niech będzie w sercu moim i  na ustach moich, abym godnie i umiejętnie głosił Ewangelię Jego. Amen.”
I nic dziwnego, że Kościół św. tak kapłana do ogłaszania Ewangelii św. przygotowuje, gdyż ze wszystkich części Pisma św., Kościół św. Ewangelię zawsze największą czcią otaczał, bo Ewangelia to treść objawienia Samego Syna Bożego Jezusa Chrystusa, to pełność łaski i prawdy to słowa Mądrości Przedwiecznej, przeważnie Jego własnymi ustami wypowiedziane i przez Niego światu ogłoszone. Dlatego też księgę Ewangelii Kościół od początku taką czcią otaczał. We wschodnim obrządku księga liturgiczna Ewangelii jest osobną księgą, zwykle bardzo kosztownie oprawioną, która w kościele po Najświętszym Sakramencie największą cześć odbiera. I czytaniu Ewangelii od początku zawsze szczególną cześć okazywano; podczas Ewangelii wszyscy zawsze na znak uszanowania powstawali, który to zwyczaj po dziś dzień się zachował. – Dawni Polacy, noszący miecz przy boku, podczas Ewangelii dobywali miecza z pochwy, na znak, że gotowi są prawdy Ewangelii i mieczem bronić, a w obronie jej i krew swą przelać. – Niechże to powstanie nie będzie u ciebie tylko czczą formalnością, ale, powstając podczas Ewangelii na znak prawdziwego uszanowania, wzbudź zarazem akt wiary żywej, że wierzysz w to wszystko, co ta Ewangelia św. zawiera i czego nas naucza i co nam do wierzenia podaje.

  2. Czytanie lub śpiewanie Ewangelii św. rozpoczyna kapłan pozdrowieniem:
  • „Dominus vobiscum”, – „Pan z  wami!”,
którego znaczenie już powyżej wytłumaczyłem. – Potem zaczyna:
  • „Sequentia (lub Initium) sancti Evangelii”,
co znaczy: Ciąg dalszy (lub początek) św. Ewangelii, – wedle tego, czy ustęp św. Ewangelii jest jej początkiem lub ciągiem dalszym. Równocześnie robi kapłan mały znak krzyża św., naprzód na św. Ewangelii, a potem na czole, na ustach i na piersiach. Ten znak krzyża na Ewangelii oznacza, że kapłan niejako z niej błogosławieństwo bierze i na siebie przenosi. Naznaczenie czoła, ust i serca znakiem krzyża św. oznacza, że ta Ewangelia św. ma być w naszej myśli, w naszej mowie i w naszym sercu.

Ministrant po ogłoszeniu tytułu św. Ewangelii w imieniu całego ludu mówi:
  • „Gloria Tibi Domine!” – „Chwała Tobie, Panie!”
Przypomina radość pogan, nawróconych przez ogłaszanie Ewangelii św., o czym wspominają Dzieje Apostolskie, przytaczając słowa św. Pawła do Hebrajczyków:
  • „Należało głosić słowo Boże najpierw wam. Skoro jednak odrzucacie je (...) zwracamy się do pogan. (...) Poganie słysząc to radowali się i wielbili słowo Pańskie”. (Dz 13, 46-48)
Po skończonej Ewangelii ministrant w imieniu ludu całego znów odpowiada:
  • „Laus Tibi, Christe!” – „Chwała Tobie, Chryste!”,
dziękując Panu Jezusowi za Ewangelię św. i jej ogłoszenie i za naukę w niej zawartą, – a kapłan całuje wtedy Ewangelię św. (we wschodnich obrządkach daje ją też ludowi do pocałowania), i równocześnie mówi:
  • „Per evangelica dicta deleantur nostra delicta”, – „Przez te słowa Ewangelii niech będą zgładzone przewinienia nasze”.
Po św. Ewangelii był w pierwotnych czasach Kościoła jej wykład połączony z nauką, którą zwyczajnie miewał sam biskup; zwyczaj ten zachował się po dziś dzień, i dlatego zwykle zaraz po Ewangelii bywa kazanie.

Zdarza się czasem, że równocześnie jest kilka Mszy św., i gdy przy jednym ołtarzu jest Ewangelia, przy drugim jest Podniesienie. Otóż wtedy ludzie nie powinni uwagę zwracać na czytaną Ewangelię i powstawać, – ale uklęknąć i cześć oddać Samemu Panu Jezusowi przy drugim ołtarzu za nas się ofiarującemu.

3. Na Ewangelię śpiewa lud zwykle zwrotkę następującą:

  • Oświeć nas, o Panie, słowem Twoim,
    Któreś nam zostawił w Kościele Swoim,
    Tak pisanym, jak podanym,
    Od Zborów kościelnych za prawe znanym.

Tę zwrotkę śpiewaną wytłumaczę.

Gdy śpiewasz: „ Oświeć nas, o Panie, słowem Twoim! ”, prosisz Pana Boga, aby twój umysł oświecić raczył tak słowem Swoim czyli nauką Swoją, w Ewangelii św. zawartą, jak i łaską Swoją, nauce tej towarzyszącą, – bo bez światła łaski Bożej, umysł nasz oświecającej i wolę naszą pobudzającej, ani prawd wiary świętej poznać, ani ich za prawdziwe uznać nie możemy, ani też woli naszej im poddać, abyśmy to, co za prawdę poznamy, pokochali i wykonali. Dalej następuje wyliczenie źródeł wiary, z których wiarę naszą świętą mamy: „ Któreś nam zostawił w Kościele Swoim, tak pisanym ”, – tj. tak w Słowie Bożym pisanym, którym jest całe Pismo św., tak Starego jak i Nowego Zakonu, – „ jak podanym ”, – którym jest cała nauka wiary, zawarta w tradycji czyli podaniu ustnym Kościoła św.; a wreszcie śpiewasz: „ Od Zborów kościelnych za prawe (nie za prawo!) znanym ”, co znaczy: które słowo Boże, tak pisane jak i podane, Zbory czyli Sobory Kościoła św. za prawe czyli prawdziwe uznały, i nam je jako takie do wierzenia podały.
Piękniejsza jest pieśń z Mszy św.: Z pokorą upadamy :

  • Ewangelia cała – z ust Bożych pochodzi,
    Ta ludziom światłość dała, – ta nas Bogu rodzi;
    Bóg Sam naukę daje, – która nie omyla,
    Iż się szczęśliwym staje, – kto się k’niej przychyla.


Ta druga pieśń jest bardzo jasna i  tłumaczenia nawet nie potrzebuje. W niej śpiewasz i wyznajesz, że Ewangelia cała z ust Boskich pochodzi! czyli uznajesz i wyznajesz, że Ewangelia św. i nauka jej, od Boga pochodząc, tym samym jest nauką Bożą i prawdą nieomylną. – „ Ta ludziom światłość dała ” – światłość nauki Bożej, rozum nasz oświecającej, abyśmy poznali, co dobre, a co złe, – i co czynić mamy, aby się zbawić. – „ Ta nas Bogu rodzi ” czyli, że żyjąc wedle nauki Ewangelii św., duchowo się odradzamy i dziećmi Bożymi stajemy. „ Szczęśliwym się staje, kto się k’niej przychyla! ” – czyli, że kto ku tej nauce Bożej się przychyla i skłania i ją wypełnia, ten, stając się dzieckiem Bożym, tym samym dostępuje największego szczęścia! – O trzymajże się prawd Ewangelii św., jeśli chcesz być prawdziwie szczęśliwym, bo Pan Jezus powiedział:

  • „Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą.” (Mt 24, 35)

9
Wykład Obrzędów Mszy św / Odp: ( II ) Pierwsza część Mszy św.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez marost dnia 2013-04-27 15:58:15 »
Dominus vobiscum! – Pan z wami!

Po skończonym Gloria obraca się kapłan do ludu i pozdrawia go słowami:
   
  • „Dominus vobiscum!” co znaczy: „Pan z wami!”
a lud odpowiada:
   
  • „Et cum spiritu tuo”, tj. „I z duchem twoim”.
Jest to zbożny, stary wschodni zwyczaj wzajemnego pozdrawiania się, o którym jest wzmianka w księdze Ruth, że Booz tymi słowami swych żeńców pozdrawiał. Zwyczaj ten był powszechnym od czasów Apostolskich i zachował się we wszystkich prawie liturgiach. Znaczenie tego pozdrowienia jest w duchu chrześcijańskim bardzo głębokie i donośne. Przypomina ono nam najpierw tę obietnicę Chrystusową:
  • „gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich.” (Mt 18 , 20)
czyli pozdrowienie to życzy nam, aby Chrystus Pan był z nami i w pośrodku nas; dalej tym pozdrowieniem życzy nam kapłan, aby Bóg z swoją łaską był w nas, a tak życzy nam największego daru łaski Bożej, bo z kim i w kim jest Pan Bóg, w tym jest i łaska Boska i błogosławieństwo Boskie! – Dlatego i Archanioł Gabriel, gdy w Imieniu Bożym pozdrowił i powitał Najświętszą Maryję Pannę przy Jej zwiastowaniu, powiedział Jej: „ Pan z Tobą! ” A to życzenie tymi dwoma wyrażone słowami, było największym życzeniem, jakie od Boga i w Imieniu Bożym Maryi złożyć mógł, bo w nim wyraził wszystko najlepsze, czego Maryi życzył i co Jej zwiastował. – Tym życzeniem i nam kapłan w Imieniu Bożym wszystkiego najlepszego życzy: Gdy ci więc kapłan powie: Dominus vobiscum! Pan z wami!  przypomnij sobie, że mieć Boga i łaskę Jego w sobie, jest największym darem i szczęściem człowieka, – i spytaj się sam siebie, czy masz ty Boga i łaskę Jego?... A jeśli jej nie masz, to proś Pana Boga, aby ci łaskę Swą, przez grzech ciężki utraconą, wrócić raczył, – i to za każdym razem ilekroć kapłan to pozdrowienie i życzenie we Mszy św. powtarza, a powtarza je w dalszym ciągu Mszy św. jeszcze siedem razy.

Kolekty – czyli modlitwy.

l. Po Dominus vobiscum kapłan wzywa wiernych do modlitwy słowem: Oremus! Módlmy się! Po czym śpiewa lub odmawia modlitwy, zwane kolektami czyli modlitwami zbiorowymi. Według tłumaczenia papieża Innocentego III, modlitwy te zbiorowymi się nazywają, ponieważ kapłan, będący niejako posłem i pośrednikiem ludu do Pana Boga, prośby i modły wszystkich zbiera i Panu Bogu je przedstawia. – Kapłan modlitwy te odmawia lub we Mszy śpiewanej śpiewa z rozłożonymi rękoma. Wedle dawnego zwyczaju podczas tej modlitwy i wierni, podobnie jak kapłan, mieli ręce jakby rozkrzyżowane i do góry wzniesione. Zwyczaj ten modlenia się jest bardzo dawny. Czytamy w Piśmie św., że już Mojżesz w taki sposób modlił się, i dopóki ręce miał w górę wzniesione, Żydzi podczas bitwy zwyciężali, a gdy Mojżesz ręce opuszczał, Izrael słabł i ustępował. – O tym zwyczaju modlenia się wspomina i św. Paweł w listach swoich (1 Tm 2, 8 ), jak też inni najdawniejsi pisarze kościelni, jak np. Tertulian:
  • „Modlimy się zawsze z rękoma rozciągniętymi i wzniesionymi”.
Papież Benedykt XIV mówi, że ten sposób modlenia się ma przypominać i naśladować Pana Jezusa modlącego się na krzyżu z rozpiętymi rękoma.

Prawie wszystkie te modlitwy są skierowane do Boga Ojca, a kończą się:
  • „Przez Pana Naszego, Jezusa Chrystusa, Syna Twego, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg przez wszystkie wieki wieków. Amen.”
Zakończenie to przypomina nam obietnicę Pana Jezusa, który powiedział:
  • „O cokolwiek byście prosili Ojca, da wam w imię moje.” (J 16, 23),
i tę drugą prawdę naszej wiary świętej, o której przed chwilą wspominałem, że jeden tylko jest pośrednik nasz u Ojca, Zbawiciel Nasz Jezus Chrystus; że więc modlitwy nasze, zaniesione do Boga przez Pana Jezusa, prędzej wysłuchane będą, – a przeciwnie, nawet nie będą wysłuchane, jeśli nie będą zaniesione i poparte przez Niego.
Modlitw tych bywa zwykle kilka; w bardzo uroczyste święta jest tylko jedna. Pierwsza jest zawsze zastosowana do uroczystości lub Świętego, o którym się Msza św. odprawia, inne dodane są według potrzeby. Modlitwy te są prześliczne i pochodzą z bardzo dawnych czasów, przeważnie są one układu Papieży: Leona Wielkiego, Gelazego i Grzegorza Wielkiego.

2. Przyznam się, że miałbym wielką ochotę te wszystkie modlitwy tu przytoczyć, szczupłość jednak tej książeczki na to mi nie pozwala. Przytoczę choć niektóre.
W Adwencie kolekty są następujące:
  • „Wzbudź, prosimy Cię, Panie, potęgę Twoją i przyjdź: abyśmy od grożących nam dla grzechów naszych niebezpieczeństw zasłużyli przy Twojej obronie być wybawieni i przy Twojej pomocy zbawieni”.
Na niedzielę II:
  • „Obudź, Panie, serca nasze, abyśmy przygotowali drogi Jednorodzonemu Synowi Twojemu, i abyśmy tak przez Jego przyjście oczyszczonym duchem Tobie służyć godnymi być mogli”.
Na niedzielę III:
  • „Wysłuchaj łaskawie, prosimy Cię, Panie, modlitw naszych, i ciemności umysłu naszego oświeć łaską Twych odwiedzin”.
Na niedzielę IV:
  • „Wzbudź, Panie, potęgę Swoją i przybądź, i z wielką mocą Swoją przyjdź nam na pomoc, aby przy pomocy łaski Twojej miłościwe przebaczenie Twoje przyspieszyło nam to, czemu grzechy nasze stoją na przeszkodzie”.
W niedzielę wśród oktawy Trzech Króli tak się Kościół modli:
  • „Prosimy Cię, Panie, wysłuchaj życzenie pokornie błagającego Cię ludu, aby widzieli, co czynić mają, i aby byli wzmocnieni do wypełnienia tego, co poznają”.
Jaka krótka, a jak pełna treści modlitwa!
W oktawę Trzech Króli:
  • „Boże, którego Syn Jednorodzony w  ciele naszym się okazał, daj, prosimy, abyśmy przez Tego, któregośmy, jako podobnego nam, zewnątrz poznali, wewnątrz odnowieni zostali”.
Na niedzielę 4 po Trzech Królach:
  • „Boże, który wiesz, że, w tak wielkich niebezpieczeństwach, dla słabości ludzkiej nie możemy się ostać, daj nam ratunek dla duszy i ciała, abyśmy to, co za grzechy nasze cierpimy, przy pomocy Twojej przezwyciężyć mogli”.
Na niedzielę 6 po Trzech Królach:
  • „Daj nam, wszechmogący Boże, abyśmy zawsze to rozważając, co z rozumem się zgadza, to, co Tobie się podoba, w słowach i w uczynkach wypełniali”.
Modlitwy niektóre na czas Postu:
  • „Boże, który winą (grzechem) bywasz obrażany, a pokutą przebłagany, wejrzyj łaskawie na prośby ludu Twego, pokornie Cię błagającego, i oddal od nas bicze gniewu Twojego, na które przez grzechy nasze zasługujemy.”
  • „Przychyl się, Panie, do próśb naszych i spraw to nam, abyśmy ten uroczysty Post który dla uleczenia dusz i ciał naszych zbawiennie ustanowiono, w pokornej służbie obchodzili.”
  • „Boże, który Kościół Twój dorocznym 40-dniowym postem oczyszczasz, daj czeladce Twojej, aby to, co od Ciebie przez post otrzymać usiłuje, to przez dobre uczynki wykonywała”.
W lecie modli się Kościół często o deszcz lub pogodę. O pogodę w sposób następujący:
  • „Panie, wysłuchaj nas, wołających do Ciebie, i pogody udziel nam, pokornie błagającym, abyśmy, sprawiedliwie za grzechy nasze ponoszący karę, przez uprzedzające miłosierdzie Twoje litości doznali”.
O deszcz:
  • „Boże, w którym żyjemy, ruszamy się i jesteśmy, udziel nam potrzebnego deszczu, abyśmy, teraźniejszą pomocą dostatecznie wspomożeni, z tym większą ufnością rzeczy wiecznych pożądali”.

10
Wykład Obrzędów Mszy św / Gloria
« Ostatnia wiadomość wysłana przez marost dnia 2013-04-27 15:38:22 »
Gloria in excelsis Deo!
Chwała na wysokości Bogu


1. Po Kyrie eleison kapłan we Mszy śpiewanej intonuje, a w cichej odmawia hymn pochwalny: – Gloria in excelsis Deo tj. chwała na wysokości Bogu! – Wtedy i ty także razem z kapłanem ten hymn z całą uwagą i nabożeństwem odmów:

  „Chwała na wysokości Bogu. A na ziemi pokój ludziom dobrej woli. Chwalimy Cię. Błogosławimy Cię. Wielbimy Cię. Wysławiamy Cię. Dzięki Ci składamy, bo wielka jest chwała Twoja. Panie Boże, Królu Niebios, Boże, Ojcze wszechmogący. Panie, Synu Jednorodzony, Jezu Chryste. Panie Boże, Baranku Boży, Synu Ojca. Który gładzisz grzechy świata, przyjm błaganie nasze. Który siedzisz po prawicy Ojca, zmiłuj się nad nami. Albowiem tylko Tyś sam jeden Święty. Tylko Tyś jest Panem. Tylko Tyś Najwyższy, Jezu Chryste. Z Duchem Świętym w chwale Boga Ojca. Amen.”
 

2. Żebyś lepiej tę wspaniałą modlitwę zrozumiał i przez to tym nabożniej ją wraz z kapłanem odmawiał, chcę ci ją choć trochę wytłumaczyć.

Pierwsze słowa tego hymnu śpiewali Aniołowie przy narodzeniu Pana Jezusa przy szopce Betlejemskiej, tj.: „ Chwała na wysokości Bogu, a na ziemi pokój ludziom dobrej woli ! ”. W dalszym swym ciągu, hymn ten jest od początku do końca jakby jednym okrzykiem duszy Boga miłującej, która w zachwycie dobiera wyrazy, aby jak najgodniej przemówić do Pana Boga, w Trójcy św. jedynego, i Jego wysławiać. Kardynał Bona tak o tym hymnie mówi:
  • „Nad ten hymn nie masz żadnego zacniejszego, czy uwzględnimy jego starożytność czy zacność i wzniosłość pochwał Boskich, które się w nim zawierają”. – „Chwała na wysokości Bogu!”
W pierwszych słowach hymn ten zwraca się w ogóle do Boga, bez odróżnienia Osób Boskich. – Słowo chwała oznacza uznanie czyjejś zacności, wielkości i wyższości, i zarazem okazanie tego uznania jakimś znakiem na zewnątrz. A ponieważ Pan Bóg jest Istotą najzacniejszą, największą i najwyższą, dlatego też nikt na większą chwałę nie zasługuje, i nikomu większa chwała się nie należy. To jest pierwszy i główny cel naszego istnienia: oddać chwałę Bogu! Kiedy więc Kościół przez usta kapłana, a z nim i lud cały, mówi Panu Bogu: Chwała! – to tym słowem mówi niejako:

wierzę, uznaję i wyznaję, że Ty, o Boże nasz, jesteś naszym największym i najwyższym Panem, któremu się od nas największa i najwyższa chwała i cześć należy, i tę cześć Tobie, o Boże nasz, teraz oddaję, za siebie i za cały świat, za wszystkie stworzenia rozumne i nierozumne!

A na ziemi pokój ludziom dobrej woli ”, to są dalsze słowa śpiewu Anielskiego. Tymi słowami wyrazili Aniołowie cel przyjścia Pana Jezusa na świat i cel drugi człowieka. – Pokój, to to samo, co szczęście: Bóg nas stworzył dla chwały Swej i dla szczęścia naszego. Tego pokoju i tego szczęścia nikt z ludzi mieć nie będzie, kto naprzód Boga nie uzna i Jemu chwały nie odda.
Pismo św. mówi:
  • „Nie ma pokoju dla bezbożnych”. (Iz 48, 22)
Ten pokój Boży i to szczęście Boże przyniósł Chrystus Pan i ten pokój Aniołowie przy Jego narodzeniu ludziom ogłosili, ale tylko ludziom dobrej woli! Pan Jezus też tym pozdrowieniem: Pax vobis! pokój wam , Apostołów pozdrawiał. Pamiętajże dobrze, że pokój ten i to szczęście doczesne i wieczne jest udziałem tylko ludzi dobrej woli! – Pan Bóg dał nam wolną i nieprzymuszoną wolę, – i od tej wolnej woli naszej zależy nasz wybór, zależy nasze szczęście, – gdy go tam szukać będziemy, gdzie się znajduje i gdzie je znaleźć możemy, tj. w oddaniu najwyższej czci i chwały Panu Bogu, przez wypełnienie Jego Najświętszej woli, przez zachowanie Jego przykazań, przez dźwiganie jarzma nauki Chrystusowej, jak to Pan Jezus Sam powiedział:
  • „Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych.” (Mt 11, 29)
Gdy więc te słowa: „ pokój ludziom dobrej woli ”, – w tym hymnie odmawiasz, spytaj się sam siebie, czy jesteś ty człowiekiem dobrej woli?... czy oddajesz najwyższą cześć Panu Bogu przez zachowanie Jego przykazań, przez zachowanie i wypełnianie nauki Pana Jezusa we wszystkim?.. bo tylko wtedy będziesz człowiekiem dobrej woli, i tylko wtedy pokój i szczęście, ludziom dobrej woli obiecane, znajdziesz!

a) Chwalimy Cię! ...” Po ogólnym wyrazie chwały Bożej, złożonej Bogu na początku hymnu, tym ponownym wyrazem łacińskim: laudamus Te , znaczącym: chwalimy Cię lub wychwalamy i wysławiamy Cię, wyraża Kościół to samo jeszcze raz ponownie i dobitniej, odnosząc tę pochwałę już osobno do pierwszej Osoby Boskiej, do Boga Ojca. – I tę cześć i chwałę Bożą wyrażamy jeszcze dobitniej w następnych słowach, mówiąc:
  • „Chwalimy Cię. Błogosławimy Cię. Wielbimy Cię. Wysławiamy Cię.”
Chwałę oddajemy Panu Bogu sami, a  wychwalanie jest już oddawaniem chwały przed drugimi.
Dionizjusz Kartuz mówi:
  • „Boga wychwalamy, gdy Pana Boga i wielkość Jego innym objawiamy, a przez to samo chwalebnym i sławnym Go w umysłach innych czynimy”.
Te Boże pochwały kończymy wreszcie słowami:
  • „Dzięki Ci składamy, bo wielka jest chwała Twoja. Panie Boże, Królu Niebios, Boże, Ojcze wszechmogący”.
W wyrazach tych nie tylko chwalimy Pana Boga, ale też dziękujemy Mu, tak za wszystkie dary i łaski od Niego otrzymane, jak też za tę chwałę Jego, – a zarazem w tej podzięce jest i nowa chwalba Boża, – czyli innymi słowy: dzięki Ci, Boże, składamy, a dziękując, tym samym i przez to samo chwalić Cię chcemy, – Ciebie Panie Boże, Królu Niebiański, Boże Ojcze wszechmogący!

Nazwą: „ Panie Boże ” wyrażamy najwyższą władzę i panowanie Boże nad nami, a zarazem nasze zupełne poddanie się pod tę Jego władzę. – Tytułem: „ Królu Niebios! ” wyrażamy, że Pan Bóg jest nie tylko naszym najwyższym władcą tu na ziemi, ale też, że On jest zarazem naszym Królem i Władcą w życiu przyszłym, w królestwie niebiańskim, przez Siebie założonym, a nam przygotowanym i obiecanym.

b) Po oddaniu chwały Bogu Ojcu zwracamy Się z podobnymi pochwałami i do drugiej Boskiej Osoby, do Syna Bożego Jezusa Chrystusa, i odzywamy się doń również nazwą: „Panie!”. – Gdyż, jak Bóg Ojciec jest Panem Naszym dlatego, że nas stworzył, tak i Jezus Chrystus jest zarówno z Bogiem Ojcem naszym najwyższym kapłanem, jako równy Ojcu i będący z Ojcem jednym i tym samym Bogiem:
  • „Wszystko przez Nie się stało, a  bez Niego nic się nie stało, co się stało.” (J 1, 3)
Nazywamy dalej Pana Jezusa Synem Jednorodzonym, gdyż to jest Jego godność i nazwa najwłaściwsza; tą nazwą najchętniej Sam Pan Jezus zwykł był Siebie nazywać i tą nazwą uczcił Go Sam Ojciec, gdy o Nim powiedział:
  • „To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie!” (Mt 17, 5)
Dodatek: „ Jednorodzony ” odróżnia, synostwo Pana Jezusa od synostwa naszego, bo On jest jedynym Synem Bożym prawdziwym, Jednorodzonym z Boga Ojca, a my jesteśmy synami Bożymi tylko przybranymi.
Dalej nazywamy tego Syna Bożego jako Boga Wcielonego, jako Boga-Człowieka, Jego własną nazwą: Jezu Chryste , która Mu od Boga Samego przez Anioła daną była, i w tej nazwie wyrażamy całą Jego godność, jako Boga Zbawiciela i Odkupiciela, – i całe dzieło odkupienia.
  • „Imię Jezus (mówi ks. Korneliusz a Lapide), będąc właściwym i najdokładniejszym imieniem Słowa Wcielonego, zawiera w sobie wszystkie inne nazwy i imiona Chrystusa, których Mu bardzo wiele i najzacniejszych daje Pismo św., i wszystkie inne przewyższa; gdyż jest, jak mówi św. Paweł:
  • »Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował mu imię ponad wszelkie imię.«” (Flp 2, 9)
I ponownie po raz drugi nazywa Kościół św. Pana Jezusa:
  • „Panie Boże, Baranku Boży!”
a to dlatego, żeby przez to wyrazić i drugi tytuł i powód, dla którego Jezus Chrystus jako Baranek Boży za nas zabity i ofiarowany, jest Panem Naszym, gdyż tą ofiarą Swoją odkupił i wykupił nas z niewoli szatańskiej, w którą przez grzech pierworodny i przez grzechy nasze osobiste popadliśmy, jak mówi św. Augustyn:
  • „Przyszedł Odkupiciel i dał cenę okupu, – przelał Krew Swoją i kupił świat cały”.
Łącząc te dwa tytuły: Baranku Boży, Synu Ojca, – przypomina nam Kościół św. tę wielką prawdę naszej świętej wiary: że Barankiem Bożym i Ofiarą za grzechy nasze nie mógł być kto inny, tylko Sam Jednorodzony Syn Ojca, równy Bogu Ojcu!

Przypomniawszy Panu Jezusowi Jego godność i tytuły, zwraca się Kościół św. z prośbą do Jego litości i miłosierdzia, i błaga o zmiłowanie, wołając do Niego:
  • „Który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami! który gładzisz grzechy świata, przyjm prośbę naszą, i przedstaw ją Ojcu Swemu: »który siedzisz po Prawicy Boga i przyczyniasz się za nami« (Rz 8, 34), – zmiłuj się nad nami!”
Prośbą tą, przypomina nam Kościół św. tę wielką prawdę wiary naszej, którą wyraził św. Paweł:
  • „Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus, który wydał Siebie samego na okup za wszystkich jako świadectwo we właściwym czasie.” (1 Tm 2, 5)
Tym wyrazem: miserere nobis , zmiłuj się nad nami, wybaw nas od mizerii i nędzy naszej, wyrażamy tylko jedną prośbę, ale tę najważniejszą i największą, bo prosimy o wybawienie od grzechów, ich skutków i następstw, – a przez to o wybawienie od wszystkiego złego, bo grzech jest największym złem i wszystko inne złe jest tylko skutkiem i następstwem grzechu!

c) Na zakończenie wreszcie tego wspaniałego hymnu łączy Kościół św. pochwały Syna Bożego z trzecią Boską Osobą i wyliczając jeszcze raz trzy główne przymioty Boskie: Świętość, władzę i najwyższy Majestat Boży, przypisuje je zarówno Synowi jak i Duchowi Świętemu, – i łączy ich obu z chwałą Boga Ojca czyli z Ojcem:
  • „Albowiem tylko Tyś Sam jeden Święty. Tylko Tyś jest Panem. Tylko Tyś Najwyższy, Jezu Chryste. Z Duchem Świętym w chwale Boga Ojca. Amen”.
I tak więc ten wspaniały hymn jest nie tylko wyrazem największej chwały Bożej, ale też zarazem wyznaniem wiary naszej w Boga i w tajemnicę Trójcy Przenajświętszej.

Hymn ten Gloria, opuszcza się we Mszach żałobnych i w tak zwanych wotywnych, jak też w czasie adwentu i postu, gdy kapłan Mszę św. odprawia w kolorze fioletowym.

3. Na Gloria śpiewa lud pieśni następujące:

  • Już na wysokości Bogu chwała
    Z narodzin Chrystusa Pana się stała;
    A nam dany – pożądany
    Pokój na ziemi; – niech trwa nieprzerwany!

Słowa tej pieśni po wytłumaczeniu powyższym są już jasne.
W drugiej pieśni śpiewa lud:

  • Chwała Bogu! cześć, dzięki. – Od wszego stworzenia;
    Moc Boskiej Jego ręki – Daje znak zbawienia;
    Pokój głosi, ten w skutku – Byśmy trwale mieli,
    I Tobie bez trwóg, smutku – Służyli weseli!

I ta pieśń jest po uważnym jej przeczytaniu jasna, i dlatego więcej jej nie tłumaczę.

Strony: [1] 2 3 ... 10